8 maja 2015 / Materiały / 21 komentarzy

Za kaszmirowy sweter dobrej firmy trzeba zapłacić ponad dwa tysiące złotych. Ale czy luksus naprawdę musi być taki drogi? Krótki rzut oka na którąś z wystaw pierwszego z brzego centrum handlowego wyraźnie sugeruje: przecież kaszmir jest dostępny już za 10 razy niższą cenę.

 

Na koszt każdej rzeczy, która wisi w sklepie ma wpływ wiele różnych czynników, więc polityka marketingowa albo prestiż marki odgrywają tu niemniejsze znaczenie niż sposób dystrybucji lub jakość. Ponieważ branży produktów luksusowych często zarzuca się sztuczne podkręcanie cen, które nie mają odzwierciedlenia w prawdziwych realiach, podejrzliwy sceptyk właśnie tutaj upatrywałby ogromnych różnic w cenie kaszmirowych wyrobów. Problem w tym, że kaszmir od zawsze był limitowanym dobrem luksusowym – kosztownym, ponieważ wyjątkowym i rzadkim.

Jeszcze do końca lat sześćdziesiątych XX wieku ilość dostępnego surowca była ograniczona, jego pozyskiwanie żmudne i czasochłonne, a za know-how, czyli cały skomplikowany pakiet procesu produkcyjnego odpowiedzialne były wysoko wyspecjalizowane firmy włoskie i szkockie. Sytuacja zmieniła się diametralnie odkąd Chiny zdominowały przerób i produkcję kaszmiru. Zerwanie z tradycyjną technologią wytwarzania i przetwarzania szlachetnej wełny sprawiło, że kaszmir stał się dostępny szerokiej rzeszy odbiorców.

Powszechna dostępność? Hmm, brzmi nieźle, tylko że… jeżeli produkt luksusowy zamienia się w powszechnie dostępny towar masowy, nietrudno się domyślić, że różnice cen wynikają przede wszystkim z różnic w jakości.

 

Zanim przejdziemy do dalszych rozważań, chciałabym zwrócić Twoją uwagę na to, że dzisiejszy temat jest kontynuacją wpisu „Kaszmir. Wszystko, co powinnać wiedzieć o najszlachetniejszej z wełen.” Jeśli jeszcze go nie czytałaś, jeśli wszystko już zapomniałaś albo po prostu jesteś u mnie po raz pierwszy, zacznij najlepiej właśnie od niego.

 

Jakość kaszmiru

Prawdziwy kaszmir jest rzadkością, której ilość określona jest liczbą populacji kozy kaszmirskiej, a jakość nierozwerwalnie związana z warunkami klimatycznymi, w których żyje zwierzę. Najlepszy kaszmir powstaje w ekstremalnym środowisku: długie, mroźne zimy i gorące lata zapewniają kozie wyjątkową sierść, która składa się ze sztywnej i szorstkiej okrywy zewnętrznej oraz miękkiego i delikatnego puchu. Tylko z tego puchu wytwarzany jest prawdziwy, czysty kaszmir.

Różnorodnie ubarwiony włos – od bieli przez beż, wszystkie odcienie szarości, aż do najgłębszej czerni – określa jakość kaszmiru, przy czym jego długość oraz delikatność odgrywają w tej ocenie decydującą rolę:

  • im włos cieńszy, tym droższy, ponieważ wykonane z niego wyroby są miękkie, giętkie i sprężyste;
  • im włos dłuższy, tym droższy, ponieważ łatwiejszy w tkaniu i obróbce;
  • im włos jaśniejszy tym droższy, ponieważ można go ufarbować we wszystkich kolorach tęczy, pastelowych tonacji nie wyłączając.

Jasny, cienki i długi włos zaliczony będzie do najwyższej kategorii, co automatycznie przekłada się na jego cenę: ze względu na swój doskonały gatunek kosztuje on dwa razy tyle, co włos zakwalifikowany jako ciemny i krótki. Jak widzimy, im dłuższy i delikatniejszy włos, tym bardziej drogocenny surowiec. A im bardziej miękka wełna, tym lepsza jakość kaszmiru.

 

jakość kaszmiru: loro pianafot. mytheresa

Jakość nie podlegająca żadnej dyskusji: dzianiny z kolekcji Loro Piana.

 

 

Jakość kaszmiru: podróbki, fałszerstwa i kaszmirowe imitacje

Cena kaszmiru – w zależności od jego jakości – może nawet 20-krotnie przewyższyć cenę dobrej, owczej wełny, a sam kaszmir stał się powszechnie pożądanym towarem. Ponieważ nie chronią go żadne znaki jakości ani certyfikaty, a do wygrania są olbrzymie sumy – odsetek kaszmiropodobnych imitacji jest gigantyczny.

Jak szacują eksperci z niemieckiego instytutu badań wełny (DWI), więcej niż połowa przebadanych przez nich kaszmirowych próbek to fałszerstwa, a około 25% wszystkich wyrobów kaszmirowych dostępnych na światowym rynku to całkowite podróbki. Co gorsza podróbki tak dobre, że specjaliści mają kłopoty z rozeznaniem gołym okiem co jest, a co nie jest prawdziwym kaszmirem.

 

Przyjrzyjmy się bliżej. Co może zrobić pomysłowy biznesmen, żeby wyjść na swoje, ograniczyć koszty i zwielokrotnić zyski?

1. Może… rozpocząć hodowlę kozy kaszmirskiej na masową skalę w specjalnie przeznaczonych do tego celu farmach. Co z tego, że niepowtarzalne właściwości kaszmiru wymagają specyficznych warunków klimatycznych i środowiskowych, żeby ujawnić się w całej swojej niezwykłej gamie? Co z tego, że strzyżenie wełny źle wpływa na jej jakość i uniemożliwia jakiekolwiek posortowanie włosa? Wełna kozy kaszmirskiej to kaszmir, tak? No więc macie.

2. Może… zmieszać kaszmirowy włos z włosem taniej wełny innego rodzaju. Wełna to wełna, kto się na tym pozna?

3. Może… potraktować włókno owczej wełny chlorem albo pokryć jego powierzchnię polimerowym filmem. W obu przypadkach, po takich zabiegach dotyk nas zawiedzie: będziemy miały wrażenie, że dotykamy najszlachetniejszej z wełen.

4. Może… sprzedać nam tanią wiskozę, akryl albo poliester jako prawdziwy kaszmir.

 

Większość kaszmirowych imitacji i fałszerstw opiera się na podrabianiu zwykłej wełny, ponieważ oba surowce mają podobne (zwierzęce) pochodzenie. I chociaż kaszmir różni się od owczej wełny strukturą i grubością, tak naprawdę cechy te – podobnie jak modyfikowanie włókien przy pomocy chemii – dadzą się ocenić dopiero w laboratorium i przy użyciu mikroskopu.

 

jakość kaszmiru

 

Dopóki kompletnie się nie zdeformował, był najmilszą rzeczą w mojej szafie. Teoretycznie sporo się zgadzało: miękki chwyt, delikatność i lekkość, ale z grzaniem i trwałością były jednak spore kłopoty. Dzisiaj wiem, że 80,- euro, które zapłaciłam przed laty za mój pierwszy kaszmirowy sweterek było wyraźną wskazówką na jego nie-prawdziwość.

 

 

Jakość kaszmiru: jak ustrzec się przed podróbkami albo po czym poznać dobry kaszmir

Jakość kaszmiru – jego niezrównana miękkość, lekkość i wytrzymałość – najlepiej weryfikuje się z czasem i podczas użytkowania, ale ponieważ najpierw trzeba zapłacić, dobrze byłoby już na samym początku upewnić się, że mamy do czynienia z najszlachetniejszą z wełen.

Na co zwrócić uwagę podczas zakupu kaszmirowego swetra albo szala?

 

1. Przeczytaj metkę, uważając na dobór słów

W obrębie Unii Europejskiej obowiązują jednolite przepisy dotyczące oznakowywania i nazw wyrobów włókienniczych, które stwierdzają, że produkt ometkowany jako 100% kaszmir albo czysty kaszmir musi być wykonany w całości z kaszmirowego włókna. Jeżeli kaszmir jest częścią składową produktu, etykieta powinna pokazywać zawartość procentową wszystkich komponentów usystematyzowanych w porządku malejącym.

W praktyce oznacza to, że prawdziwy kaszmir będzie oznakowany albo w procentach („70% kaszmir, 30% jedwab”, „100% kaszmir”) albo przy użyciu słów czysty lub wykonany w całości z…”. Jeżeli na metce widnieje coś innego, np. „100% pashmina” albo „pashmina-kaszmir” nabierz podejrzeń. Tak zwana paszmina wciskana jest klientom jako wysokiej jakości rodzaj kaszmiru pochodzący od specjalnej rasy kozy kaszmirskiej i w rzeczywistości po prostu nie istnieje (zwykle chodzi o wełnę słabej jakości albo mieszankę wiskozy, którą hochsztaplerzy próbują sprzedać bez wchodzenia w otwarty konflikt z prawem).

Zwróćmy uwagę na jeszcze jedną rzecz: dodatek wełny albo jedwabiu jest dość powszechnie stosowanym zabiegiem, mającym na celu obniżenie ceny gotowego wyrobu, a jak chcą niektórzy – wzmacnia splot i zwiększa wytrzymałość kaszmiru. Ostatni argument raczej mnie nie przekonuje, ponieważ jak już wykazałyśmy w pierwszej części, kaszmirowe włókno pierwszorzędnej jakości jest samo w sobie niezwykle wytrzymałe, odporne i długowieczne. Tak czy inaczej wszystko jest w porządku, dopóki dokładnie wiemy co kupujemy i jakie będziemy miały z tego korzyści.

 

2. Obejrzyj dokładnie

Pomimo, że odnosi się to do każdego rodzaju wełny – pierwszym wskaźnikiem dobrej jakości swetra, który trzymasz w rękach jest jego równomierne zabarwienie (zwróć baczną uwagę na szwy łączące od wewnątrz) oraz sprężystość (delikatnie rozciągnięta dzianina powinna natychmiast i bez żadnych odkształceń wrócić do swojej pierwotnej formy).

Kaszmir jest w dotyku ciepły i miękki, a jego powierzchnia raczej matowa, dlatego jeżeli sprawia chłodne, gładkie wrażenie albo jeśli połyskuje, najprawdopodobniej masz do czynienia z wiskozą – jedną z ulubionych (bo łatwo dostępnych i tanich) imitacji tureckich i indyjskich fałszerzy kaszmiru.

Drapiące albo szorstkie włókno również go dyskwalifikuje, rzucając podejrzenie na którąś z tanich wełen słabej jakości.

 

3. Porównaj cenę

Jak chcą kaszmirowi eksperci najniższa możliwa cena dobrego wyrobu z kaszmiru leży w okolicach 300 euro (chociaż jak zauważyłam, sweterki przyzwoitych marek można dostać również poniżej tej kwoty). W każdym razie, jeżeli sweter jest tani można być pewnym, że nie jest to najlepsza jakość i nie powinnyśmy spodziewać się cudów. Nawet, jeśli metka albo sprzedawca twierdzą coś zupełnie innego.

 

 

Współczesna produkcja kaszmiru to wolna amerykanka i materiał na wciągający dreszczowiec, a ponieważ normalny klient zwykle nie jest w stanie samodzielnie ocenić klasy kaszmiru, jego zakup bazuje przede wszystkim na zaufaniu. Zaufanie oraz doskonały serwis od zawsze odgrywały fundamentalną rolę w branży usług i produktów luksusowych, dlatego zdanie się na doświadczenie i renomę sprawdzonej marki, to najlepszy sposób na ominięcie szachrajskich pułapek i uniknięcie kaszmirowych wpadek.

Oczywiście, że ceny o których rozmawiamy są zawrotne. Dlatego jako obiektywna pragmatyczka jestem raczej skłonna kupić dobrą wełnę albo wełnę z dodatkiem kaszmiru, niż zainwestować w niepewną kaszmirową okazję. Jako niepoprawna romantyczka, pozwalam sobie żyć marzeniem. Oszczędzam :-)

 

P.S. Jeżeli jesteś ciekawa, w jaki sposób można stać się właścicielką kaszmirowego swetra świetnej jakości, ale za niewielkie pieniądze – zajrzyj do komentarzy w pierwszej części naszych kaszmirowych opowieści. Jedna z czytelniczek, Monika, podzieliła się z nami swoimi doświadczeniami.

 

 

Na serię „Wszystko, co chciałabyś wiedzieć o kaszmirze” składają się następujące wpisy:

Kaszmir. Wszysto, co powinnaś wiedzieć o najszlachetniejszej z wełen

Kaszmir kaszmirowi nierówny

Pielęgnacja kaszmiru

 

 



Komentarze

  1. Aleksandra J.
    9 maja 2015

    Swietny wpis.
    Kaszmir kaszmirowi nierowny.
    Nic dodac nic ujac. :)

    Odpowiedz
  2. Monika
    10 maja 2015

    Przypomniało mi się jeszcze, że najlepszy kaszmir na świecie pochodzi właśnie z Chin – z regionu Mongolii Wewnętrznej (która, wbrew nazwie, nie należy do Mongolii). Klimat tam panujący uważany jest za najlepszy dla kóz dających kaszmir. Tam kupują surowiec producenci najlepszej jakości włókien i to stamtąd pochodzi kaszmir na swetry wiodących marek europejskich. Tak, chodzi o te swetry, które oglądamy głównie na wystawach, bo rzadko na kimś na żywo :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      11 maja 2015

      Wiesz, co… zaraz po ukazaniu się pierwszego wpisu na temat, znalazłam w swojej skrzynce mailowej ofertę współpracy od firmy sprzedającej wyroby z kaszmiru. Mimo, że propozycja brzmiała bardzo obiecująco, musiałam odmówić – jestem pewna, że polecane mi produkty nie pochodzą z okolic, o których wspominasz :-)

      Odpowiedz
      • Monika
        11 maja 2015

        Chyba się domyślam, o którą firmę chodzi ale nie wiem, czy postąpiłaś słusznie. Mogłabyś przecież poznać nieznaną Ci stronę kaszmiru! ;-)

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          11 maja 2015

          Tak, przyznaję, zamknięty na nowe wyzwania charakter naprawdę potrafi utrudnić życie ;-)

          Odpowiedz
  3. Katarzyna
    13 maja 2015

    Witaj Moniko, tak bardzo ciekawie opisujesz wszystko co związane z kaszmirem, że mimo uczulenia na wełnę i braku doświadczenia w tej materii :)) postanowiłam spróbować zaprzyjaźnić się z kaszmirem…Nie wiem czy adres ten znalazłam we wpisach u Ciebie, czy wpadłam na ten sklep inaczej nie mniej pełna lęku postanowiłam zaryzykować. Na stronie http://www.mahogany.pl zamówiłam dwa kaszmirowe swetry, a właściwie sweterki. Czekałam w stresie czy przyjdą i jakie będą…otóż są. Na pewno wełna (poznaję ją zawsze po zapachu), są miękkie, sprężyste, cieplutkie i bardzo lekkie, czyli jakby wszystko pasuje, Najważniejsze, że wystroiłam się do pracy i cały dzień wytrwałam bez żadnych alergicznych historii, tak więc wniosek nasuwa mi się sam – wygląda na to, że to prawdziwy kaszmir. Wszelkie wątpliwości przed zamówieniem tych sweterków brały się z braku znajomości tego sklepu, a przede wszystkim z ceny. No cóż, wygląda na to, że stałam się fanką kaszmiru i po cichu przymierzam się już do kolejnego zamówienia :))) Polecam ten sklep również z powodu informacji, które na temat kaszmiru można tam znaleźć, choć Ty i tak już chyba wyczerpałaś ten temat ;))) dziękuję Ci bardzo i jak wszystkie tu zaglądające z niecierpliwością czekam na kolejne posty. A i jeszcze opowiedziałam o Twoim blogu Paniom w sklepie fabrycznym jedwabiu w Milanówku (pisałaś o jedwabiach z Milanówka) ciekawa jestem czy zajrzą do Ciebie? Pozdrawiam gorąco

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      14 maja 2015

      Ojej, już tak późno?
      Spędziłam chyba pół dnia przeglądając sweterki z polecanej strony i… model Wynona jest bardzo w moim guście :-)
      Czytam Twój opis i też mi wszystko pasuje: mięciutkie, sprężyste, ciepłe i leciutkie, ale co najważniejsze – nareszcie nic nie gryzie! Bardzo mnie cieszą Twoje doświadczenia Katarzyno – specjalnie fakt, że jednak nie musisz zrezygnować z cudownych właściwości jakie zapewnia prawdziwa wełna. Tylko niestety, jest tak, jak już kiedyś mówiłam… bardzo łatwo jest się zarazić tą kaszmirową obsesją :-) Wiesz, jak bardzo mnie wzruszyłaś swoim zaufaniem? Mocno Cię ściskam.

      P.S. Dziękuję za milanówkowe polecenie… faktycznie ciekawe, czy ktoś do nas zajrzy. Ostatecznie wpis o haleczkach (z linkiem do sklepu Milanówka) jest jednym z moich najczęściej odwiedzanych postów, więc aż sama się dziwię, że jeszcze jakieś koszulki im się ostały.

      Odpowiedz
  4. Agnieszka M.
    9 października 2015

    Ano nierówny. Właśnie trafiłam na firmę, która szyje na miarę sukienki z tkaniny opisanej jako:
    Cotton Cashmere {15% Cashmere, 15% Silk and 70% Acrylic}
    Może ja się nie znam, ale gdzie ta bawełna?

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      10 października 2015

      Szycie sukienek na miarę – owszem, ale na akrylowej bawełnie, to ja też się nie znam.
      Dobre :-)

      Odpowiedz
  5. Prezent dla niej. Miniporadnik dla mężczyzny - Lady and the dress
    12 grudnia 2015

    […] taniego kaszmirowego sweterka z “pewnego” źródła za 100 zł. Przeczytaj serię o kaszmirze i bądź realistyczny – cudownie miękki kaszmirowy drobiazg, na pewno ją […]

    Odpowiedz
  6. Dorota
    31 stycznia 2016

    Witaj Moniko,
    i ja dojrzałam do kupna kaszmirowego sweterka. Śledzę stronę Mahogany. Kilka mi się podoba.To chyba póki co najpewniejsze źródło internetowe dostępne po polsku.I teraz moje pytanie-do Ciebie, dziewczyn.Czy jako pierwszy sweterek kupić 2 czy 4 warstwowy?Który będzie bardziej wykorzystany?Raczej jestem zmarzluchem, ale czy w pracy w 4 warstwowym się nie”ugotuję”?.Rozważam w szpic klasyczny, ewentualnie zapinany.A co do Milanówka, to dzięki wpisom u ciebie “nabyłam drogą kupna:)” haleczkę beżowa jedwabną do sukienek na lato i koszulkę- tę już nosiłam-bardzo przyjemna i dobrze się pierze.Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      31 stycznia 2016

      Dobry wieczór. Zastanawiam się właśnie, czy to na pewno ja powinnam odpowiedzieć na Twoje pytanie :-)
      Przyznawałam się już wielokrotnie, że jestem okropnym zmarźlakiem, więc szczerze mówiąc nie wiedziałabym co zrobić z cieniutkim sweterkiem. A sweterek dwunitkowy jest przede wszystkim właśnie cieniutki. Cieniutki, lekki i prawie się go nie czuje na skórze, ale jak przekonuje Mahogany można go nosić przez cały rok. Za jego wyborem przemawia cena, ale tak naprawdę:
      – jak się w nim czujesz,
      – czy nie jest za cienki
      – i w ogóle, czy to jest to, o czym marzyłaś
      przekonasz się dopiero wtedy, kiedy go założysz (przymierzysz). Mam nadzieję, że odezwą się jeszcze inne głosy, choć my do kaszmiru na pewno już niedługo wrócimy. To temat, który regularnie powraca w mailach, no i wcale jeszcze nie rozmawiałyśmy o grubościach włókien.

      Bardzo się cieszę z Twoich jedwabnych nabytków. Sklep online Milanówka jest mało zachęcający, ale ich produkty są pierwsza klasa. I ja miło pozdrawiam

      Odpowiedz
  7. Katy
    23 maja 2016

    Dzień dobry,
    Wpadłam tutaj przez przypadek…
    Piszę książkę o Mauritiusie dla polskich podróżników i podczas poszukiwań na temat kaszmiru (Mauritius jest jednym z najbardziej prestiżowych producentów wyrobów kaszmirowych), zaczęłam czytać tę stronę. Mogę tylko podziękować autorce za podzielenie się swoim doświadczeniem i informacjami, tak przydatnymi dla prawdziwej ignorantki. Ostatni kaszmir jaki miałam w rękach, skończył jako ścierka do kurzu. Chyba go wyprałam w zimnej wodzie… a może i wykręciłam?… Już nie pamiętam, byłam w wieku niedoświadczonej niańki lalek, którym zachciało się jeść w wózku, pod kołderką. Czytaj pod “sweterkiem mamy”. Takie ci moje pierwsze spotkania trzeciego stopnia z kaszmirem.
    Im więcej o nim wiem, tym bardziej chcę go mieć. Już sobie wyobrażam i kolor i krój… i tak chyba ma być? Prawdziwi kolekcjonerzy kaszmiru, ponoć porównywani są z kolekcjonerami dzieł sztuki! Ojej, trzeba będzie stłuc tę świnkę, chociaż raz w życiu.
    Dziękuję jeszcze raz za świetny bilecik i pozdrawiam z Mauritiusa.
    Kasia

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      23 maja 2016

      Dzień dobry,
      kaszmir jako ścierka do kurzu? Luksusowa opcja czyszcząca, ale mogę ją sobie wyobrazić (w końcu kaszmir jest mięciutki, odporny na brud, nie elektryzuje się… nawet w tej dość nietypowej dla siebie roli – jako profesjonalny sprzęt do sprzątania – na pewno nieźle się sprawdził :-)
      Kasiu, skarbonka jest w poważnym niebezpieczeństwie! Od czasu serii o kaszmirze, czyli od maja 2015, moja szafa wzbogaciła się o 2 kolejne egzemplarze. Niestety, obawiam się, że niemiecka królowa kaszmiru, Iris von Arnim, ma jednak rację: jak już się dojrzało do kaszmiru, to nie chce się nosić nic innego. No i Mauritius… jak ustrzec się pokusy w kaszmirowym raju?
      Dziękuję za serdeczności i również ciepło pozdrawiam.

      P.S. Jestem typem wygodnego domatora, który o podróżach lubi raczej czytać, niż je samemu przeżywać, ale i tak proszę dać znać jak książka będzie gotowa. Jestem bardzo ciekawa.

      Odpowiedz
  8. Dominika
    8 grudnia 2016

    Odkupiłam ostatnio sweterek od jednej osoby, 100% kaszmir marki Hugenberg München. Nie kosztował wiele, więc postanowiłam zaryzykować bo sam w sobie był bardzo ładny. Niestety mam wątpliwości czy informacja na metce 100% kaszmir jest prawdziwa. Nie jest tak cudownie miękki, że ma się ochotę wtulić w niego twarz. Tkanina po delikatnym rozciągnięciu wraca do swojej “formy” od razu. Drugi sweterek 100% kaszmir upolowałam kiedyś w second handzie, marka Allude. Ten jest niesamowicie miękki, delikatny, tylko po roku noszenia – wypchały się w nim trochę łokcie. Jeśli chodzi o splot, to mogę je porównać do tego zdjęcia z Pani bloga: http://www.lady-and-the-dress.com/wp-content/uploads/2015/04/IvA_kolekcjawiosna_lato.png. Ten z Hugenberg jest jak na trzecim zdjęciu (wizualnie), ale i sprawia wrażenie mniejszej delikatności, a ten z Allude- jak na pierwszej części zdjęcia.
    Czy przy tych dwóch swetrach miałam w ogóle do czynienia z prawdziwym kaszmirem? Czy metka może kłamać?

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      9 grudnia 2016

      Może, o czym przekonuje nas sensacyjna treść sprawozdań Inspekcji Handlowej, przeprowadzanych na zlecenie UOKiK (Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów). Są producenci, którzy kłamią ile wlezie, deklarując skład swoich ubrań. Są również tacy, którzy wszywają luksusowe metki do pierwszych lepszych rzeczy. Tyle, że zwykle chodzi o jakichś małych graczy-krętaczy. Renomowane firmy rzadko pozwalają sobie na takie numery, bo to jest strzał w kolano – najcenniejszym kapitałem lususowej marki jest zaufanie, na które pracuje się przecież przez lata.
      Allude to niemiecka firma specjalizująca się wyrobach z kaszmiru, jedna z najbardziej znanych w kaszmirowym biznesie. Drugą nazwę słyszę pierwszy raz, co samo w sobie oczywiście jeszcze o niczym nie świadczy.

      Kaszmir, który nie jest cudownie miękki? Sweterek, który się powypychał? Rozmawiamy tutaj o swetrach z drugiej ręki, więc być może winna jest nieodpowiednia pielęgnacja. A być może… pomysłowość ludzka nie zna granic.

      Odpowiedz
  9. Asia
    7 stycznia 2017

    Witam, mam pytanie jaki wpływa dodatek jedwabiu na wyrób kaszmirowy?. Oczywiście poza wspomnianym w artykule obniżeniem ceny produktu i zwiększeniem wytrzymałości. Czy ma Pani jakieś doświadczenia z tego typu produktami, głównie chodzi mi o chłodne dni? Oraz jeszcze jedno: czego mogę spodziewać się po swetrze który ma następujący skład: 45% kaszmir, 20% jedwab, 20% wiskoza, 15% elastan
    Pozdrawiam serdecznie
    Asia

    Odpowiedz
  10. Marta
    7 stycznia 2017

    Bardzo zaciekawił mnie Pani artykuł. Od dłuższego czasu poszukuje, z marnym skutkiem porządnego szala/chusty z kaszmiru 100%. Jakis czas temu trafiłam na szale dwóch marek:Coercion London oraz Deane White. W składzie 100% kaszmir, jednakże ten pierwszy wyjątkowo ciężki i jakby elastyczny i przeraziły mnie metki-made in China. Czy zna Pani może te firmy? Co Pani o nich sądzi? Nie chciałabym wyrzucać pieniędzy w błoto. Będę wdzięczna za odpowiedz. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  11. Agnieszka
    7 sierpnia 2018

    Super artykuły! Mimo ze mnie nie stac na nowy kaszmir mam juz 2 kaszmirowe sweterki z second handow, rzeczywiscie widac roznice, jeden jest francuskiej marki i jest jak miekki obłoczek, az nie chce sie go zdjemowac . Kolejny z M&Spencer tez mily ale juz cieńszy i mniej puszysty, po prostu widac ze z sieciówki.
    Mysle ze moje sweterki przeszly ‘ probe czasu ‘ o ktorej mowisz a i teraz dbam o nie jakbym rzeczywiscie dala za nie 300euro ;D Pozdrawiam!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz