Biżuteria, w przeciwieństwie do toreb, zegarków albo pasków, jest jedynym rodzajem dodatków, który nie ma żadnego praktycznego zastosowania. Ciekawe, dlaczego jakoś wcale nie martwi mnie fakt, że kolczyki z perłą istnieją wyłącznie po to, żeby zdobić.

 

 

Kolczyki z perłą: marzenie

Jak droga (lub niedroga) powinna być biżuteria? Podobnie jak w każdym innym przypadku – kupno biżuterii jest sprawą budżetu. Warto jest jednak pamiętać, że jakość powstaje wtedy, kiedy poruszamy się w górnych granicach swoich finansowych możliwości. Dotyczy to ubrań i dotyczy to biżuterii. Wierzę, że wytęskniona, z miłością wybrana i troskliwie pielęgnowana biżuteria nabiera znaczenia, odwdzięczając się swojej właścicielce tym samym.

 

Mój ideał to doskonale okrągła, pojedyncza perła w złotej oprawie. Coś pięknego, prostego i dyndającego (np. ooo… albo ooo…). Marzenia lubią się spełniać, a ponieważ przed paroma dniami były moje urodziny…

 

kolczyki z perłą: ideał

 

…zobacz sama, czy nie są prześliczne?

 

 

 

Kolczyki z perłą: pielęgnacja

Perła nie jest kamieniem, więc tak jak i inne substancje organiczne podlega procesowi starzenia. Do mojego prezentu dołączony jest certyfikat jakości oraz polecany sposób pielęgnacji. Poczytajmy:

  1. Proszę zakładać swoje kolczyki dopiero wtedy, gdy jest Pani umalowana i uczesana. Kosmetyki takie jak perfumy, dezodoranty w sprayu, kremy, make-up, szampony i lakiery do włosów uszkadzają substancję perły.
  2. Proszę chronić perły przed kontaktem z kwasami, mydlinami oraz ługami mającymi powszechne zastosowanie w gospodarstwie domowym. Ostrożność jest wskazana przy pracach domowych z wykorzystaniem środków do czyszczenia ale również podczas przygotowywania sałaty.
  3. Perły są wrażliwe na gorąco. Dlatego proszę nigdy nie narażać ich na kontakt z suszarką do włosów ani nie kłaść ich w pobliżu grzejników.
  4. Proszę nosić swoje kolczyki regularnie, zdejmując je jednak zawsze przed spaniem, kąpielą albo wizytą u fryzjera.
  5. Po zdjęciu pereł warto przetrzeć je miękką, wilgotną ściereczką, aby uwolnić od resztek makijażu i potu.
  6. Proszę przechowywać kolczyki w oryginalnym opakowaniu albo w woreczku z tkaniny, aby uchronić je przed bezpośrednim kontaktem z innymi biżuteryjnymi precjozami, które mogą spowodować zadrapania powierzchni pereł.

Szczegółowo i czarująco. Dostosuję się z przyjemnością.

 

Spodobało mi się również to, co przeczytałam w poradniku “O piękno trzeba dbać” firmy jubilerskiej Yes. Nie tylko o perłach, za to krótko i z wdziękiem.

 

 

 

Kolczyki z perłą: refleksje na temat proporcji

Oczywiście kształt. Oczywiście kolor. Oczywiście połysk oraz nieskazitelna powierzchnia. Ale przede wszystkim wielkość. Im większa perła, tym droższa ponieważ:

  • nie dosyć, że im większa, tym rzadsza,
  • to jeszcze im większa, tym trudniej o jej idealną kulistość i tym częściej pojawiają się na jej powierzchni nieregularności.

Największy wybór mamy więc z reguły wśród kolczyków z perłą o przekroju 6 – 8 mm. Sama jestem dużą (ze względu na wzrost i ze względu na wiek) dziewczynką i w związku z tym maleńka perła wygląda na mnie dziecinnie. Moim prywatnym wzorcem doskonałości jest – nie za wielkie i w sam raz na co dzień – okrągłe 10 mm.

 

W kontaktach z klientkami rzuciło mi się w oczy, że niektóre dziewczyny – czy to przypadek, że często te wyjątkowo inteligentne? – próbują unikać zwracania na siebie uwagi, wybierając za małą, zbyt filigranową biżuterię.

Z reguły wiemy albo intuicyjnie wyczuwamy, że drobne, maleńkie kolczyki (wiszące czy typu sztyfty) nie pasują do zdecydowanych rozmiarów ciała albo ekspresyjnej aparycji. Ale to nie jedyne kryterium. Dorosła kobieta potrzebuje wyrazistej biżuterii, ponieważ niepozorne drobiazgi, których prawie wcale nie widać, nie wyglądają po prostu dobrze na tle dojrzałej figury oraz doświadczonych rysów twarzy.

 

kolczyki z perłą: idealna wielkość

 

Wisiorki, pierścionki, celebrytki, bransoletki… Nie ma dużego sensu, żeby dorosła kobieta wzorowała się na biżuterii przeznaczonej dla młodej dziewczyny. Przecież jedna, dobrze skomponowana biżuteryjna atrakcja przyciąga wzrok jak magnes, a przy okazji skupia uwagę na twarzy i pozwala się lepiej skoncentrować. Dlaczego nie miałyby to być akurat piękne kolczyki z perłą?

 

 

 

 

kolczyki z perłą: Monika Frese

 

A przy okazji: okrągła buzia (albo taka ze szpiczastą brodą) lubi długie, wiszące kolczyki, które ją optycznie wyszczuplają (albo wypełniają przestrzeń wokół zwężającej się ostro brody). Owalna, osadzona na długiej szyi – czyli taka, jak moja – nie. W tym przypadku: im bardziej pociągła i szczupła twarz, tym krótsze powinny być kolczyki.

 

 

Cóż, czy chcemy czy nie, z biżuterią jest dokładnie tak samo jak z ubraniem – atrakcyjność jest kwestią właściwie dobranych proporcji.

 

 

 



Komentarze

  1. Agnieszka M.
    30 września 2015

    Piękne kolczyki pięknej kobiety.
    Mój najnowszy perłowy nabytek to pojedyncza perła na srebrnej zawieszce i perełki jako naszyjnik na bardzo miękkich żyłkach.
    Mam same sztyfty, ale w wakacje kupiłam pierwszy raz od dawna podobne w kształcie do Twoich, tyle że z różowym kamieniem – nazwa mi teraz wyleciała.
    No i kupiłam drewniane pudełko na biżuterię. Tzn. jest z napisem, że na herbatę, ale co tam. Leży w szufladzie, a nie na widoku.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      1 października 2015

      Dziękuję ślicznie.
      Widzę, że perłowa kolekcja powiększa się w poważnym tempie. Ale wobec tego pudełko na biżuterię z dezorientującym napisem tym bardziej się przyda… ewentualni włamywacze podczas wykonywania zawodowych obowiązków, prawie na pewno nie mają czasu na filiżankę herbaty :-)

      Nie mam nic przeciwko sztyftom, sama noszę chętnie tę czy inną parę, ale wiszące kolczyki zachwycają mnie nieodmiennie swoim kokieteryjnym charakterem. A Ty sama? I jak się czujesz w takich dyndających? … różowy kwarc? … topaz? …rodonit?

      Odpowiedz
      • Agnieszka M.
        3 października 2015

        O to to, różowy kwarc. Trochę dziwnie, bo czuć dyndanie, nie jestem przyzwyczajona.
        Zakupy szalone były na urlopie, przymierzyłam w sklepie jubilerskim wiele kolczyków i zawieszek, te najbardziej pasowały. Prawie mam już wszystko, co chciałam. Jeszcze kolczyki z ametystem.

        Odpowiedz
  2. Wiktoria
    30 września 2015

    Piękne kolczyki. Idealnie pasują do właścicielki. Biżuterię, tak jak wszystko inne, należy dopasować do całości. Wraz z wiekiem, zmniejszam ilość zakładanej na raz biżuterii. Obecnie jest to zegarek, kolczyki i ewentualnie bransoletki. Poza tym moja biżuteria “poważnieje” tak jak ja. Ma być w miarę prosta, klasyczna, elegancka. I oczywiście dostosowana do okazji.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      1 października 2015

      Dopasowana do całości, dostosowana do okazji, a może nawet i… do pory roku? Mam wrażenie, że moja codzienna biżuteryjna norma jesienią staje się jeszcze skromniejsza i właściwie ogranicza się tylko do kolczyków. To pewnie zasługa szali, golfów oraz miękkich dzianin, którymi tak chętnie się teraz otulamy, a które nie pozostawiają wiele miejsca do ekspozycji.
      Tak, to chyba jest to. W końcu jesień i zima to czas pięknych, bogatych i mięsistych materiałów, które nie potrzebują żadnej konkurencji.

      Dziękuję :-)

      Odpowiedz
  3. Ania
    30 września 2015

    Po wizytach w kilku sklepach z biżuterią i poszukiwaniach w internecie, wybrałam kolczyki z perłami Yes. Niestety, mimo zbliżających się moich urodzin, narzeczony nie wykazał się zrozumieniem podtekstu :P A rzecz miała miejsce w lipcu, więc trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Tym bardziej, że szczęście się do mnie uśmiechnęło i dostałam lepiej płatną pracę. Mam pełne pudełko biżuterii, egzemplarze tańsze, droższe i dużo droższe. Z czego w codziennym użyciu jest kilka par :) Moje idealne kolczyki z perłami dyndają, są w kształcie kropli, raczej większe, połączone z żółtym złotem….. Kiedy jest jakaś najbliższa okoliczność “prezentowa” ? – będę miała usprawiedliwienie sama dla siebie :) Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      1 października 2015

      Obawiam się, że mężczyźni często mają inne… hmm… takie bardziej praktyczne zdanie na temat tego, co mogłoby uszczęśliwić ich kobiety. To znaczy, że gdybym nie “pracowała” nad własnym mężem już od wakacji, dzisiaj mogłybyśmy porozmawiać najwyżej o jakimś cudzie nowoczesnej techniki. Wolę perły :-)

      Mogę sobie wyobrazić Twój perłowy ideał, Aniu… prześliczne! Ale poczekaj chwilkę, sama zdążysz sobie jeszcze te śliczności kupić. Daj drugą szansę narzeczonemu, on na pewno potrzebuje tylko małego (ale wytrwałego) ukierunkowania. Na zainspirowanie go będziesz potrzebowała czasu, ale do takiej np. Gwiazdki masz jeszcze całe 3 miesiące :-)))

      Odpowiedz
  4. Katarzyna
    30 września 2015

    Jak miło przeczytać tekst o biżuterii, który nie jest jednostronną pochwałą minimalizmu :) Wszystkiego najlepszego! Prezent piękny.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      1 października 2015

      Też tak uważam, więc zaraz biegnę pochwalić się ofiarodawcy. A co tam, niech ma.
      Dziękuję… za rok kolejne :-)

      Odpowiedz
  5. Iva
    2 października 2015

    No tak, wszystko się zgadza! Wszak idealnym kamieniem dla Wagi jest przede wszystkim perła! I to widać, słychać i czuć… Widać na załączonych pięknych zdjęciach rozświetlających twarz właśnie perłami, słychać, gdy czytam tekst, ale skąd ta subtelna – ledwo wyczuwalna woń perfum?… Wszystkiego dobrego piękna Wago!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      3 października 2015

      W normalnych okolicznościach, roziskrzone efekty przypisywałabym raczej rozświetlającemu pudrowi oraz umiejętnościom osobistego fotografa… ale po tej porcji poezji, nawet nie myślę o tym, żeby się spierać!
      Dziękuję. I mocno ściskam Iva :-)

      Odpowiedz
  6. Makosza
    19 października 2015

    Nie czuje sie w zoltych kolorach. Od zawsze kupowalam srebro. mam wiele rzeczy. Ostatnio posegregowalam moje blyskotki i postanowilam je sprzedac. W wielu rzeczach nie chodzilam pare lat. A miec, by miec? Nie ma chyba sensu. Jako urodzona w latach 80 mam tez duzo zoltego zlota, ktore dostalam na komunie, chrzsciny, inne uroczystosci. Moja mama trzyma to w pudelkach ale juz powiedzialam, ze zostwie 3 rzeczy. Krzyzyk, lancuszek z Matka Boska z Komuni i chyba literke A- od mojego imienia. A reszta? Ano pojde do skupu zlota i sprzedam. Mama juz sie buntuje ale szczerze mowiac te rzeczy leza ponad 25 lat w pudelku, ja ich nosic nie bede. Warto sprzedac i kupic cos z bialego zlota, co bedzie uzywane.
    Po latach tez doszlam do wniosku, ze nie potrzebuje wiele rzeczy. Wole miec mniej ale lepsze, ladniejsze. Kupowanie dla samego kupowania mnie juz nie bawi.

    Perly kocham, te biale, czyste. Mam kolczyki z perla hodowlana. lezka, dyndajaca. Na codzien nosze wsadzane. Korale dlugie i krotkie sa z roznokolorowych perel i tych mniejszych. Studenckie lata. Perla obok blekitnego topazu i szafiru to moja ulubienica.

    Nie zgodze sie tylko z jednym zdaniem: “Biżuteria (…) nie ma żadnego praktycznego zastosowania.” Moja ma praktyczne zastosowanie: poprawiacz humoru. Jak mam gorszy dzien to wiem, ze musze sie ladniej ubrac, nawet bedac w domu przywitac sie z tuszem do rzes oraz ubrac jakies blyskotki. Poprawia mi humor- praktyczne zastosowanie jak kubek ulubionej herbaty z kawalkiem drozdzowca z rabarbarem, ktory moja babcia zawsze robila. Poprawiacz humoru.

    ps. tymczasowo brak polskiej klawiatury, dlatego brak polskich znakow

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      21 października 2015

      Z polską klawiaturą czy bez – trafiła Pani na właściwego bloga, Agnieszko. “Mieć mniej, ale lepsze i ładniejsze” to przecież nasze stałe przesłanie, obojętnie czy rozmawiamy o biżuterii, czy o tym, jak ubrać dorosłą kobietę.
      No i jeszcze… poprawiacz humoru. Perły? Tak. Ale filiżanka aromatycznej herbaty z kawałkiem pysznego ciasta również, jak najbardziej. Dlatego, jeśli różnica zdań dotyczy tylko tego jednego sformułowania, to chyba to jakoś przeżyję :-)

      Odpowiedz
  7. Marta
    5 listopada 2015

    Przepiekne, ja tez sklaniam sie ku perlom, wybralam je do ślubu, nosze czesto, uwielbiam. Juz poprosilam o kolejne na Gwiazdke;)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      6 listopada 2015

      Wszystko się zgadza:
      1. przepiękne
      2. uwielbiam
      3. zażyczyłam sobie kolejnych na Gwiazdkę.

      Jaki miły zbieg okoliczności :-)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz