21 maja 2013 / Szafa marzeń / 10 komentarzy

Zimno, mokro i 12°C, brrr…! Ale jako osoba poważnie traktująca obietnice ściągam ulubione kalosze, żeby ładnie zobrazować gorące tęsknoty i oczekiwanie na najgorętszą porę roku. Najbardziej latem lubię tak:

 

 

 Letnia lekkość bytu / Die sommerliche Leichtigkeit des Seins*

 

 

A jeśli już buciki, to najlepiej ukochane sandały. W tym sezonie będą płaskie, śliczne i złociste, właśnie takie:

 

złote sandałki

Złote sandałki – Rose Delux Sandals, Patrizia Pepe

 

 

W skali od 1 do 5:

  • Uroda: opalizująca złoto – różowa skóra, beżowy zamsz i śliczny złoty zameczek na pięcie – 5 punktów,
  • Wygoda: mięciutka skórka, komfortowa, wyprofilowana wyściółka, zamek osłonięty od wewnątrz, zgrabna wysokość obcasa i skórzana podeszwa; w teście “po pierwszej pół godzinie po domu” – 5 punktów.

Jedyne obawy dotyczą wąskiego paseczka z przodu: będzie się wpijał czy nie będzie? Już niedługo się okaże…

 

złote sandałki na stopach

 

Monika Frese: złote sandałki

 

 

A tu się nam jeszcze coś zabłąkało… również w oczekiwaniu na lato:

 

Słoneczne mini złote sandałki – Giallo Angels, Roberto Cavalli

 

Ach, jak dobrze jest być kobietką! Nawet taką całkiem malutką.

 

P.S.
*Moi mili, uważni Goście z pewnością zauważyli, że sparafrazowałam tytuł świetnej książki Milana Kundery.

Meine lieben, aufmerksamen Leser haben sicherlich bemerkt, daß dies eine Paraphrase des Titels von dem ausgezeichneten Milan Kunderas Buch ist.

 



Komentarze

  1. Anonymous
    22 maja 2013

    zimne nóżki! jakiej? mało uważny

    Odpowiedz
  2. Monika Frese
    22 maja 2013

    Oj, zimne! Galareta.
    Czyli jednak wcale nie taki mało uważny:). I miły:).

    “Nieznośna lekkość bytu”. O niełatwych związkach męsko – damskich. Przejmujące + Praska Wiosna i historyczne zawirowania w tle.
    No a tytuł w oryginale? “Nesnesitelna lehkost byti”. Coś pięknego:).

    Odpowiedz
  3. Małgorzata TP
    22 maja 2013

    No cóż…mogę tylko napisać, że stopy piękne, i manicure też :)
    Ja nie umiem nosić płaskich butów, czuję się w nich nieubrana, ale pracuję nad sobą i ostatnio kupiłam całkiem ładne balerinki do chodzenia po ulicy (bo generalnie takie obuwie tylko w domu i ogrodzie, no i na dachu :)).
    Moje dziecię (13 lat) nosi rozmiar 39, nie jest to słodkie maleństwo. Zasadniczo mogę zacząć podbierać jej buty :) A ona moje …
    pozdrawiam bardzo, Małgosia
    ps. u nas całkiem ciepło i sandałkowato :)

    Odpowiedz
  4. Monika Frese
    22 maja 2013

    Ale miło od samego rana:).
    Manicure w kaloszach na zaczarowanie lata. Bo u Was takie słońce i kolory… ach, jak zazdroszczę!
    Gratulacje za balerinkową odwagę:). Co prawda zdajesz się być w szpileczkach urodzona, ale masz rację, że może na “po dachach” odrobinkę niewygodne:).
    A dziecię to już całkiem duża kobietka, ale i tak słodka… widziałam na fotkach:).
    Slicznie pozdrawiam.

    Odpowiedz
  5. Anonymous
    22 maja 2013

    o znowu fajne byty, goło też lubię. Sara

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      22 maja 2013

      Hej, jeszcze jedna wielbicielka butów, bytów i nagiej wolności!
      I dowcip lekki…:).
      Bardzo ciepło pozdrawiam:).

      Odpowiedz
  6. Anonymous
    22 maja 2013

    Piękne,zadbane stopy, śliczne sandałki. Ach, te maleńkie też oczywiście! Paseczek nie będzie się wpijać, nie będzie śmiał! Irensa

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      22 maja 2013

      Za ten miły komlement, dam nawet ponosić… eee te większe oczywiście:).
      A co do paseczka, to to jest właśnie właściwe podejście! Niech sobie nie myśli!

      Mocno ściskam wierną Czytelniczkę:).

      Odpowiedz
  7. Ola Wiecha
    23 maja 2013

    Sandałki super!
    Choć nie lubię na płasko, to w tym roku się do nich przekonuję!

    Odpowiedz
  8. Monika Frese
    23 maja 2013

    Czyli to nasza zasługa? Ha!
    Wiem, wiem, bardziej tych złotych śliczności niż moja:)).

    Miło mi Panią gościć u siebie, Olu.
    I widzę, że nie tylko ja lubię myszkować po nocy:).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz