9 czerwca 2016 / Szafa marzeń / 27 komentarzy

Za mną kilka pracowitych dni spędzonych na niestrudzonym ubieraniu się i rozbieraniu – w końcu ciuchy, które się zamawia online, trzeba kiedyś przymierzyć. Ulubione sztuki sezonu znalazłam w… nie zgadniesz! Tak, w H&M! Linia Conscious Exclusive oszołomiła mnie świeżym spojrzeniem na klasykę, rozmachem krojów i pięknymi wykończeniami.

 

Mam kilka swoich własnych powodów, dla których nie odpuszczam, tylko regularnie daję tej popularnej sieciówce szansę:

  1. nieczęsto, ale jednak – miałam już ciuchy z H&M, które okazały się moimi ulubionymi i nosiłam je aż do zdarcia;
  2. ubrania na modelkach zwyczajnie mnie uwodzą i pewnie spora w tym zasługa samych modelek, które owszem, szczupłe, ale wyglądają jak kobiety, a nie jak ledwo rozwinięte dzieci;
  3. robię zakupy przede wszystkim przez internet, a serwis online H&M jest po prostu wzorcowy;
  4. szwedzki tytan interesuje mnie ze względu na swoją politykę – jest odzieżowym liderem, więc wszystko, co robi (albo czego nie robi) jest przykładem dla innych firm w branży;
  5. lubię Szwedów. Tak, mało logiczny argument. Ale kto by się tam przejmował logiką w modzie, przecież moda to emocje.

 

Chciałabym, żebyś wiedziała – nie chodzę do sklepów H&M, ponieważ to nie jest przeżycie, z którym moje nerwy dają sobie radę. Wyprawa do wielkiej sieciówki, to przyjemność dla młodych albo bardzo towarzyskich osób, którym nie przeszkadzają kłębiące się stosy, kłębiące się tłumy oraz głośna muzyka. Dla dojrzałego/zajętego/lubiącego wygodę/ceniącego pierwszorzędną obsługę (wybierz sobie, co ci najbardziej pasuje) klienta, H&M ma swój nienagannie działający serwis online. Z którego chętnie korzystam.

Masz wątpliwości, czy ubrania z H&M, popularnego sieciówkowego giganta, to coś dla dorosłej, szykownej kobiety? Te z linii Conscious Exclusive, na pewno. Chodź, udowodnię ci. Tylko… no wiesz… będzie chaotycznie i półnago. Jak to w przymierzalni.

 

 

Linia Conscious Exclusive H&M: kamizela w kolorze kremowym

linia-Conscious-Exclusive-hm-kamizela-tkanina

Wejdź na link, aby zobaczyć oryginał.

 

Skład: 72% lyocell, 27% wełna, 1% elastan

Opis: długa kamizela z szalowym kołnierzem i dwurzędowym, krytym zapięciem. Wykończona podwójną parą kieszeni z każdego boku: jedna kieszeń jest z klapką, a druga z wypustką. Na podszewce ze 100% bawełny (!).

Sposób pielęgnacji: pranie chemiczne

 

linia-Conscious-Exclusive-hm-kamizela-Monika-Frese

 

Okazje: nie wiem… wszystkie? Do pracy, po pracy, na wieczór albo jako szykowna narzutka do roznegliżowanych letnich sukienek. Gdyby nie to, że mam już kupiony materiał na coś podobnego, wzięłabym ją od razu. Próbuję być rozsądna, tłumacząc sobie, że n-i-e  p-o-t-r-z-e-b-u-j-ę dwóch podobnych kamizelek, ale słowo daję… rozsądek boli.

To nie jest model dla ciebie, jeśli jesteś praktyczną dziewczyną i jasne kolory są dla ciebie przede wszystkim kłopotliwe w obsłudze. Jasne kolory brudzą się wprawdzie tak samo jak ciemne, ale na tych ciemniejszych (albo nieokreślonych) nie wszystko od razu widać. W przypadku tej kamizeli, nie uniknie się dodatkowych kosztów, wynikających z regularnego odwiedzania pralni chemicznej.

 

 

 

Linia Conscious Exclusive H&M: szyfonowa bluzka bez rękawów

linia-Conscious-Exclusive-hm-szyfonowa-bluzka-szczegóły

Na zdjęciu wyszła mi brzoskwiniowa, ale oryginał lepiej oddaje jej prawdziwy kolor – jasny pudrowy róż.

 

Skład: 63% jedwab, 37% wełna

Opis: delikatna bluzeczka z przejrzystego szyfonu. Wysoka stójka wykończona maleńką i uroczą falbanką. Z tyłu zapinana na 7 obciąganych guziczków.

Sposób pielęgnacji: pranie specjalne w 30°C (polecany jest środek do prania dla tkanin delikatnych)

 

linia-Conscious-Exclusive-hm-szyfonowa-bluzka-Monika-Frese

 

Okazje: to jest bluzka do noszenia pod spodem. Czasami brakuje człowiekowi ślicznego spodu, którego jedynym powodem istnienia byłoby to, żeby sobie spod czegoś wyglądał – spod wycięcia żakietu albo rozpięcia swetra na przykład. Zwykle ma się w szafie na takie okazje coś białego albo czarnego, ale… czerń latem? Pudrowy róż przy twarzy jest lepszy od bieli, bo wygładza i ożywia dojrzałą skórę niczym najlepszy rozświetlacz.

 

 

 

Linia Conscious Exclusive H&M: suknia wieczorowa

linia-Conscious-Exclusive-hm-wieczorowa-suknia-detale

Wejdź na link, aby zobaczyć oryginał.

 

Skład: 63% len organiczny, 37% jedwab

Opis: cieniowana pastelowymi odcieniami suknia do samej ziemi. Szeroka i suta od talii, na podszewce z bawełny i dwóch warstwach tiulu. Ozdobiona kwiatowymi aplikacjami.

Sposób pielęgnacji: pranie chemiczne

 

linia-Conscious-Exclusive-hm-wieczorowa-suknia-Monika

 

Okazje: duży wieczór, bal, gala, ślub…

 

 

 

Linia Conscious Exclusive H&M: biała koszula

linia-Conscious-Exclusive-hm-biała bluzka-szczegóły

Wejdź na link, aby zobaczyć oryginał.

 

Opis: szeroka bluzka z głębokim rozcięciem na dekolcie. Stójka zapinana na guziczki i ozdobiona ściąganymi troczkami. Raglanowe rękawy wykończone mankietami. Guziki z masy perłowej. Wszystkie szwy wewnętrzne są czystymi, ślicznymi szwami krytymi.

Skład: bawełna organiczna

Sposób pielęgnacji: pranie zwykłe w 40°C

 

linia-Conscious-Exclusive-hm-biała bluzka-Monika

 

Okazje: koszula, którą można nosić na wiele sposobów: do długiej i krótkiej spódnicy, do cygaretek, do szortów, do szerokich spodni à la Marlena, jako tunika zarzucona na kostium kąpielowy na urlopie… o, albo do tej cudnej czarnej spódnicy pod spodem. Serio, nie wyobrażam sobie, kiedy i gdzie nie mogłabym jej założyć.

To nie jest model dla ciebie, jeśli lubisz klasycznie dopasowane zaszewkami bluzki albo jeśli przede wszystkim potrzebujesz koszuli do pracy, a w niej obowiązuje powściągliwie konserwatywny dress code (bank, urząd, kancelaria…). Bardzo miękka tkanina i nietypowy, mało formalny krój bluzki nie współgrają z poważną zawodową atmosferą.

 

 

 

Linia Conscious Exclusive H&M: zamaszysta spódnica

linia-Conscious-Exclusive-hm-wieczorowa-spódnica-detale

Wejdź na link, aby zobaczyć oryginał.

 

Skład: 73% len organiczny, 16% jedwab, 11% bawełna

Opis: długa spódnica z żakardu o interesującej, niespokojnej strukturze. Wysoki, gorsetowy pas. Kieszenie w szwach bocznych. Z przodu krótsza, tył sięga ziemi. Podszewka z bawełny i kilku warstw tiulu.

Sposób pielęgnacji: pranie chemiczne

 

Linia Conscious Exclusive H&M: wieczorowa spódnica, Monika

 

Okazje: na wieczór. Albo dla dziewczyny, która nie boi się mocnych, teatralnych efektów na co dzień. Niewykończony dół i wykonany ze szlachetnych włókien, ale nie-grzeczny materiał, sprawiają lekkie wrażenie „z przymrużeniem oka”.

 

 

To Ty tu sobie oglądaj i jakby co, to trzymaj rękę na pulsie, a ja na spokojnie podsumuję wnioski, które kłębią mi się w głowie w związku z tym nowym hm-owskim doświadczeniem. Teraz powiem tylko krótko: jestem pod wrażeniem.

Cześć :-)

 

 

 

 



Komentarze

  1. Zuza
    9 czerwca 2016

    Koszulę bym brała bez zastanowienia, co do reszty rzeczy – na pewno nie są to ubrania dla każdego :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      9 czerwca 2016

      Racja. Ale to mi się właśnie podoba – H&M jest dla każdego, kolekcja Conscious Exclusive już nie.
      A koszuli nie oddam. Moja :-)

      Odpowiedz
  2. Aga
    9 czerwca 2016

    Kochana, wygladasz szalowo, we wszystkim!
    Te rzeczy sa naprawde super, najchetniej wzielabym je wszystkie, tylko potem rozsadek mowi: a gdzie ty to bedziesz nosic?
    Biala koszula i rozana bluzeczka sa sliczne i tez je sobie zamowie, a na reszte sobie popatrze u Ciebie. BOMBA!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      9 czerwca 2016

      Ach, ten… walczę z tym obrzydliwie trzeźwym głosem rozsądku odkąd pamiętam. Czasem nawet udaje mi się go nie posłuchać i dlatego jestem najszykowniejszą dziewczyną w okolicy. Ok, przyznaję, to nie jest trudne zadanie. Tu wszystkie babki noszą spodnie :-)

      P.S. Najmilsza!

      Odpowiedz
  3. Krystyna
    9 czerwca 2016

    Nic dziwnego, że jesteś zauroczona. Dowiedziałam się właśnie, że do tej kolekcji “marka H&M zaprosiła do współpracy paryski Musée des Arts Décoratifs, który powstał w 1905 roku i jest częścią Luwru. W kolekcji galerii znajdziemy francuskie meble, słynne dywany z Aubusson, porcelanę sewrską, dzieła w stylu Art Nouveau i Art Déco, czy wyroby ze szkła, których autorami są René Lalique, czy Émile Gallé.” Cytat z Elle.
    Też bym tej koszuli nie oddała, akurat na lato i tak jakoś skojarzyła mi się z muszkieterami.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      10 czerwca 2016

      No to wszystko jasne.
      Natychmiast przestaję się dziwić tym prześmiesznym pantofelkom w stylu Ludwika na nogach modelek :-)

      Koszula bardzo muszkieterska, ale ta czarna spódnica też! Już widzę Faye Dunaway w roli Milady de Winter pędzącej w galopie, cudnej, rozwianej i uciekającej przed zemstą Atosa… Tylko konia mi trzeba!

      Odpowiedz
  4. rawita
    9 czerwca 2016

    Moniko, a czy gdzieś te boskie rzeczy można kupić? Bez pamięci zakochałam się w czarnej, zamaszystej spódnicy. Jestem właśnie z “tych dziewczyn”, które nosilyby ja na co dzień :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      10 czerwca 2016

      Pytałam w serwisie i wytłumaczono mi, że asortyment sklepowy może się różnić od tego online. To znaczy, że:
      1. jeśli nie ma czegoś w sklepie online, nie znaczy to, że nie znajdziemy tego w sklepie stacjonarnym.
      2. Każda filia sama decyduje, co znajdzie się w jej asortymencie.

      Sądzę, że prawdopodobieństwo dostania ubrań z kolekcji specjalnych (sporo droższych od tego, co firma normalnie ma na składzie) w którymś z oddziałów H&M usytuowanych, np. w eleganckiej galerii handlowej albo na reprezentacyjnej ulicy dużego miasta, jest większe niż gdziekolwiek indziej. Musisz popróbować. Przez telefon zapewniono mnie, że linia Conscious Exclusive, wprawdzie osiągalna tylko czasowo, ale jest dostępna również w Polsce.

      Jeśli znajdziesz to czarne cudo, koniecznie chcemy wiedzieć gdzie :-)

      Odpowiedz
      • rawita
        10 czerwca 2016

        To lecę jutro do galerii krakowskiej! Tam był nawet balmain wiec kto wie. Chociaż te rzeczy, które pokazałas podobają mi się 1000 razy bardziej od kolekcji balmain dla hm. Są w cudowny sposób i wyrafinowane i nonszalanckie.

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          10 czerwca 2016

          O! To się nazywa inicjatywa :-) Trzymam kciuki!
          A jakby nie było, to spróbuj kogoś tam przycisnąć przy kasie, niech sprawdzi w innych filiach.

          Odpowiedz
  5. 555
    9 czerwca 2016

    och, ja pragnę białej koszuli już natychmiast!!! ale w polskim sklepie nie ma :(

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      10 czerwca 2016

      Czekaj no, może są… zerknij do mojej odpowiedzi dla Rawity.
      To jeden z punktów, które chcę omówić w kolejnym, podsumowującym dzisiejszy post, wpisie.

      P.S. A propos newslettera – wysłane, potwierdzone, kliknięte. Wszystko dobrze, tak?

      Odpowiedz
      • 555
        10 czerwca 2016

        tak, wszystko ok :)
        niestety, stacjonarne sklepy h&m są nie na moje nerwy ;D

        Odpowiedz
  6. Wiktoria
    10 czerwca 2016

    Wyglądasz uroczo we wszystkim. Najmniej podoba mi się kamizela. Jesteś romantyczną dziewczyną i ona jest dla Ciebie jakaś taka …kancista. Reszta super!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      10 czerwca 2016

      Chyba wiem, co masz na myśli. Zdaje mi się, że to “wina” odrobinę sztywnej tkaniny. Przymierzałam ją później do szerokiej spódnicy i eleganckiej kremowej bluzki (plus szeroki pas w talii) – z lustra patrzyła na mnie dziewczyna, na którą tak bardzo czasem mam ochotę, ale… to nie ja.
      Klasycznie elegancki typ będzie na pewno czuł się w tym purystycznym, czystym kroju świeżo i wytwornie.

      P.S. Dziękuję :-) Sama nie wiem dlaczego pierwsze zdanie tak dobrze mi utkwiło w pamięci.

      Odpowiedz
  7. Irensa
    10 czerwca 2016

    Naprawdę wyglądasz świetnie we wszystkim! Suknia i spódnica są rewelacyjne wprost, zarówno tkanina jak i fason. Można poczuć się damą w pełnej krasie! A biała bluzka to klasa sama w sobie. Super! I gdzie to wszystko można nabyć? U nas? I czy len lub bawełna “organiczna” to coś lepszego od tej bez przymiotnika? :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      10 czerwca 2016

      Fajne te kiecki, prawda? Takie szałowo balowe, ale zupełnie nie-na-poważnie.
      Czy można u nas nabyć? No, teoretycznie tak (zobacz naszą rozmowę z Rawitą). Kurczę, chyba będę musiała wykupić resztę tych białych bluzek, które się jeszcze ostały, żeby Wam poodsprzedawać! A organiczne, znaczy się “bio” albo “dużo lepsze”, bo przede wszystkim uprawiane bez dodatku pestycydów i nawozów sztucznych.

      P.S. Widzę, że modelkę z dzisiejszej sesji będę musiała zatrudnić na stałe :-)

      Odpowiedz
  8. Makosza
    10 czerwca 2016

    Jakbyś nie napisała, że to HM to by nigdy nie zgadła. Myślałam, że bawełna to maksimum, co tam się znajduje. A tu niespodzianka.

    Odpowiedz
  9. Anna
    10 czerwca 2016

    Śliczności! Poza kamizelą, która jest “nie z mojej bajki” I urocza modelka…

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      10 czerwca 2016

      No przyczepiły mi się do tej boskiej kamizeli!
      Moja wina, bo nie wystylizowałam jej do zdjęcia jak trzeba i wyglądam na fotce, jak pani doktor w godzinach pracy!

      Aniu, nie przejmuj się moimi pokrzykiwaniami, ściskam Cię za te przemiłe serdeczności.

      Odpowiedz
  10. Weronika
    10 czerwca 2016

    Wyglądasz niesamowicie w tej kamizelce :) Ale żeby koszula w HM była z bawełny, z krytymi szwami i w dodatku z guzikami z masy perłowej. No jestem w ciężkim szoku. Jak ty to robisz, że wyglądasz na zdjęciach tak swobodnie? Jestem zachwycona :-)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      11 czerwca 2016

      Oj, nareszcie Ktoś docenił ten minimalistyczny krój! Dzień dobry Weroniko :-)
      Nieprawdopodobne, co? I jeszcze bawełna z organicznej produkcji. Ale jakość ma swoją cenę. Nawet ta, która sygnowana jest imieniem sieciówki – ubrania z kolekcji specjalnych, zwłaszcza tych exclusive, kosztują kilkakrotnie więcej od reszty asortymentu (tak powinno zresztą być. Sądzę tylko, że właśnie dlatego nie można ich wszędzie dostać).

      P.S. Dziękuję za wspierające słowa – zdjęcia wychodzą mi fajnie, gdy flirtuję przed kamerą sama ze sobą albo z zaufanym i znanym fotografem (mężem :-). Gdy fotografuje mnie obca osoba usztywniam się tak samo, jak większość z nas (zdjęcia do paszportu, które ostatnio robiłam są tego najlepszym dowodem :-(

      Odpowiedz
  11. Katarzyna
    11 czerwca 2016

    Ubrania są rzeczywiście cudowne – widzę, że nie tylko ja wpadłam w zachwyt nad H&M ostatnio :) Z sieciówkowych linii bardzo też podoba mi się Topshop Boutique (w Polsce chyba tylko online).

    Wiem, że to nie leży do końca w tematyce bloga, ale po tej sesji czekam na wpis jak utrzymać tak młodzieńczą twarz i figurę, mając dwójkę dzieci!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      12 czerwca 2016

      Gdy przeglądam sobie od czasu do czasu ofertę Zalando, ciuszki z Topshop regularnie wpadają mi w oko. Tylko nic nie wiem na temat ich jakości, bo jeszcze nic od nich nie mam.

      To byłby krótki wpis: ustawiaj się bokiem do kamery i używaj dużo rozświetlającego pudru!
      Widzisz? Wszystko triki i optyczne złudzenia. Hmm, niech pomyślę… no, może nie wszystko :-)

      Ślicznie pozdrawiam, Katarzyno :-)

      Odpowiedz
      • Katarzyna
        2 lipca 2016

        Udalo mi sie dorwac te pudroworozowa; zamówiłam 38, jak zwykle, mam nadzieje, ze bedzie pasowac! Dzieki :)

        Odpowiedz
  12. Monika
    13 czerwca 2016

    Niestety, większości tych rzeczy nie ma w polskim H&M online (nie ma nawet kolekcji Conscious Exclusive 2016) i prawdopodobnie nie będzie też w stacjonarnych. Taka polityka firmy – nie wszystko wszędzie trafia,

    Odpowiedz

Dodaj komentarz