15 kwietnia 2015 / Materiały / 42 komentarze

„Nie ma żadnego innego materiału, który byłby tak kobiecy, tak ekskluzywny, tak miękki i jednocześnie tak lekki. Mało kto wie jednak, że kaszmir jest niezwykle łatwy w pielęgnacji, a właściwie pielęgnowany staje się coraz lepszy i coraz piękniejszy.”

Iris von Arnim*

 

 

Co ma koza do kaszmiru?

Na lodowato zimnych zboczach Himalajów, na wysokościach 3 – 5 tys. metrów żyje koza kaszmirska, której wełna pod wpływem ekstremalnych warunków klimatycznych rozwija swoje wyjątkowe właściwości. Sierść cudownej kozy składa się z dwóch warstw:

  • zewnętrznej, czyli długich, sztywnych i szorstkich włosów, które chronią zwierzę przed przenikliwym wiatrem
  • oraz spodniej, w postaci miękkiego, delikatnego puchu, który grzeje niczym najcieplejsza pierzynka.

Puch – bardzo ciepły, lekki i wytrzymały – to kaszmir, najdroższe włókno świata.

 

 

IvA_kolekcjawiosna_latofot. wiosenno – letnia kolekcja Iris von Arnim

 

Crème de la Crème kaszmirowych dzianin.

Nigdy nie był produktem masowym: cena wysokogatunkowego kaszmirowego swetra sięga dziesięciokrotnej wartości swojego odpowiednika wykonanego z innego rodzaju wełny. Ba, nierzadko ją przewyższa.

 

 

Dlaczego kaszmir jest taki drogi?

Przedsiębiorczy przedsiębiorcy z różnych krajów próbowali już oczywiście hodować drogocenną kozę w bardziej cywilizowanych warunkach środowiskowych. Ale bez skutku.

Koza jak to koza, nie jest wymagającym zwierzęciem i wszędzie sobie poradzi, jednak jej sierść potrzebuje radykalnych wyzwań pogodowych, aby w ogóle wykształciła swoją ocieplającą, puchową warstwę: przynajmniej pół roku musi najpierw biedne zwierzę marznąć w temperaturach dochodzących do – 40C (!), żeby w ogóle potrzebować swojej rozgrzewającej, puchowej kołderki.

Jakby tego było mało, również pozyskiwanie kaszmiru to nie jest bułka z masłem. Kozy kaszmirskiej nie strzyże się tak, jak robi się to na przykład z owcą. Wiosną, kiedy robi się cieplej, zwierzęta gubią swoją ocieplającą, puchową wyściółkę. Aby cenny puch nie mieszał się z szorstką okrywą zewnętrzną, tradycyjnie ich sierść jest zbierana ręcznie albo starannie wyczesywana, aby zagwarantować najlepszy z możliwych rezultat.

Mimo największych starań nie jest on wielki: przeciętnie od jednej kozy, tylko raz do roku otrzymuje się ok. 150 – 200 gramów runa. Taka ilość starcza mniej więcej na jeden, niezbyt długi szal. Na kaszmirowy sweter(ek) będziemy  potrzebować co najmniej 300 gramów surowca, czyli wełny pochodzącej z dwóch, chociaż najczęściej z pięciu albo sześciu kóz. Czy można się jeszcze dziwić, że czysty kaszmir jest tak bardzo kosztowny?

 

Ekstremalnie surowe warunki hodowli, żmudny i czasochłonny proces pozyskiwania, niewielki plon oraz skomplikowany przebieg obróbki – aż ciśnie się na usta pytanie: czy to się w ogóle opłaca?

 

 

Zalety kaszmiru albo dlaczego kaszmir jest wyjątkowy?

Fakt, że coś jest rzadkie i trudno dostępne, nie gwarantuje automatycznie produktu wysokiej jakości.

Jednak kaszmir jest wyjątkowy nie tylko ze względu na wszystkie pracochłonne zabiegi związane ze swoim pozyskaniem, lecz przede wszystkim ze względu na swoje właściwości. Jak wszystkie rodzaje szlachetnych wełen, kaszmir:

  1. jest sprężysty i elastyczny, więc nie tylko pięknie się układa, ale szybko powraca do swojej pierwotnej formy i nie gniecie się;
  2. absorbuje parę wodną, niemal natychmiast odprowadzając ją na zewnątrz, ale jednocześnie jego powierzchnia nie wchłania wody, co znaczy, że szybko schnie i choć nie jest wodoodporny, wiosenna mżawka nie przemoczy cię do suchej nitki;
  3. nie pochłania zapachów i jest odporny na brud – dzięki samoregulującym funkcjom czyszczącym, zapachy i brud nie „trzymają się“ wełny;
  4. chroni przed zimnem i przed gorącem, ponieważ luźno połączone, kędzierzawe włókna wełny idealnie magazynują powietrze oraz ciepło wytwarzane przez ludzkie ciało.

 

Ale to nie wszystko. To, czym kaszmir różni się od pozostałych wełen, to jego:

Zadziwiające kompetencje grzewcze – jak chcą wiarygodne źródła, kaszmir jest 8 (słownie: osiem!) razy cieplejszy od owczej wełny.

Cudownie lekka miękkość – kaszmirowy puch, 6 razy cieńszy od ludzkiego włosa, jest niespotykanie delikatny i nawet bardzo gęsto tkany waży tyle co piórko.

Niezwykła wytrzymałość – patyna czasu pogłębia tylko urodę kaszmiru, który – tak jak stylowy, rasowo zabytkowy mebel – przy odpowiedniej pielęgnacji okazuje się być materiałem niemal niezniszczalnym.

 

 

KASZMIR,_CASHMERE,_LUKSUSOWA_WEŁNA_KOSTIUMOWA,_SUKIENKOWA_BRĄZ_1606_LAJTMAR6fot. lajtmar.pl

 

Posiada wszystkie cechy doskonałej wełny, jednak ze względu na swoją wyjątkową jakość mają one dużo bardziej wyostrzony, wyrazisty wydźwięk.

Kaszmir. Czysty luksus, który zachwyca.

 

 

Ubranie wykonane z kaszmiru jest bardzo lekkie, nie gryzie, nie gniecie się i mimo upływu lat nie traci formy oraz szlachetnego wyglądu. Dlatego właśnie kaszmir nigdy nie był modnym obiektem pożądania kupowanym wyłącznie z czysto prestiżowych względów, ale jest prawdziwym synonimem najwyższej jakości.

 

 

 „Do kaszmiru trzeba dojrzeć, wyrabiając w sobie uczucie ekscytacji głębią formy, podobnie jak dzieje się to w przypadku dobrego wina. Jestem przekonana, że ktoś, kto kupił swój pierwszy, a potem kolejny sweter z kaszmiru, nie będzie chciał nosić już niczego innego.”

 Iris von Arnim*

 

 

 

Rozbudziłam Twoją ciekawość? Masz ochotę na kolejną porcję kaszmirowych opowieści? Zaplanowałam jeszcze przynajmniej dwa wpisy z najszlachetniejszą z wełen w roli głównej, między innymi frapujący wątek kaszmirowych podróbek i fałszerstw, pod roboczym tytułem Po czym poznać dobry kaszmir?

A o tym, że w tak powszechnym i jednogłośnie powtarzanym przekonaniu na temat trudności związanych z pielęgnacją kaszmiru nie ma ani słowa prawdy – czyli Jak pielęgnować ubrania wykonane z kaszmiru? –  już za tydzień.

 

*Istnieje wiele fantastycznych firm, przede wszystkim włoskich, niemieckich i angielskich, specjalizujących się w luksusowych wyrobach z kaszmiru, ale to właśnie jej prasa nadała przydomek “Cashmere Queen”.

 

 

Na serię „Wszystko, co chciałabyś wiedzieć o kaszmirze” składają się następujące wpisy:

Kaszmir. Wszysto, co powinnaś wiedzieć o najszlachetniejszej z wełen

Kaszmir kaszmirowi nierówny

Pielęgnacja kaszmiru

 

 



Komentarze

  1. 555
    15 kwietnia 2015

    jak to za tydzień..???? czemu tak długo trzeba czekać..????

    ps. wreszcie wróciłaś! :*

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      15 kwietnia 2015

      Ooo, tyle pytajników to jest dopiero komplement!
      Ale między pomiędzy też coś do poczytania się znajdzie, chociaż… aż boję się obiecać. Dotrzymywanie blogowych terminów jakoś marnie mi zwykle wychodzi :-)

      Odpowiedz
  2. Aleksandra J.
    15 kwietnia 2015

    Bardzo lubie kaszmir.
    ciekawostka
    Mam nawet letnia (tak, tak z kaszmiru) cienka jak mgielka dluga spodnice, ktora ubieram tylko w czasie urlopow.
    Zreszta kupiona ladnych pare lat temu w trakcie urlopu. :)

    Chetnie zaglebie sie w kaszmirowy temat

    Pozdrawiam
    Aleksandra

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      16 kwietnia 2015

      I jak się nosi ta kaszmirowa ekstrawagancja?
      Niech zgadnę! Miękko? Przewiewnie? Luksusowo? Uszyłam sobie kiedyś tunikę – która okazała się niezbędną oprawą wszystkich nadmorskich wyjazdów – z kaszmirowej gazy i dlategom mądra :-)

      Cieszę się już bardzo na wspólne zgłębianie. Dzień dobry :-)

      Odpowiedz
      • Aleksandra J.
        16 kwietnia 2015

        Spodnica jest dluga,
        kolor taki cos pomiedzy fioletem a brudnym rozem
        nie deformuje sie
        przewiewna
        bardzo przyjemnie sie nosi nawet w upaly
        Minusem jest, ze jest przeswitujaca, ma co prawda doszyta halke rowniez z kaszmiru
        ale halka jest krotka (zakrywa posladki)
        Dlatego (w moim wieku) nie odwaze sie jej zalozyc w innych okolicznosciach jak w urlopie.

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          16 kwietnia 2015

          Nie deformuje się, jest przewiewna i przyjemmna w noszeniu nawet podczas upałów… tak, wszystko się zgadza. To musi być kaszmir :-)
          Przy okazji rozpaliłaś moją ciekawość: w jakim wieku kobieta nie powinna pokazywać nóg? Domyślam się, że chodzi Ci raczej o swawolne prześwity niż o same nogi, ale i tak – przepraszam, zastanawiam się teraz na głos – byłby to… niezły tytuł… dla hmm… wpisu z mocno feministycznym podtekstem.

          P.S. Być może halka z jedwabiu w cielistym kolorze (albo wręcz przeciwnie, ostrym różu lub fiolecie) i o odpowiedniej długości mogłaby załatwić sprawę niezręcznych przezroczystości, przystosowując Twoją spódnicę do wielkomiejskich działań.

          Odpowiedz
          • Aleksandra J.
            17 kwietnia 2015

            Nogi to ja moge pokazac ale z pokazywaniem ud az po pupe to juz mam problem… :)
            Wiek 40 +
            Do do halki
            Pomysl jest dobry tylko ze…
            ten kaszmirowy zakrywacz posladkow, zwany halka jest integralna czescia spodnicy.
            czyli dodatkowa halka odpada.

  3. Monika
    16 kwietnia 2015

    Od kilku lat większość moich swetrów jest z kaszmiru. Reszta z merynosów :)
    Kaszmir to trochę moje hobby, szukam go po sklepach z odzieżą używaną, na wyprzedażach i aukcjach internetowych. Mogę się podzielić wiedzą, jak znaleźć kaszmir w cenie dostępnej dla pracującego za średnią krajową – moje rozmyślania dotyczą dzianin, bo tkaniny kaszmirowe są znacznie rzadziej spotykane.
    Ponieważ zakup ubrania z czystego kaszmiru dobrej jakości to wydatek niemały (sweter to kilka tysięcy złotych, szalik od kilkaset do ponad tysiąca), szukam tańszej alternatywy. Znajduję ją na aukcjach internetowych, bo korzystam z tego, że ludzie czasem nie wiedzą, co sprzedają. Na takich aukcjach warto wyszukiwać kaszmirowe ubrania firm, które specjalizują się właśnie w takich dzianinach. Włoskie i angielskie kaszmiry niszowych ale ekskluzywnych firm są doskonałej jakości i zakup używanego swetra zapewni nam te same przyjemności, co zakup nowego. Zadbany kaszmir naprawdę wolno się starzeje. Dlatego warto się zainteresować, kto robi dobre kaszmiry i tych marek szukać w internecie (lub w sklepach z używaną odzieżą). Oczywiście przed zakupem trzeba dobrze obejrzeć towar (przynajmniej na zdjęciach – w razie wątpliwości nie kupować albo ostatecznie poprosić sprzedawcę o dosłanie bardziej szczegółowych fotek). Jeśli nie ma zmechaceń, przetarć, zniekształceń – kupować! Warto stracić raz czy drugi 100-200 zł, aby w pozostałych przypadkach kupić kilka prawdziwych kaszmirowych pereł. Kwota 100-200 zł to przedział, w którym najłatwiej znaleźć prawdziwe okazje z górnej półki, choć na mojej (niższej:) półce leżą prawdziwe skarby (np. marki Brunello Cucinelli) za kilkadziesiąt złotych.
    Drugim sposobem pozyskania kaszmiru tanim kosztem jest tropienie kaszmirowych włóczek “z odzysku” na wspomnianych wyżej aukcjach. Taka włóczka często pochodzi z bardzo dobrej jakości swetra, który został spruty, włóczkę fachowo uprano, wyprostowano i przewinięto. Są osoby, które zajmują się tym naprawde profesjonalnie i są to moi ulubieni dostawcy :). W takich przypadkach warto prosić o zdjęcie metki swetra, który został spruty. Dobrzy sprzedawcy zresztą sami udostępniają ich zdjecia na aukcjach. Potem pozostaje już tylko wygrać licytację, ucieszyć się zakupem i znaleźć osobę z drutami, która podejmie się produkcji wymarzonego dzieła.
    Pozdrawiam wszystkie inne poszukiwaczki a początkującym życzę powodzenia.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      16 kwietnia 2015

      O matko, chyba dostałam zawału! Brunello za kilkadziesiąt złotych polskich?!
      Nie jestem wielbicielką ubrań z drugiej ręki, ale bardzo podoba mi się wątek szlachetnych włóczek z odzysku. Więcej, mimo że zupełnie dla mnie nowa, wizja odświeżonej wełny zupełnie mnie nie przeraża, tylko naprawdę kusi. Hmm, kusi tak bardzo, że będę musiała się jej na serio przyjrzeć. W tym temacie jestem początkująca, ale i tak czuję się pozdrowiona :-)

      Moniko, ślicznie Ci dziękuję za to – oszczędzające środowisko i kieszeń – fachowe i bardzo praktyczne uzupełnienie.

      Odpowiedz
      • Monika
        17 kwietnia 2015

        Nie ma za co, zawsze z przyjemnością dzielę się wiedzą na temat tego, co mnie tak bardzo interesuje :)

        Odpowiedz
        • Katarzyna
          7 lipca 2015

          Kochane to i ja sie pochwale – kilka lat temu udalo mi sie ustrzelic sweter brunello cucinelli za 9 zl :) w idealnym stanie! Oczywiscie swietnie sie nosi, jedynym mankamentem jest intensywny malinowy kolor.

          Odpowiedz
          • Monika Frese
            7 lipca 2015

            A niech to!
            Hmm… szkoda, że akurat ten mankament tak trudno przeoczyć :-)

    • Magda
      20 stycznia 2016

      A co sądzicie o swetrach kaszmirowych z H&M w sklepie internetowym jest dostępna marka Jakość Premium można dostać w składzie 100% kaszmiru w regularnych cenach ok 300zl ?

      Odpowiedz
  4. Weronika
    17 kwietnia 2015

    Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy. Mam jeden sweter z kaszmiru, ale raczej nie jest to dobrej jakości kaszmir. Dlatego chętnie poczytam jak nie dać się już zrobić w “balona”. Pozdrawiam,
    Weronika

    Odpowiedz
  5. Weronika
    17 kwietnia 2015

    Aha, zapomniałam dodać, że mimo, iż ten mój sweter nie jest raczej dobry jakościowo, to przyznać muszę, że jest lekki jak piórko, aż się sama zdziwiłam, że wełna może być taka lekka. Prawie nic nie waży i prawdą jest, że grzeje lepiej niż niejeden gruby sweter (oczywiście sztuczny, a jakże). No, to tyle chyba :)
    Weronika

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      17 kwietnia 2015

      No jak to podejrzany jakościowo? Przecież grzeje jak kaloryfer, mimo że jest leciutki jak piórko, tak? Już tylko te dwa, tak charakterystyczne dla kaszmiru symptomy wskazują na niezły gatunek. Jeżeli się pilinguje i mechaci, to też nic nie szkodzi, po pierwsze to również jedna z podstawowych cech kaszmiru, a po drugie, zaraz sobie z tym poradzimy (znaczy się, przy kolejnej kaszmirowej okazji :-)

      Ciepło pozdrawiam. Dobranoc

      Odpowiedz
      • Weronika
        18 kwietnia 2015

        No właśnie mechaci się i pilinguje i dlatego myślałam, że to zła oznaka. Poza tym kupiłam go w Massimo Dutti za nie całe 500zł czyli najwyższa półka to raczej nie jest (oczywiście gdy go kupowałam to nie wiedziałam, że porządny kaszmir jest jeszcze droższy). Ale i tak jest o niebo lepszy od wszystkich innych moich swetrów razem wziętych. Pozdrawiam serdecznie,
        Weronika

        Odpowiedz
  6. Mania
    21 kwietnia 2015

    Witaj! Bardzo piękne zdjęcia w poście, ten różowy kaszmir… Achhh :)))
    Ja też się dałam naciąć na gorszy kaszmir z Mango, jest moim ulubionym swetrem, który zakładam zawsze jak potrzebuję coś narzucić. Mam go od października 2014 ale już zauważyłam w nim 2 dziurki, jakby pękły nitki… :( I jest mi strasznie smutno, ale dalej go noszę, bo nie ma nic lepszego niż uczucie kaszmiru na skórze.
    Czekam na dalsze wątki i pozdrawiam cieplutko :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      21 kwietnia 2015

      Czekaj, czekaj, ale jak taki świeżutki i już dziurawy, to może to gryzące paskudy? Niestety, larw mola nie widać, wcale nic nie musi latać po garderobie, a dziurki i tak się robią. Tak czy inaczej trzeba je zaszyć, żeby uszkodzona dzianina dalej się nie pruła, to po pierwsze. A po drugie koniecznie i najlepiej natychmiast wyłożyć szufladę/szafę pachnącymi odstraszaczami (zajrzyj proszę do wpisu o pielęgnacji wełny).
      Kaszmirowy ciąg dalszy niedługo. I ja ślicznie pozdrawiam :-)

      P.S. Piękne, prawda?

      Odpowiedz
      • Mania
        21 kwietnia 2015

        Spróbuję tych środków, zwykłej wełny nie ruszyło, jedwabiu też nie. A zaszyć jak? Wygląda tak jakby ta pojedyncza nitka z włóczki się oberwała…. Zaszycie tego na pewno będzie bardziej przykuwać uwagę. No co za pech… :( Ale już na następną zimę zakupię nowy kaszmirowy sweter, zarobki będą w GBP to może i będzie more affordable :)))

        Piękne tak, że aż mnie zazdrość zżera od środka, że ktoś je ma. :)

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          21 kwietnia 2015

          Hmm, czyli albo nie gryzonie, albo wcinają tylko najlepsze.
          Trudno coś doradzić bez obejrzenia i pomacania, niestety. Popróbuj cierpliwie sama albo oddaj do profesjonalnego cerowania (może jakaś babcia? Ciocia? Sąsiadka ze zdolnościami manualnymi i znajomością zapomnianych technik ręcznych?). Szkoda, żeby popruł się całkiem, tym bardziej, że ulubiony.

          Też sobie obiecuję, że następnej zimy, to hoho! Może nawet i Iris!
          I will keep my fingers crossed… za nas obie :-)

          Odpowiedz
          • Mania
            22 kwietnia 2015

            Szafa nowa, kilkumiesięczna, więc też nie miały jak się zagnieździć :)
            Już niestety nie mam dostępu do rodzinnego skarbca wiedzy magicznej (cerowanie, robienie na drutach, szycie na maszynie)…

            Haha, ok droga Moniko, may the odds be forever in our favour :)

  7. Kaszmir kaszmirowi nierówny | Lady and the dress
    8 maja 2015

    […] chciałabym zwrócić Twoją uwagę na to, że dzisiejszy temat jest kontynuacją wpisu „Kaszmir. Wszystko, co powinnać wiedzieć o najszlachetniejszej z wełen.” Jeśli jeszcze go nie czytałaś, jeśli wszystko już zapomniałaś albo po prostu jesteś u […]

    Odpowiedz
  8. Najlepsza tkanina na zimowy płaszcz: jak przeżyć zimę i nie zamarznąć? - Lady and the dress
    1 grudnia 2015

    […] materiały syntetyczne nie podnoszą trwałości wełnianych ubrań, ponieważ wełna sama w sobie jest wyjątkowo wytrzymałym i mocnym włóknem (porównaj z półprawdami na temat kaszmiru); […]

    Odpowiedz
  9. Alicja
    1 lutego 2016

    Świetny merytoryczny artykuł. Trafiłam tutaj przez przypadek gdyż głowię się nad szalikiem z prawdziwego kaszmiru, ale stronę dodaję do zakładek :)
    Gdyby zainteresowały Panią przeróbki ubrań zapraszam do odwiedzin w Szfalni.
    pozdrawiam :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      2 lutego 2016

      Nie ma się co głowić, trzeba kupić. Nie ma nic milszego pod słońcem.
      P.S. Fajny pomysł z tym przerabianiem. Dobrze sobie Pani radzi Alicjo. Pozdrawiam :-)

      Odpowiedz
  10. Ania Zan
    7 lutego 2016

    Dzień dobry.
    Bardzo proszę o poradę, co sądzi Pani o firmie Alan Paine. Szukałam w Internecie i znalazłam pozytywne opinie.
    Szukam klasycznego swetra z kaszmiru, który nie będzie gryzący. Do tej pory natknęłam się na same gryzące. Ciężko kupić coś ładnego w miarę przystępnej cenie. Już nawet skusiłam się na coś z h&m premium, wygląda pięknie, jest lekki i miękki, co z tego, skoro gryzie, a niby 100% kaszmir. Ech.. cóż to za kaszmir.
    A może to jakaś moja nadwrażliwość? Gryzienie objawia się u mnie podrażnieniem skóry, glównie na dekolcie i po wewn. stronie ramion. Czy to możliwe, że każdy kaszmir zachowuje jakiś, nazwijmy to “współczynnik gryzienia”? :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
  11. Ania Zan
    7 lutego 2016

    ach jeszcze jedno – czy można liczyć na Pani opinię o marce Woolovers? znalazłam sweter z kaszmiru i wełny, zastanawiam się, czy wystapi tu problem gryzienia..

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      8 lutego 2016

      Dzień dobry :-)
      Od dawna obiecywany wpis Dlaczego wełna gryzie? jest już w przygotowaniu, więc krótko mówiąc, poza rzadkimi przypadkami prawdziwego uczulenia na wełnę, w problemach z gryzieniem zwykle chodzi o produkty słabej jakości – porządny kaszmir nie ma prawa gryźć! A ponieważ wełna kozy kaszmirskiej była i jest produktem luksusowym, sweter z “czystego kaszmiru” za równowartość ok. 60 euro, nie spełnia warunków porządności.

      Ja również – podobnie jak Pani, Aniu – znalazłam bardzo entuzjastyczne opinie na temat obu angielskich marek. Ceny dzianin są bezprecedensowe (zwłaszcza w Woolovers), ale właśnie ze względu na świetną reputację jaką cieszą się obie firmy oraz fakt, że w sklepie Woolovers widzę przede wszystkim swetry z dodatkiem kaszmiru (70% merino, 30% kaszmiru), nie miałabym większych oporów, żeby po prostu sprawdzić. Wypróbować na sobie i przekonać się jak to jest z tą jakością.
      To jedyna skuteczna metoda jaką znam :-)

      Odpowiedz
      • Ania Zan
        10 lutego 2016

        Bardzo dziękuję za odpowiedź!
        Czekam z niecierpliwością na wpis o gryzieniu, a sweter zakupię i sprawdzę.
        Pozdrawiam serdecznie :-)

        Odpowiedz
  12. ula
    11 lutego 2016

    Dzień dobry ,
    Czy istnieje rodzaj kaszmiru satusz, nie wiem, czy to się tak pisze, ale tak się wymawia. Właśnie kupiłam na tutejszym suku w Omanie szal z tego rodzaju kaszmiru. Tutejsi sprzedawcy twierdzą, że jest to wysoka jakość. Zaplacilam niecałe 100euro. Jest delikatny, lekko przezroczysty, leciutki, przechodzi przez małą obraczkę.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      11 lutego 2016

      Shahtoosh albo shatush, to wełna zagrożonej wymarciem antylopy Tschiru. Nazywa się ją wymiennie wełną królewską, ponieważ jest najdelikatniejszym włóknem pochodzenia zwierzęcego (o połowę cieńszym od kaszmiru).
      Zła wiadomość jest taka: wełna tybetańskiej antylopy jest pozyskiwana nielegalnie, a same zwierzęta są pod ochroną, ponieważ inaczej niż w przypadku owiec albo kóz, trzeba dziko żyjącą antylopę zabić, żeby dostać się do cennej wełny z jej podbrzusza. Na jeden szal pod nóż idzie 5 zwierząt, ale mimo okrucieństwa i nielegalności procederu, szale shatush nadal pojawiają się na czarnym rynku.
      Dobra wiadomość jest taka: pod nazwą shatush (co w tłumaczeniu oznacza właśnie szal, który można przeciągnąć przez obrączkę) sprzedaje się dziś najczęściej najdelikatniejsze wyroby z kaszmiru albo kaszmiru z dodatkiem jedwabiu, które dzięki specjalnej technice tkania są tak delikatne i lekkie, że bez problemu zdają test pierścienia.

      Jak doczytałam, za prawdziwy szal z wełny shahtoosh entuzjaści są skłonni zapłacić kilkanaście tysięcy dolarów (!), dlatego przypuszczam, że te 100 euro zostały wydane na delikatny szal z cieniutko tkanego kaszmiru :-)

      W Omanie, tak? Dzień dobry Ulu :-) Pozdrowienia z o ponad 6 tysięcy kilometrów oddalonej Europy!

      Odpowiedz
  13. ula
    8 września 2016

    Witam,
    Lepiej późno niż wcale, a zatem bardzo bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedz na temat wełny Shahtoos.
    Wspaniały blog, odkrywam go na nowo.
    Serdecznie pozdrawiam,😂

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      8 września 2016

      Ulu, naprawdę się cieszę. I wiesz co? Gdybyś nie spytała, do dziś nie miałabym pewnie pojęcia, że istnieje coś delikatniejszego od kaszmiru… dlatego ja również dziękuję :-)
      I również ciepło pozdrawiam.

      Odpowiedz
  14. Małgorzata
    23 października 2016

    A czy ja biedna kompletnie niewyedukowana co do firm “kaszmirowych” mogę poprosić o jakiś ich skromny wykaz. Proszę…..

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 października 2016

      Niestety. Gdyby to było takie proste, taki wykaz pewnie już by się na blogu pojawił.
      Moje dwa ulubione kaszmirowe swetry to Ralph Lauren i Cos (pierwszy mam parę lat, drugi gdzieś tak od roku. Mam wrażenie, że noszę je ciągle i od nowa, ale starszy w niczym nie ustępuje wyglądem nowszemu). Bardzo ładny wybór kaszmirów w każdym sezonie ma Boden (mówimy o cenach do zapłacenia). Przejrzyj poza tym komentarze w obu kaszmirowych wpisach. Pojawia się w nich przynajmniej jeszcze kilka nazw, które mogą być dobrym wstępem do poszukiwań.

      Odpowiedz
      • Małgorzata S. Ta od "Dobrej Kobiety":-)))
        24 października 2016

        Bardzo dziękuję za odpowiedź, muszę wspomnieć przy okazji, że jeszcze nie spotkałam tak dobrego bloga o ubiorach ( celowo nie użyłam określenia “o modzie”). Jesteś kopalnią informacji, krynicą wiedzy na tyle tematów!!! Ja mam już swoje lata, mam także coś w rodzaju swojego stylu w ubieraniu ( to znaczy wiem czego nigdy nie włożę, co do mnie absolutnie nie pasuje i tak dalej…) wiem także co, gdzie i kiedy ubrać ale Twój blog spowodował, że poczułam iż muszę się bardziej w wielu tematach podszkolić. I szkolę się… u Ciebie właśnie. Czytam blog już od trzech dni prawie bez przerwy i nadal mi mało. Dziękuję Moniko, że dzielisz się swoją wiedzą w tak ( moim zdaniem) doskonały sposób. Buszując tutaj czuję się tak jakbyśmy siedziały wszystkie gdzieś na podłodze z kubkami kawy i nie mogły się nagadać o wełnie, jedwabiu, dobrych butach, płaszczach i swoich doświadczeniach z kaszmirem. Mam wrażenie (choć jestem tu nowa), że udało Ci się stworzyć świetną społeczność fajnych kobitek w różnym wieku, do której bardzo bym chciała należeć.

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          25 października 2016

          Już należysz. Wystarczyło tylko fajnie zagadać :-)

          Wiesz? Nie mogłam wczoraj Ci nic odpowiedzieć, bo bałam się, że znowu się rozkleję, jak przy komentarzu Anny. Ale poszłam spać w cudownym nastroju. Dziękuję Małgorzato.

          Odpowiedz
  15. Aneta
    25 listopada 2016

    A ja w lumpie , smierdzacym i podlym, kupilam swterek czerwony, prosty, za kilka zl na wage.
    Szukalam tego dnia wlasnie czegos czerwonego. Zalozylam w domu, ponosilam, nosze od 3-4 tygodni, ma krotki rekaw, od pierwszego zalozenia towarzyszylo mi uczucie jakiejs niesamowitej wygody, przyjemnosci, obojetnie czy na dworze -5, czy +10, jest w nim zawsze w sam raz. Piore w pralce, nigdy nie mial takiego swetrowego smrodku, jaki sie zdarza swetrom suszonym w domu na gestej suszarce z kiepskim przeplywem powietrza. No i dzisiaj, zupelnie przypadkiem, patrze na metke w srodku: 100% cashmere…WOW!!! Pomimo nawet ze jest mi troche opiety, a ja jestem z tych mocno puszystych (na metce jest 48), to moglabym go nosic caly czas!!! Metka na karku ma nazwe In Linea Edition. Metka na biodrze ma informacje o 100% cashmere, znaczki odnosnie zalecen prania i jakis dluuuugi Modell No. Wydaje sie jakby reszta metki byla obcieta. Czy myslisz, ze to faktycznie jest przwdziwy kaszmir???

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      25 listopada 2016

      Jest napisane, że kaszmir? Jest. Nie ma problemów z pielęgnacją? Nie ma. Cudnie się nosi? Cudnie.
      No to nad czym tu sobie jeszcze łamać głowę :-)

      Odpowiedz
  16. ula
    26 grudnia 2016

    Witam ponownie,
    Mam pytanie czym sie sugerować, oprócz innych kwestii, przy kupnie sweterka z kaszmiru?
    Czy zdecydować sie na firmę specjalizującą w wyrobach z kaszmiru np.włoską Cruciani, czy równie dobry będzie kaszmir z firmy typowo modowej z wyższej półki np. Zadig & Voltaire?
    Ceny po przecenie są podobne plus, minus 200 euro, tylko te bardziej znane czy luksusowe marki typu Zadig doliczają sporą marżę za tzw. Firmę. Chodzi mi o to , który kaszmir będzie lepszy, przynajmniej teoretycznie?
    Pozdrawiam, ula

    Odpowiedz

Dodaj komentarz