27 listopada 2014 / Szafa marzeń / 12 komentarzy

Temperatury spadają na łeb i szyję, ale szansa znalezienia w sklepie prawdziwej wełnianej sukienki jest jak 1 : 1 000 000. Wyobraź sobie więc, jak bardzo się ucieszyłam, kiedy całkiem przypadkowo, w poszukiwaniu ciepłej, wełnianej sukienki dla małej dziewczynki, znalazłam idealną wełnianą sukienkę dla jej mamy. Chociaż… cioci powinna się również spodobać.

 

 

Czym charakteryzuje się idealna sukienka?

Swoją uniwersalną wielofunkcyjnością. Zakładasz ją rano i gotowe: przez cały dzień nie musisz więcej zaprzątać sobie głowy swoim wyglądem. Nie musisz nic poprawiać, nie musisz ciągle spoglądać w lustro, ponieważ wiesz, że wszystko jest tak, jak być powinno. Nawet nieoczekiwana zmiana planów w codziennym harmonogramie na pewno nie zepsuje Ci humoru: nie musisz się przebierać, ponieważ w swojej  idealnej sukience jesteś przygotowana na wszystkie wyzwania i niespodzianki, jakie niesie Twój dzień.

 

 

Czym charakteryzuje się idealna sukienka na zimę?

Swoim składem. Żadna bawełna, żadna orzeźwiająca wiskoza, ani żaden akrylowy pozorant nie rozgrzeje tak, jak zrobi to porządna wełna. Wełna to najwłaściwszy wybór, aby komfortowo przetrwać zimowe miesiące:

  1. Wełna reguluje temperaturę ciała, co znaczy, że w wełnianej sukience nie pocisz się w mocno nagrzanym pomieszczeniu, ale i nie marźniesz w chłodnym.
  2. Wełna posiada doskonałe właściwości hydroskopijne, co znaczy, że nawet jeśli się spocisz, w wełnianej sukience nie będziesz czuła się lepko – wilgotna, ponieważ wełna wchłonie wilgoć ze skóry. Ale co najważniejsze – nawet, jeśli wełna osiągnie swój maksymalny poziom wchłaniania i sama stanie się mokra, nadal będzie Cię grzała. Co znaczy, że przeziębienie nie ma żadnych szans :-)
  3. Wełna neutralizuje brzydkie zapachy, co znaczy, że wystarczy porządne wietrzenie, a woń potu, dymu z papierosów albo kuchennych aromatów ulatnia się z wełnianej sukienki bez śladu.
  4. Wełna nie elektryzuje się, co znaczy, że wełniana sukienka nie klei się do reszty ubrania i nie strzela iskrami, kiedy się ubierasz.
  5. Wełna jest naturalnie miękka i sprężysta, co oznacza, że wełniana sukienka nie gniecie się i pięknie się układa.

 

 

Czym urzekła mnie wełniana sukienka, która stała się pretekstem do dzisiejszego wpisu?

  • Kolorem, który w swoich łagodnych, srebrzystych odcieniach, tak łatwo wtopi się w kolorystyczną harmonię mojej szafy.
  • Krojem, podkreślającym miękką linię kobiecych bioder i o eleganckiej długości mezzo.
  • Charakterystycznymi detalami z elementem zaskoczenia: ta sama barwa stopniowana odcieniem oraz całkiem różne struktury użytych tkanin.
  • Oraz ceną, typową raczej dla produktu ze śladem wełny w swoim składzie.

 

Sukienka do noszenia przez 12 godzin na dobę, zresztą zobacz sama:

 

wełniana sukienka: cosfot. cos (cosstores.com/shipping to Poland)

 

 

Która z nas będzie profitować z sukienki o takim kroju?

Młodziutka dziewczyna na zdjęciu – jak to zwykle bywa z modelkami – ma bardzo szczupłą, androgyniczną sylwetkę o szerokich ramionach i chłopięcych kształtach, które niewiele mają wspólnego z dojrzałą, kobiecą figurą. Posłużmy się mimo to jej przykładem.

 

1. Talia

Naturalna talia naszej modelki leży kilka centymetrów poniżej linii łączenia tkanin. Widzimy więc zgrabną sugestię talii, ale jednocześnie ciało nabiera całkiem innych, mamiących wzrok proporcji. Patrzącemu wydaje się, że odcinek od talii w dół jest dużo, dużo dłuższy od górnej połowy ciała, więc automatyczny osąd brzmi: ale długie nogi! I to jest efekt, który będziesz cenić, jeśli

  • masz długi tułów z nisko osadzoną talią i/lub
  • nogi, którym przydałoby się kilka centymetrów długości ekstra.

Połączenie dwóch tkanin na wysokości talii, wyraźnie ją sugeruje, co ma dla Ciebie szczególne znaczenie, jeśli nie jesteś szczęśliwą posiadaczką wklęsłego wcięcia. Mała uwaga: szeroki pasek odniesie całkiem odwrotny skutek, zaprzepaszczając tę delikatną sugestię. Przy okazji pogrubi, zwracajac niepotrzebną uwagę na coś, czego przecież tak na prawdę tam wcale nie ma.

 

2. Biust

Duży, ciężki biust będzie wyglądał w prążkowanej dzianinie grubo i przytłaczająco. Spójrz, w górnej części sukienki jest zbyt mało miejsca na miseczki kalibru “E i więcej”, dlatego jest to model dla zdecydowanie skromniejszych objętości, do których bardzo ładnie pasuje taka grzeczna i nieskromnie przylegająca górka.

 

3. Biodra

Wąskie, okrągłe, płaskie albo szerokie – jako zdecydowana wielbicielka linii kroju rozszerzającej się do dołu, powiem krótko: w rozkloszowanym modelu, każdy rodzaj bioder wygląda wdzięcznie, powabnie i wyjątkowo kobieco.

 

 

W tej samej kolekcji znalazłam jeszcze kilka innych wełnianych sukienek o dużym potencjale. Podobny, dyskretnie powściągliwy styl. Podobnie dobre rokowania na to, aby stać się ulubioną bazą zimowej garderoby.

 

 



Komentarze

  1. 555
    27 listopada 2014

    bardzo lubię projekty marki COS :)
    sukienka ciekawa, chociaż nie dla mnie, bo, niestety, zbyt mało miejsca na miseczki kalibru “E i więcej”.. :(
    za to ten model wyjątkowo mnie ujął: http://www.cosstores.com/pl/Shop/Women/Dresses/Leather_panel_merino_dress/46881-19949531.1#c-24479

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      27 listopada 2014

      Mmm… ładna. I przepiękny kolor. Też by mi pasował do tej… jak jej tam… kolorystycznej harmonii.
      P.S. Odrobinę zaktualizowałam biuściany akapit, ale nie będę się upierać. Dostrzegam różnicę styli :-)

      Odpowiedz
  2. Weronika
    28 listopada 2014

    Śliczna. Bardzo chętnie wdziałabym taką w mojej szafie.

    Odpowiedz
  3. Anna
    29 listopada 2014

    Pani Moniko, zachecona Pani opisem udalam sie do sklepu stacjonarnego COSa. Niestety, góra sukienki to 100% welna, ale cześć dolna to mieszanka welna, wiskozy i polyestru. Moze sie to, niestety nieladnie gnieść. Ech, szkoda. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      30 listopada 2014

      Bardzo szkoda, bo oznacza, że znalezienie 100% wełnianej sukienki to jednak szansa mniejsza niż 1: 1 000 000. Szukamy więc dalej, chociaż… wygląda na to, że w dążeniu do ideału, chyba wszystkie będziemy musiały nauczyć się szyć :-)
      I ja ciepło pozdrawiam Anno, dziękując Pani za podzielenie się z nami doświadczeniem “na żywo”.

      P.S. Gniotliwe wątpliwości – bez względu na skład materiału – rozwiązuje od ręki i na miejscu test na gnieciucha (pkt 3b).

      Odpowiedz
  4. Maria
    1 grudnia 2014

    Uwielbiam welniane sukienki. Na lato z tropiku, a na zime nawet z grubszych materialow, jesli sa na podszewce nie gryza.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      1 grudnia 2014

      Nie gryzą, nie gniotą się, nie elektryzują, nie trzeba ich ciągle prać… mają same zalety i jeszcze na dodatek grzeją.
      Kupiłam właśnie prześliczną krepę z wełnianej gazy – przejrzystą, miękką i leciutką jak piórko. Jestem bardzo ciekawa, czy uszyta z niej sukienka sprawdzi się również w warunkach zimowych. Założę się, że tak :-) Miłego dnia Mario

      Odpowiedz
  5. Eryka
    1 grudnia 2014

    Cuuudooowna! Ale piękna jest ta sukienka, nie mogę się na nią napatrzeć po prostu.

    Odpowiedz
  6. Małgorzata
    4 grudnia 2014

    Absolutnie kapitalna ta sukienka. Tak sobie myślę, że moja krawcowa musi mi uszyć coś podobnego na święta;)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      4 grudnia 2014

      Koniecznie. Uszyta na miarę będzie przecież ideałem.
      P.S. Mój ideał właśnie się robi. Z golfem :-)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz