26 lipca 2015 / Szafa marzeń / 14 komentarzy

To już ostatni odcinek serii „Koszula z dobrym rodowodem”. Czas na praktyczne omówienie trzeciego, ostatniego już modelu białej koszuli. Czas na wnioski.

Dzisiaj ja i koszula Ralpha Laurena.

 

Dlaczego akurat Ralph Lauren?

Ponieważ kocham go od zawsze. Miłością gorącą i co najważniejsze, odwzajemnioną. To właśnie proporcje mojego ciała są modelowymi wymiarami dla ubrań Ralpha Laurena w rozmiarze 40/M, więc wszystko na mnie pasuje, a moje bezskuteczne do tej pory poszukiwania Koszuli Idealnej, skończyły się raz na zawsze.

 

biała koszula Ralpha Laurenafot. Ralph Lauren

Koszula, którą dzisiaj omawiam jest piękna, ale nieformalna w stylu. Jeżeli jej swobodny charakter cię nie przekonuje, nie przejmuj się. Ralph potrafi także inaczej.

 

 

Koszula Ralpha Laurena: pod lupą

Lubię latem osłaniać się delikatną warstwą zwiewnej tkaniny, która chroni moją jasną skórę przed palącymi promieniami słońca. Tym razem szukałam więc czegoś typowo letniego, lekkiego, niezobowiązującego. Znalazłam:

 

biała koszula: Ralph Lauren Polo

 

Militarne detale kroju koszuli są złagodzone bardzo kobiecymi akcentami: miękkim kołnierzykiem, ślicznymi guzikami oraz śmietankowym odcieniem bieli.

 

 

koszula Ralpha Laurena: tkanina

 

Ziarnista i sucha w dotyku: delikatna, półprzejrzysta tkanina o niejednolitej strukturze, przypominająca wyglądem cieniutki len. Nie jest to jednak len, tylko bardzo miękka kombinacja bawełny z ramią.

 

 

koszula Ralpha Laurena: guziki z masy perłowej

 

Wysmakowane szczegóły: prześliczne, opalizujące guziczki z masy perłowej.

 

 

koszula Ralpha Laurena: szwy stębnujące

 

Dobrą jakość da się opisać w liczbach.

 

 

Jak powinna wyglądać dobra koszula od środka? Właśnie tak:

 

koszula Ralpha Laurena: szwy kryte nakładane

 

Wszystkie szwy mojej nowej koszuli są szwami nakładanymi, to znaczy mocnymi i wytrzymałymi szwami dekoracyjnymi. 

Na zdjęciu: rzut oka na wykończenie pachy rękawa. Jest czysto i nieskazitelnie, ponieważ naddatki tkaniny ukryte są wewnątrz samego szwu.

 

 

koszula Ralpha Laurena: szew idealny

 

Szew idealny z bliska: szew bieliźniany płaski, który wymaga wyjątkowej staranności i cierpliwości, ponieważ w całości widać go na prawej stronie ubrania. Taki szew nie dosyć, że pięknie wygląda, to jeszcze wytrzyma wszystko: częste prania i intensywne użytkowanie.

 

 

Ja i koszula Ralpha Laurena. Podsumowanie

Zamówiłam moją koszulę jeszcze na początku sezonu, więc zapłaciłam pełną cenę. Zakładałam ją – zdejmowałam – prałam, zakładałam – zdejmowałam – prałam… aż uświadomiłam sobie, że chodzę w niej prawie bez przerwy. Dlatego korzystając z zaproszenia do przedsezonowej przeceny (które dostałam już na początku czerwca), kupiłam sobie jeszcze jedną – identyczną i jeszcze drugą, ale tym razem w granacie. Jestem szczęśliwa.

 

koszule Ralpha Laurenafot. Ralph Lauren

Lekka i półprzejrzysta, ale uplasowane w strategicznych miejscach kieszenie, zapewniają całkowitą dyskrecję. Noszona z bielizną w kolorze skóry, nie daje nawet najmniejszego podejrzenia niestosowności.

 

 

Rozumie się samo przez się, że im piękniejsza koszula, tym droższa. Dobra koszula powinna kosztować więcej od pierwszego z brzegu przeciętniaka, ponieważ jakość nie może być tania, a inteligencja konstrukcji i kreatywność tworzenia zasługują na najwyższy szacunek. Koszt koszuli z linii Polo Ralpha Laurena waha się między 350 – 500 zł, ale… miej oczy szeroko otwarte. Fantastyczna polityka cenowa to kolejny atut RL, więc w czasie wyprzedaży ceny pojedynczych sztuk spadają nawet o 70%.

 

Moja rada: sklep online RL nie prowadzi (jeszcze) wysyłki do Polski, ale dobry wybór ubrań, w tym koszul, znajdziesz w zalando.pl. Dlatego obejrzyj sobie najlepiej wszystko na stronie ralphlauren.com, a następnie sprawdź czy to, co wpadło ci w oko, znajdziesz również w Zalando. Na oryginalnej stronie odkryjesz szczegółowe, wyczerpujące opisy modeli (po angielsku albo niemiecku) oraz bardzo ładne i wyraźne zdjęcia przedstawiające interesujące detale. Modelki Ralpha to piękne kobiety o dorosłym wyglądzie, więc nie tylko idealnie interpretują nowoczesny styl marki (wielkomiejski szyk z ciągotami do boho), ale pozwalają nam – pełnoletnim dziewczynom – lepiej utożsamić się z prezentowaną w ten sposób modą.

No i jeszcze coś. Jeśli któregoś dnia będziesz mogła złożyć bezpośrednie zamówienie u Ralpha Laurena, przekonasz się na własnej skórze, co znaczy genialna obsługa klienta.

 

 

Koszula z dobrym rodowodem. Wnioski

Na serię „Koszula z dobrym rodowodem” składają się następujące wpisy:

Wpisem, który zainspirował tę serię był „Biała koszula, czyli namacalny dotyk jakości” i to właśnie od niego polecałabym zacząć lekturę.

 

Czujesz niedosyt dobrych poleceń? Rozwiązanie jest tylko jedno – musisz wziąć sprawę we własne ręce. Szukając nowej koszuli, przyjrzyj się każdemu egzemplarzowi, który masz ochotę przymierzyć dokładnie tak samo, jak właśnie to zrobiłyśmy. Obejrzyj szwy, guziki i zwróć uwagę na szczegóły. Przeczytaj metkę, a potem pomiętoś i poczuj tkaninę na skórze: czy jest miękka? Czy sztywna? Gładka? Ziarnista? Wiotka? … Zamknij oczy i zdecyduj, czy podoba ci się to odczucie.

Jeśli przymierzasz w domu, jesteś w komfortowej sytuacji i masz sporo czasu na podjęcie decyzji. Jeżeli przymierzasz w sklepie – nie spiesz się, nie daj się ponaglać i nie pozwól sobie niczego wcisnąć przez żadną, choćby najmilszą sprzedawczynię.

Zaufaj sobie i swojemu odbiciu w lustrze. W cyklu „Koszula z dobrym rodowodem” pokazałam ci krok po kroku, co jest istotne i na co powinnaś zwrócić uwagę. Reszta zależy już tylko od ciebie.

 

 

 



Komentarze

  1. Aleksandra J.
    27 lipca 2015

    Napisze ktotko …. podoba mi sie :)

    Odpowiedz
  2. Ela
    27 lipca 2015

    Świetny artykuł. Podczytuję od niedawna ale nadrabiam zaległości :)
    Spodobała mi się prezentowana koszula, wynalazłam ją na Zalando. W tabeli rozmiarów M odpowiada 38. Jeśli mogę podpytać jakie wymiary ma modelowe ciało Ralpha Laurena? :) Najczęściej noszę koszule L (szukam wąskich, długich koszul z długimi rękawami ze wzgledu na wzrost) ale w opiniach na Zalando, klientki wspominały, iż model jest szeroki, oversize’owy.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      27 lipca 2015

      Rzeczywiście, to jest swobodna koszula, żadnych zaszewek, żadnego taliowania – dobrze to widać na pierwszej fot. od dołu.
      Białą zamówiłam w rozm. M, granatową w L (i jest długa – sięga mi za krok, ale na pewno nie jest wąska). Przy moim wzroście (174 cm) rękawy w rozmiarze M mają odpowiednią, bardzo dobrą długość, a do modelowego ciała Ralpha można się przymierzyć, podpatrując oryginalną tabelę rozmiarów (proszę wejść na pierwszy z brzegu model i kliknąć na + SIZE CHART :-).
      Proszę się nie bać i w razie wątpliwości zamówić dwa rozmiary do porównania (jeśli nie tego, to innego, bardziej dopasowanego modelu) – Zalando ma świetne warunki wysyłki.

      Cieszę się z tego podczytywania i ślicznie pozdrawiam.

      Odpowiedz
  3. Kocham Szycie
    27 lipca 2015

    I w końcu dobra koszula. Wygląda tak pięknie w środku. Takie środki lubię.

    Przypomnę się tylko, że z ogromną niecierpliwością czekam na wpis o jakości jeansów. :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      27 lipca 2015

      Ja też :-)
      A o dżinsach nie zapomniałam. To jest niewyczerpany temat-rzeka, który chciałabym dozować w “zjadliwych” dawkach, więc na pewno wrócimy do niego po wakacjach.

      Odpowiedz
  4. tessa
    1 sierpnia 2015

    koszula sliczna;)
    zamowilam rozmiar S i M biale;)
    wczoraj odebralam i odsylam
    niestety jestem za niska do nich,mam 158
    – po pierwsze za dlugie rekawy i to duuuzo
    -po drugie i dla mnie wazne;) ,zawsze mam z tym problem
    guziki na buiscie ;) zaczyna sie mniej wiecej pod biustem i konczy sie nad nim ,rozpiecie koszuli ,tak jak lubie
    nie wchodzi w rachube ,tylko gorne 2 guziki,reszta centralnie na biuscie sie rozchodzi
    nie wiem czy dobrze wytlumaczylam ,ale jak dla mnie guzik powinnien byc tak po “srodku”:)
    mam problem z bluzkami i koszulami
    jestem bardzo zla ,bo chcialam i biala i granatowa
    a buuuuuu

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      20 września 2015

      Biedna Ty bardzo… no ale jak mogłoby być inaczej?
      Jeśli na mnie (174 cm wzrostu) pasuje jak ulał, to przecież na Tobie (dobre 16 cm różnicy) nie może być tak samo. Rękawy muszą być za długie, bo inaczej oznaczałoby to, że albo ja mam przykrótkie ręce albo Ty własne prawie do kolan. Podobnie z guzikami. Zakładając, że obie jesteśmy proporcjonalne jak na swój wzrost, Twój środek biustu wypadnie u mnie pewnie jakoś tak pod brodą :-)

      Ponieważ przeciętne ubranie konfekcyjne szyte jest na wzrost 164 – 168 cm, przy wzroście 158 cm bez problemów z dopasowaniem się nie obejdzie (mam tak samo, tylko w drugą stronę). W Twoim konkretnym przypadku widzę trzy wyjścia:
      – można spróbować poprawić niefortunne rozmieszczenie guzików dokładając jeszcze kilka w strategicznych miejscach – najlepiej sprawdzi się tu bluzka z zapięciem krytym listwą;
      – trzeba poszukać firm, które specjalizują się w szyciu odzieży w pełnym spektrum rozmiarów (krótkie – K, normalne – N i długie – D). Krótkie rozmiary bazują na wzroście 160 cm i są oznaczone połową numeru typowego dla normalnej rozmiarówki (np “normalne” 38 to “krótkie” 19, 40 N odpowiada 20 K itd);
      – szycie na miarę (samodzielne albo przy pomocy dobrej krawcowej) oraz przeróbki rozwiązują większość problemów z dopasowaniem.

      Mocno ściskam, bo wiem… łatwo się mówi.

      Odpowiedz
  5. tessa
    21 listopada 2015

    o!
    myslalam ,ze nic nie piszesz
    nie mam info na maila
    dzis zagladnelam i ucieszylam sie ,ze
    tyle wpisow
    wieczorem poczytam wszystkie

    dziekuje za wyklad na temat rozmiarowki
    wszystko sie zgadza ;)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      21 listopada 2015

      O! Jak fajnie, że jesteś :-)
      Dziękuję za znak, że coś nie gra – sprawdziłam listę newsletterów i powiadomiłam już mojego administratora, który w przeciągu kilku dni powinien rozwikłać problem.

      P.S. To będzie czytania na pół nocy. A jakby było mało, to jutro kolejny post :-)

      Odpowiedz
  6. Monika
    26 lipca 2016

    Bardzo dziękuję za ten artykuł, chodzę w białych koszulach niemal codziennie. Nie znalazłam ideału, aktualnie mam w szafie Wólczankę (niestety overlock i mniejsza staranność wykonania niż w męskich koszulach). Zainwestuję w Ralpha.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      26 lipca 2016

      Bardzo proszę. Mam nadzieję, że Ralph okaże się dobrym wyborem.
      P.S. Marzę o tym, że któregoś dnia damskie kolekcje Wólczanki dorównają męskim (chciałabym mieć szafę pełną polskich marek, żebym się mogła chwalić moim niemieckim przyjaciółkom :-)

      Odpowiedz
  7. Kamila
    17 października 2016

    Te koszule są przepiękne. Właśnie sprawdzałam na zalando.pl – niestety nic ciekawego i większość taliowanych.
    Przygarnęłabym obydwie. Może w nowej kolekcji .

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      17 października 2016

      Miej rękę na pulsie. Biała koszula to jest u RL standard i w każdej kolekcji zdarzają się boskie egzemplarze.
      Widziałaś moją z bufiastymi rękawami? Mam jeszcze taką z wysoką stójką i przodem całym w ślicznych zakładkach… rozumiem, że taliowane to nie, ale przynajmniej możesz sobie wyrobić pojęcie, co ten Ralph potrafi :-)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz