Ekstrawagancka i nietypowa. Szokująco śmiała i nowatorska. Wyzywająca i przykuwająca wzrok, jesteś dla swojego otoczenia czystą prowokacją, ale również… pobudzającym impulsem. Oto Ty, Królowa Dramatu.

 

 

Typ dramatyczny: kwintesencja stylu

Ekscentryczną osobowość inspirują trendy w kulturze i sztuce, duch współczesności oraz jej własne wizje. Odważnie, bez zahamowań i w naturalnie sobodny sposób nosi:

  • konceptualne pomysły awangardowych projektantów,
  • nowinki prosto z wybiegów, których nie zaakceptowała jeszcze ulica,
  • stroje, które moda odkryje dopiero za kilka lat.

Na postronnych osobach sprawia wrażenie opanowanej i pewnej siebie, nawet wtedy, kiedy o sobie samej myśli zupełnie inaczej. Olbrzymi dekolt? Rozporek do połowy uda? Dramatyczna dziewczyna jest wyjątkowo świadoma swojego ciała i bardziej od innych identyfikuje się poprzez swój wygląd zewnętrzny, jednak bezpruderyjny strój nie jest w jej wypadku wyrafinowanym elementem jakiegoś uwodzicielskiego planu, tylko częścią artystycznej wizji, fragmentem idei, która zawsze stoi na pierwszym planie.

Makijaż, fryzura, dominująca linia sylwetki – nic nie jest pozostawione przypadkowi.

 

styl dramatycznystylebop.com (Rick Owens, Just Cavalli, Isa Arfen, Donna Karan NY, Roksanda Ilincic, Preen by Thornton Bregazzi)

 

 

Prowokacje oraz wyzywające eksperymenty na granicy kiczu (i wytrzymałości dla zwykłego śmiertelnika) są znakiem rozpoznawczym Królowej Dramatu i gwarantowaną receptą na wyróżnianie się z tłumu. Typ dramatyczny lubi:

  1. mocne kolory,
  2. przerysowane kroje,
  3. odważne połączenia.

Asymetria, draperie, rozcięcia, wycięcia i zaskakujące detale w dynamiczny sposób podkreślają skulpturalnie naszkicowaną sylwetkę, przy czym funkcja i wygoda nie są najważniejsze, więc w obliczu wyrafinowanej formy zawsze schodzą na dalszy plan.

  • Obszernie skrojony płaszcz,
  • sukienka o archtektonicznej formie,
  • ekstrawaganckie buty

tworzą niezwykle nowoczesną oprawę,  zapewniając swojej właścicielce futurystyczną prezencję utrzymaną w tajemniczym, fantastyczno – nierealnym klimacie.

 

typ dramatycznystylebop.com – płaszcz (Preen by Thornton Bregazzi), suknia z drapowaną falbaną (Roksanda Ilincic), suknia z transparentnymi wstawkami (Donna Karan NY), botki: wysadzane kryształkami (Giuseppe Zanotti), czarne (Paul Andrew), kolorowe (Valentino)

 

 

Typ dramatyczny: kolory

Twoje kolorystyczne wybory najlepiej opisuje hasło”wszystko albo nic”: mocne, intensywne barwy śmiało łączone w kontrastowe albo kontrowersjne zestawienia, dla których jedyną aternatywą może być tylko dramatyczna czerń.

Amarant, neonowa zieleń, czerwień, chaber albo pomarańcz. Odważne kompozycje kolorystyczne są znakiem firmowym awangardowej dziewczyny:

 

typ dramatyczny: kolorystylebop.com – Emanuel Ungaro oraz Roksanda Ilincic

 

 

Typ dramatyczny: tkaniny i wzornictwo

Geometryczne desenie, digitalne nadruki albo psychodeliczne wzory. Skóry albo eksperymentalne tkaniny najnowszej generacji: laminowane, powlekane, wytłaczane, wysadzane, plastikowe… Chociaż jedyną zasadą, którą wyznajesz jest ta, że dozwolone jest wszystko co się podoba, Twoimi bezdyskusyjnymi faworytami są:

  1. połysk,
  2. powierzchnie i struktury imitujące zwierzęcą skórę.

 

Do zakochania jeden krok, czyli leo, kroko i wąż, skóra i połyskująca poświata:

 

typ dramatyczny: wzornictwostylebop.com-jedwabny płaszcz z nadrukiem wężowej skóry (Emilia Wickstead), czarna sukienka ze skórzaną spódnicą układaną w fałdy i złotym zamkiem – co za cudo! (Vionett), bluzka ze złotej lamy wyszywana pajetami (Preen by Thornton Bregazzi)

 

 

Ubrania (a może raczej rekwizyty?) zdobywane są na różny, wolny od snobistycznych skłonności sposób. Do sklepów zaglądasz w poszukiwaniu niespotykanego i najczęściej masz już gotowe wyobrażenie, które próbujesz wprowadzić w czyn: luksusowy salon mody albo bazarek, szycie na miarę albo secondhand, każdy sposób jest dobry aby dotrzeć do celu.

Przeróbki? Owszem, tak, jednak Twój styl nie ma nic wspólnego z przeszłością… stop, mała poprawka – za choćby jedną sztukę z którejś z pierwszych kolekcji Aleksandra McQueen`a dałabyś się pokroć w plasterki.

 

 

Prawdziwy dramat

Styl dramatyczny ma wiele prowokacyjnych aspektów, które w zderzeniu z konserwatywnym środowiskiem, czynią go trudnym, jeśli w ogóle możliwym do zrealizowania. Chociaż ma on bardzo dużo wspólnego z kulturą, sztuką i sceną mody, nie znaczy to automatycznie, że awangardowa dziewczyna musi być związana z którąś z tych branż. Na szczęście ekstrawaganckie elementy (spójrzmy tylko na ten prześliczny zielony kołnierzyk przy granatach albo szarość ożywioną od wewnątrz soczystą pomarańczą) można świetnie połączyć z klasyką – na wypadek, gdyby okazało się, że miłośniczka tego stylu wylądowała w którymś z bardziej pryncypialnych zawodów.

A tak przy okazji, nowatorski, odważny sposób myślenia da się przecież zaszczepić na każdym, nawet tym najbardziej opornym gruncie :-)

 

 

 

 



Komentarze

  1. irensa
    11 listopada 2014

    Blisko, bliziutko! Prawie, prawie Ja! Wzięłabym od razu gołębią /cudo!/ ,czarną /obłęd!/, taftową kratę łącznie z zielonym kołnierzykiem /bajka!/. A czerwony płaszcz już mam! Jeszcze szarą z podbitą oranżem falbaną i granat z zielenią. Chcę to wszystko – proszę nie zapomnieć o kołnierzyku! Rozumiem dlaczego dramat. Znam ten ból! Bo chciałoby się bardzo a nie zawsze można z uwagi na – jak to pięknie określiłaś – pryncypialność wykonywanego zawodu i całej otaczającej, skrzeczącej rzeczywistości. Wiele udaje się przemycić naturalnie, ale reakcja otoczenia /dopóki się nie przyzwyczają/ bywa różna Ale co tam! :),

    Odpowiedz
  2. irensa
    11 listopada 2014

    Czy nie byłoby przesadą dodanie jeszcze czarnej sukni z golfem i plisowanym dołem rozszytym złotym zamkiem? Proszę?!!!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      11 listopada 2014

      Nic nie jest przesadą, jeśli chodzi o dramatyczną dziewczynę :-) Bierz wszystko! I czarną z neonowym kołnierzykiem do pary też – są takie śliczne, a mnie brakuje po prostu tej imponującej odwagi.

      Odetchnęłam z ulgą… ale o “prawie” nie martwię się ani trochę – w przyrodzie takie stuprocentowe typy występują niezmiernie rzadko, większość z nas to bardzo indywidualne mieszanki: trochę tego, trochę tamtego i jeszcze kapka stamtąd :-)
      P.S.”Skrzecząca rzeczywistość” mnie zachwyciła. Pewnie, że kręcą nosem. Pewnie, że docinają i gadają za plecami. Prawdziwy dramat byłby jednak wtedy, gdyby nie gadali wcale!

      Odpowiedz
  3. irensa
    11 listopada 2014

    Fakt!

    Odpowiedz
  4. Alicja w krainie... Ivko - Lady and the dress
    23 kwietnia 2016

    […] Królowa dramatu przepadnie w odważnych i fantastycznie kolorowych kombinacjach barw: […]

    Odpowiedz

Dodaj komentarz