10 lutego 2015 / Szafa marzeń / 2 komentarze

Lubię komfort. Lubię wygodę i ładne ubrania – najchętniej dobrych marek z wyższej półki, które karmią moje rozpuszczone ego poczuciem wyjątkowości i gwarancją dobrej jakości. Jednak jak na rasowego snoba przystało, to nie cena sama w sobie, tylko wyjątkowa jakość w połączeniu z atrakcyjną ceną są motorem napędowym moich zakupów. Emocje? Oczywiście, ale tylko w komplecie z prostym rachunkiem koszt – korzyść.

 

Jak kupuje snob?

Lubię komfort i lubię ładne ubrania, ale ponieważ nie jestem rozrzutna i bardzo cenię swój czas, już jesienią wiedziałam co kupię na styczniowych wyprzedażach. Oczywiście online – bez tłoku, bez poszturchiwań, bez głośnej muzyki i natrętnie usłużnych (albo wręcz przeciwnie, ostentacyjnie lekceważących) sprzedawców. Na mojej liście od października stoi bez zmian:

 

1. parka (duża i obszerna, tak żeby zmieściła się pod nią futrzana kamizela). Przeglądając kolekcję jednego z moich ulubionych projektantów znalazłam taką…

 

Jak kupuje snob: MCQ fot. MCQ Aleksander McQueen

 

… i w zasadzie chyba od samego początku wiedziałam, że w grę wchodzi tylko ona.

 

 

2. wąskie spodnie w stylu jeździeckim (kolejne, ale tym razem czarne),

3. biała buzka smokingowa:

 

Jak kupuje snob: RLfot. ralphlauren.com

 

 

4. rękawiczki,

5. czarne i płaskie buty futrzane,

6. wełniany żakard:

 

Jak kupuje snobfot. rękawiczki-Wittchen, botki-Tory Burch (mytheresa.com), żakard-Anita Pavani Stoffe (naturstoff.de)

 

 

Tak jak już wspomniałam w poprzednim poście, lista niezmiernie ułatwia orientację w wyprzedażowym chaosie, tym bardziej, jeśli dodatkowo uzupełniona jest kilkoma uwagami na temat swoich własnych zakupowych kryteriów. Twoje motywy mogą być całkowicie różne od moich, jednak abyś nie dała ponieść się w sklepie emocjom, ważne jest, żebyś miała je wcześniej przemyślane. Moje najważniejsze założenia wyglądają tak:

  • preferuję naturalne tkaniny, czyli wełnę, bawełnę i jedwab bez sztucznych domieszek (małe wyjątki mogą się oczywiście zdarzyć, muszą być jednak racjonalnie uzasadnione, np. bawełniany biustonosz dla ciężkiego biustu to absolutna katastrofa);
  • nie kupię bluzki ani innej rzeczy, którą noszę bezpośrednio na skórze, a która przewidziana jest wyłącznie do prania chemicznego (tak samo jest z bawełnianymi spodniami);
  • nie noszę prawdziwego futra, to znaczy, że i elementy kurtki, i kudłate buty muszą być śliczne, ale sztuczne;
  • rozmiar musi pasować idealnie i od tego punktu nie ma żadnych wyjątków. Koniec, kropka.

 

Co kupuje snob?

Jesteś ciekawa, co udało mi się upolować? Podsumujmy więc króciutko moje zakupy z listą w ręku:

1. Parka? Kupiona!

Jak na świetną markę przystało:

– w dwóch kolorach do wyboru (czarna i khaki, każda z innym rodzajem podszewki),

– w dwóch długościach do wyboru,

– z dwoma rodzajami wykończenia (sztuczne lub prawdziwe obszycie kaptura – oczywiście odpinane).

Wybrałam dla siebie oliwkę z kraciastą podszewką, a 40% zniżka załatwiła sprawę. No popatrz sama, przecież nie tylko dla małolatów:

 

Jak kupuje snob: parka MCQfot. MCQ Aleksander McQueen (stylebop, mytheresa)

 

 

2. Czarne spodnie jeździeckie? Kupione!

Z 70% obniżką. Rozmiarówka u Ralpha Laurena jest świetna, więc wszystko z kolekcji dla dorosłych kobitek pasuje na mnie jak ulał. Jeśli masz okrągłe biodra i biust, będziesz zachwycona.

 

3. Biała bluzka smokingowa? Kupiona!

Detale j.w.

 

4. Rękawiczki? Mam!

Dostałam w prezencie gwiazdkowym.

 

5. Futrzane botki? Nie mam :-(

Ale dam nam jeszcze w tym miesiącu szansę.

 

6. Wełniany żakard? Kupiony!

Miałam na niego oko już co najmniej od kilku dobrych miesięcy, ale cierpliwie zaczekałam do adwentowych niespodzianek, którymi mój ulubiony sklep z tkaninami zwyczajowo rozpieszcza przez cały grudzień klientów. Czy opłacało się czekać? Jakieś 40% taniej za ten cud tkackiego rzemiosła, zupełnie mnie uszczęśliwia.

 

 

Dlaczego?

Co takiego ma w sobie ciuch sygnowany imieniem znanej marki lub nazwiskiem znanego projektanta, że opłaca się komuś ślęczeć godzinami przed monitorem przeglądając oferty, śledząc cenowe zawirowania, oszczędzać i przede wszystkim… czekać?

Jako klient domu mody z tradycjami (albo luksusowego butiku online), mogę liczyć na wyjątkowe przeżycia estetyczne, które manifestują się zapierającym dech w piersiach wzornictwem, spektakularną dbałością o detal albo tabelą rozmiarów przygotowaną z myślą o całkiem realnej kobiecie. Praktyczna strona medalu jest dla mnie również bardzo istotna, więc cenię sobie każdy przejaw troski o moje dobre samopoczucie, który z założenia ma uprzyjemnić mi zakupy i ułatwić życie:

  • opcję zakupu na rachunek, co znaczy, że płacę dopiero po przymiarce i zdecydowaniu się co biorę, a co odsyłam z powrotem – najczęściej w terminie do dwóch tygodni po otrzymaniu przesyłki;
  • małe niespodzianki w stylu zaskakującego 10% rabatu ekstra, który pojawia się ni stąd ni zowąd po przejściu do kasy;
  • wysyłkę i zwrot towaru gratis,
  • odbiór odsyłanego z powrotem towaru prosto spod drzwi domu (umówiony kurier przyjeżdża pod wyznaczony adres, więc nie ma mowy o żadnym lataniu z wielkimi pakami na pocztę),
  • fantastyczny serwis telefoniczny i mailowy oraz nieskazitelną uprzejmość (i to w kilku językach :-)*

 

I nie myśl sobie… ja też muszę zacisnąć pasa marząc o czymś od Laurena albo McQueena (albo powiedzmy, Deni Cler), więc nawet jeśli kupuję na wyprzedaży, trzymam się z góry ustalonego budżetu wydatków. Tylko, że “chcę” zawsze oznaczało dla mnie “mogę”. Pytanie, które sobie zadaję brzmi raczej “ale jak?”

 

 

*Zgoda, wymienione przed chwilą praktyczne przywileje w niewielkim stopniu dotyczą jeszcze sklepów polskich. Jeszcze… Zaczekajmy chwilę, Zalando – niemiecki sklep online znany ze świetnej obsługi klienta – przeciera właśnie u nas szlaki.

 

 

 



Komentarze

  1. Maria
    11 lutego 2015

    Wszystkie wybrane rzeczy sa piekne, ale zakard welniany cudenko. Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      12 lutego 2015

      Cudny, prawda? To wielka przyjemność dzielić swój zachwyt z innym koneserem.
      I ja ślicznie pozdrawiam

      Odpowiedz

Dodaj komentarz