24 lipca 2013 / Szafa marzeń / 16 komentarzy

Musi być szeroka, musi być powiewna, musi być piękna.

Taka właśnie musi być moja letnia sukienka na upalne, gorące, letnie dni.

I już!

Sukienka z batystu: Monika FreseFot. Moja ulubiona letnia sukienka z batystu

 

 

Cechy szczególne:

  1. swobodny, przestrzenny, łatwo dający się zmodyfikować krój,
  2. radosny, optymistyczny i żywiołowy kolor,
  3. cudownie miękka, delikatna i przewiewna tkanina – tym razem bawełniany batyst o gładkim, chłodnym, kojącym dotyku.

 

Dzisiaj w wersji boho z romantycznymi przyprawami:

Koralowa sukienka z batystu

Sukienka – sama sobie uszyłam, Złote sandałki – Patrizia Pepe,
Kwiaty na szyi – opaska do włosków ukradziona pożyczona od Niuni
(coś często ją sobie ostatnio “pożyczam”)

Bawełniany batyst: sukienka na upały

 

Sukienka z batystu: Monika

 

Na upały: sukienka z batystuFot. Ulubiona letnia sukienka z batystu

 

 

Aha! I nie, wcale nie boję się tej obszernej formy.

Proporcje się zgadzają (duża kobitka do dużej sukienki), no i kto powiedział, że sukienka musi być wąska i obcisła?

Latem? W upały? Nie, dziękuję.

 

 



Komentarze

  1. Retromoderna
    24 lipca 2013

    Wow! Fantastycznie się prezentuje ta sukienka :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 lipca 2013

      Ale mi miło!
      Podejrzewałam mocno, że z racji szerokości tylko mnie zachwyca:).

      Dzień dobry, proszę się czuć jak u siebie:)

      Odpowiedz
  2. Małgorzata TP
    24 lipca 2013

    Wyglądasz oszałamiająco! Gadżet na szyi do kompletu też.
    I choć ja obawiałabym się czuć nazbyt “ciążowo” w tym fasonie :) to u Ciebie wcale tego nie widzę.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 lipca 2013

      Oszałamiająco i wyjątkowo to moje dwa ulubione przymiotniki!
      Ale powiem Ci szeptem na ucho, że ten efekt to zasługa cudownego zachodu słońca:).
      Co do fasonu: nie boję się szerokości, bo bardzo lubiłam być w ciąży – czułam się silna, kobieca i zmysłowa. 175 cm wzrostu też chyba pomaga:).

      Dziękuję Małgosiu za ten śliczny komplement:))

      Odpowiedz
    • Małgorzata TP
      25 lipca 2013

      Niby mała nie jestem (171) – a jednak. Być w ciąży nie lubiłam :( Ale … to opowieść na inny blog :)
      pozdrawiam bardzo!

      Odpowiedz
  3. bastamb
    24 lipca 2013

    Jestem zachwycona Twoją sukienką, pięknie w niej wyglądasz, cudny kolor, ja nie mogę takich szerokich, bo źle wyglądam. Jestem Barbara a nie żadna pani…pozdrawiam i miłego dnia…

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 lipca 2013

      Barbaro, nie mów nikomu, ale ja też jestem zachwycona moją sukienką:).
      I cały czas nie mogę uwierzyć, że kawałek czerwonego batystu, może dać taki szałowy efekt!
      Zajrzysz w piątek? Będzie wersja taliowana…:)))

      Odpowiedz
  4. Krystyna
    24 lipca 2013

    O jak romantycznie!!!. Cudny kolor a fason dobrze, ze obszerny, bo mamy upały.Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 lipca 2013

      Mniej więcej podobnie sobie myślałam pisząc dzisiejszy post:).
      I również miło pozdrawiam.

      Odpowiedz
  5. Justek
    24 lipca 2013

    No i ciało oddycha :D Pięknie wyglądasz :))

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 lipca 2013

      Powyżej 25°C to przede wszystkim się poci:).

      Ładnie prawda? To wszystko “wina” zachodzącego słońca, naturalnie.
      Dziękuję. I dobranoc.

      Odpowiedz
  6. ja katya
    24 lipca 2013

    W czerwieni i z kwiatami na szyi wyglądasz zjawiskowo. O tak, luz w gorące dni jest wskazany, i to bardzo! Co prawda dzisiaj chodziłam w ciepłej wełnianej sukience, bo u mnie było ok. 17 stopni, ale szykuję się na weekendowe upały:D Dzięki za strony, dodałam do zakładek i będę zaglądać regularnie, już mi sporo rzeczy wpadło w oko:)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 lipca 2013

      O próżności! To ja już w drodze do łóżka, ale nie mogłam oprzeć się temu “zjawiskowo”:).

      Chętnie zamienię mój luz i kwiaty na chłodne 17°C. Przydadzą Ci się na weekend:).
      Wiesz co? Twoja mała a śliczna jak nic mogłaby reklamować obie marki. Chyba dlatego od razu mi się skojarzyło.
      Ale co my tu jeszcze robimy po ciemku? Dobranoc:))

      Odpowiedz
    • ja katya
      24 lipca 2013

      No, ja też już zmykam do łóżka. Dobrej nocy:)

      Odpowiedz
  7. MariaTamara
    1 sierpnia 2013

    Ależ mi się podoba ta stylizacja! Bardzo oryginalna i wygodna jednocześnie sukienka:)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      1 sierpnia 2013

      Rzeczywiście, i wygodna, i chyba całkiem nieźle wygląda:)).
      Tylko ehm… tego… jakby tu… to nie jest tak całkiem stylizacja… ja tak się ubieram na co dzień:).

      Dziękuję. I ciepło pozdrawiam:)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz