19 maja 2014 / Materiały / 14 komentarzy

Szanowne Panie, mili Panowie pozwólcie proszę, że przedstawię: idealna tkanina na lato, czyli wełniany tropik!

Jeśli “elegancka” albo “klasyczna” to pierwsze słowa, które przychodzą Ci na myśl na prośbę o opisanie samej siebie, najlepszym z możliwych wyborów będzie dla Ciebie gładki, lekki i wspaniale układający się materiał, emanujący autentyczną klasą –  rzadko spotykanym dobrem w dobie wszechobecnych poliestrów udających wełny oraz wiskoz imitujących jedwabie.

 

Tropik, fresko albo “Cool Wool”

Mimo, że każda z tych tkanin ma swoją osobną definicję, więcej je łączy niż dzieli. Nie zamierzam upierać się przy dogmatycznych szczegółach, więc jeśli spotkasz się z którąś z wymienionych nazw oznacza to, że masz przed sobą tkaninę wykonaną:

  • z lekkiej, cienkiej i sprężystej wełny,
  • luźnym, przewiewnym splotem płóciennym,
  • z przędzy krepowej, której nici są kilkakrotnie ze sobą skręcone.

Wszystko to sprawia, że trzymany w rękach materiał jest doskonałym rozwiązaniem na świetne samopoczucie dokładnie wtedy, kiedy temperatury na zewnątrz wariują, przekraczając bezpieczną granicę 20° C w cieniu.

Przekładając na język korzyści, ubranie uszyte z lekkiej wełny typu tropik (albo jej odrobinę cięższej odmiany – fresko):

  1. doskonale przepuszcza powietrze,
  2. nie gniecie się,
  3. jest lekkie, gładkie i chłodne w dotyku.

Dokładnie to samo powiemy o tkaninie “Cool Wool”, której sama nazwa (“zimna wełna”) obiecuje już odświeżającą rześkość.

 

Walory zewnętrzne, czyli prezencja

Klasyczny, wełniany tropik ze swoimi charakterystycznymi wyróżnikami: matową powierzchnią i lekko “rozmytym”, nieostrym kolorem:

 

Klasyczny, wełniany tropik w zgaszonych granatach

 

Grzeczny, matowy i przygaszony granat ożywiony szaro – srebrzystym melanżem (powyżej) zmienia swój odcień w zależności od rodzaju światła. W blasku słońca delikatny refleks połysku rozświetla powierzchnię tkaniny, zmieniając jej barwę z szarego granatu na srebrzyście roziskrzony popielaty fiolet (poniżej)!

 

Wełniany tropik w blasku słońca

 

Zdjęcia robiłam na zewnątrz, a słońce na przemian chowało się i wyglądało zza chmur. Na każdym ujęciu mój tropik ma odrobinę inną barwę, raz jest jaśniejszy, raz ciemniejszy, raz bardziej srebrzysty albo bardziej nasycony.

Niejednowymiarowy, zmienny i zaskakujący – po prostu przepiękny.

 

 

Walory wewnętrzne, czyli charakter

Jak to możliwe, że wełniana tkanina jest bardziej orzeźwiająca i przewiewna od popularnej oraz powszechnie wykorzystywanej bawełny?

Zwarty, sprężysty chwyt oraz zaskakująco chłodny, orzeźwiający i lekko ziarnisty dotyk tkaniny typu tropik są zasługą lekkiej i cienkiej przędzy wysokoskrętnej. Przędza taka składa się z mocno skręconych nici, które utkane następnie luźnym splotem płóciennym gwarantują, że tkanina doskonale przepuszcza powietrze oraz próbuje się ustawicznie “odprężyć”, powracając do swojego pierwotnego stanu.

Efektem jest wytrzymały i niegniotący się materiał o jednolitej, spójnej powierzchni…

 

Letnia wełna

 

…który oglądany pod światło, ukazuje tajemnicę swojej odświeżającej przewiewności –  jest półprzejrzysty:

 

Wełniany tropik pod światło

 

 

I który gnieciony, ściskany i miętoszony…

 

Test gniecenia: wełna

 

…napinany, naciągany i szarpany we wszystkie strony…

 

Test szarpania: klasyczna wełna

 

…powraca do swojej pierwotnej formy, jak gdyby nigdy nic! Po chwili nie ma nawet śladu po moich grubiańskich zabiegach:

 

Gładki i matowy: wełniany tropik, lżejsza odmiana fresko

 

I tak właśnie być powinno, ponieważ szlachetna tkanina cierpliwie i bez uszczerbku znosi wszelkie próby i testy. W końcu co znaczy te kilka szarpnięć i ugnieceń w porównaniu do całego dnia noszenia na ciele w oparach wilgotnego gorąca?

 

Szanowne Panie, mili Panowie, aby uniknąć nieporozumień powiedzmy sobie od razu: znalezienie spodni albo sukienki wykonanej z lekkiej i przewiewnej wełnianej tkaniny graniczy niemal z cudem. Jednak, jeśli w upalne lato zdarzy się Wam okazja założenia ubrania uszytego z chłodnej i odświeżającej “Cool Wool”, wełnianego tropiku albo jego odrobinę cięższej odmiany – fresko, zapewniam Was z ręką na sercu: nie będziecie chcieli zamienić tego uczucia na żadne inne.

 

 



Komentarze

  1. Aga
    19 maja 2014

    Brzmi zachecajaco, ale przy moim problemie, ze “welna to przeciez gryzie” chyba jednak nie skorzystam. A szkoda, bo wyglada naprawde pieknie!!!!
    U nas lato, a jak u Was? Buziaki

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      19 maja 2014

      Hmm… ciekawe czy jedwabna albo batystowa podszewka załatwiłaby nasz gryzący problem. Będziemy musiały koniecznie wypróbować przy pierwszej nadarzającej się okazji.
      U nas też lato, jutro ma być jakieś straszne 30°C czy coś! Ech, ładnieś mnie załatwiła z tymi życzeniami słońca :-)

      Odpowiedz
  2. Maria
    19 maja 2014

    Tropik jest mojm ulubionym materialem. Jest lekki, zupelnie nie czuje sie na sobie sukienki. Bardzo przydatny w podrozy, zabiera niewiele miejsca. Sukienki uszyte na podszewce zupelnie nie gryza. Udalo mi sie uszyc dwie sukienki i jesli znajde tropik w innych kolorach, beda nastepne. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      19 maja 2014

      Aha, czyli i klasyczna i elegancka :-).
      Cieszę się zawsze jak dziecko mogąc wymienić doświadczenia na temat szlachetnych tkanin! Musisz mi wszystko opowiedzieć – paleta proponowanych barw wełnianych klasyków jest zazwyczaj zachowawcza i skromna, jakiego koloru są Twoje sukienki Mario?

      Odpowiedz
  3. Maria
    19 maja 2014

    Okreslenie koloru sukienek jest trudne, ale postaram sie je opisac. Pierwsza byla popielata w odcieniu niebieskawym, ale nie blekitnym, natomiast druga – jasny braz z nuta szarosci.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      20 maja 2014

      Brzmi pięknie: dyskretnie i z klasą.
      Rzeczywiście, niełatwe zadanie, ale to właśnie określenia typu “trudny do sprecyzowania”, “niejednolity”, “wibrujący, ale nieostry” są wyrafinowanym komplementem potwierdzającym jakość tkaniny. Dzień dobry :-)

      Odpowiedz
  4. Agnieszka M.
    27 maja 2015

    Cudna ta tkanina! Ten kolor i faktura. Cud, miód i orzeszki.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      28 maja 2015

      Właśnie tak. Zgadza się :-)

      Odpowiedz
      • Agnieszka M.
        9 lipca 2015

        No i stało się. Zamówiłam dziś szary melanżowy tropik na spódnicę i żakiet. Na wiosnę może zdążę uszyć. Spódnicę na pewno sama, co do żakietu to zobaczę, uszyję najpierw z jakiejś innej tkaniny.

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          9 lipca 2015

          Dobra decyzja (na model próbny płótno średniej grubości byłoby w sam raz).
          Masz dużo czasu, bo tak naprawdę zalety kostiumu uszytego z tropiku docenisz dopiero gorącym latem.
          I bardzo Cię proszę: prawdziwa wełna nie zasługuje na to, żeby “ogłuszać” jej zalety wiskozą. Podszewka musi być – to jasne, ale wzmocnij fantastyczne właściwości tropiku używając lekkiej podszewki jedwabnej albo bawełnianej (bawełniany albo bawełniano – jedwabny gładki batyst również świetnie się nada).

          Jeśli wszystko pójdzie dobrze – a dlaczego miałoby nie? – będziesz szczęśliwa :-)

          Odpowiedz
          • Agnieszka M.
            9 lipca 2015

            Jak na moje tempo, to nie jest dużo czasu. Szyję teraz rzeczy skrojone rok temu.
            Hm, mówisz wiskoza nie. Podszewki na razie nie kupiłam, bawełniany batyst na pewno mam, ale czy dość gładki i śliski to nie wiem. Muszę czeluście kartonu przejrzeć. W każdym razie dzięki za radę.

  5. Agnieszka
    15 sierpnia 2016

    Dobry wieczór,
    czy możecie Panie podac mi namiary na sklep w którym można kupić taką wełnę?

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      16 sierpnia 2016

      Dzień dobry,
      znalezienie świetnej jakościowo wełny, to niestety, często kwestia szczęścia… dlatego namiary na konkretny sklep to nie, ale kilka dobrych adresów online pojawiło się w tym wpisie.

      Odpowiedz
      • Agnieszka
        18 sierpnia 2016

        Dzękuję bardzo.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz