1 kwietnia 2014 / Prosto z atelier / 9 komentarzy

Szykowne ubranie i samodzielnie wykonane dodatki nie pasują jedno do drugiego? Rozprawmy się z tym nieprawdziwym przesądem raz na zawsze i… zróbmy razem coś ładnego!

Jeśli spodobała Ci się moja kwiecista, własnoręcznie wykonana biżuteria z poprzedniego wpisu, to świetnie się składa. Zrobimy dzisiaj podobną dla Ciebie. Krok po kroku i bez pomocy skomplikowanych technik wyczarujemy świetlisty bukiet, który jako oryginalna brosza albo romantyczna ozdoba włosów przemieni nawet najskromniejszą kreację w prześliczny unikat.

 

kwiaty z materiału: organza

Do wykonania tych delikatnych, przejrzystych kwiatów z organzy będziemy potrzebowały najwyżej godzinę albo dwie (1). Różnokolorowa organza (2), ze względu na swoją transparentność, sztywność oraz intensywny połysk jest najlepszym materiałem do wykonania naszej ozdoby (3). W szerokiej palecie kolorów i niedrogo, kupimy ją w każdym sklepie z tkaninami. Oprócz organzy w kilku odcieniach, będziemy potrzebować:

  • kartkę papieru,
  • szpilki,
  • nożyczki,
  • igłę i nici,
  • zapięcie do broszki,
  • ozdobne perły i  kamyki.

 

Zaczynamy?

kwiaty z organzy

Ze zwykłego papieru wycinamy dwa kwiaty o różnej wielkości (te na zdjęciu mają średnicę 9 i 13 cm).  Papierowe szablony przypinamy do złożonego parokrotnie materiału (1). Jeśli płatki będą nierówne albo postrzępione, to nic nie szkodzi. Przygotujmy sobie najlepiej oba rozmiary we wszystkich kolorach, żebyśmy miały w czym wybierać tworząc najładniejsze z możliwych połączeń (2). Na jeden gotowy kwiat potrzebujemy 3 duże oraz 2 małe formy (3).

 

2organza-980px

Płatki układamy jeden na drugim w nieregularnym kształcie – mniejsze na wierzchu, większe pod spodem –  i zszywamy po środku kilkoma ściegami. Jeżeli będziemy szyć nicią w kolorze spodniego płatka, ściegi będą prawie niewidoczne z zewnątrz. Ponieważ u mnie ostatnia warstwa jest czarna, wybieram czarną nitkę (1). Ściągamy delikatnie nić od spodu formując trójwymiarowy kwiat (2) i przeszywamy kilkakrotnie na wylot dla wzmocnienia kształtu (3). Podbieranie igłą pojedynczych warstw tkaniny pozwala na wyczarowywanie fantazyjnych, mniej lub bardziej otwartych kształtów.

 

kwiaty z materiału krok po kroku

Duże kwiaty ozdabiamy pręcikami z połyskujących kamyków, nawlekając je po kilka sztuk na nitkę i wkomponowując między płatki (1).  Ja wybrałam kryształki Swarowskiego (2) oraz koraliki opalizujące różnymi odcieniami złota, zieleni i fioletów (3). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w ten sam sposób udekorować wszystkie kwiaty.

 

kwiaty z organzy krok po kroku

Jeden duży i jeden mały kwiat łączymy razem, zszywając od spodu (1). Również od spodu przyszywamy zapięcie, próbując schować pod nim ogonki kwiatów (2). Na zdjęciu zapięcie firmy Prym dostępne w paczuszkach po 4 sztuki (ale zwykła agrafka również spełni swoje zadanie). Gotowe! Trzy kwiaty z organzy zrobione z sześciu pojedynczych sztuk (3).

 

kwiaty z organzy: ulotne marzenie

 

Łatwe prawda? Ale i tak nikt nie uwierzy, że zrobiłaś je sama. Wyglądają przecież tak perfekcyjnie ulotnie… jak marzenie zaklęte w formę.

 

 



Komentarze

  1. Maria
    2 kwietnia 2014

    Bardzo ladne sa te Twoje kwiaty. Pieknie dobralas kolory. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. irensa
    3 kwietnia 2014

    Z białej organzy /tylko taką mam/ nie wyszedł mi wprawdzie tak piękny – ale i tak udowodniłam sobie, że też manualnie coś potrafię! Fajnie było to stwierdzić! Pozdrawiam cieplutko!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      3 kwietnia 2014

      Zaskakująco dświeżające i kreatywne zajęcie, prawda?
      Jeśli mogę coś podpowiedzieć, to szczególnie interesujące efekty powstają w wyniku łączenia kilku kolorów: organza opalizująca na złoto albo różowo dałaby z bielą wyjątkowo piękny efekt. Miłej dobrej nocy:)

      Odpowiedz
  3. Celestyna
    9 czerwca 2015

    Moniko świetne te kwiatki.Już nie będę musiała szukać oryginalnych i ciekawych ozdób do włosów.Po prostu je uszyję!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      9 czerwca 2015

      Ach, jak dobrze, że mi przypomniałaś! Miałam zrobić przyjaciółce w prezencie urodzinowym!
      Śliczne, no nie?

      Odpowiedz
  4. Anna
    11 lutego 2016

    Śliczne kwiatki. A czy była już instrukcja szycia czapki? Gdyż dziś rano postanowiłam, że samodzielnie uszyję czapkę wiosenną z jakiegoś przechodzonego kaszmirowego swetra. Przesyłam uściski z Bydgoszczy.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      11 lutego 2016

      Były kwiaty, był komin i… no nie, nie było. Z czapką zresztą będzie trudno, bo tak sobie myślę, że ktoś, kto sam jej nie nosi, nie powinien się wymądrzać.
      Chociaż poczekaj Aniu, na czapkach się nie znam, ale mądrzyć lubię… a co by było, gdyby zrobić czapkę jakoś tak według instrukcji komina i ozdobić ją świetlistymi kawiatami? Ha! :-)

      P.S. Fajny pomysł z tym kaszmirowym przerabianiem. Bardzo.

      Odpowiedz
  5. Anna
    12 lutego 2016

    Czytasz w moich myślach Siostro. Czapka wiosenna powinna mieć świetliste dekoracje. Absolutnie… Jestem i lśnię. Serdecznie życzę tego wszystkim kobietom. Ta wiosna jest niezwykła, już czuję krążenie młodych soków.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz