13 kwietnia 2016 / Materiały / 15 komentarzy

Zagadkowo brzmiące nazwy tkanin nie są niczym nowym. Spotkałaś się już z określeniem: bawełniana etamina?

 

Miłe Przyjaciółki, wygląda na to, że na blogu nic się nie dzieje, ale tak naprawdę, na jego zapleczu trwa ożywiona korespondencja. Mam nawet wrażenie, że im mniej mnie na blogu, tym moja skrzynka elektroniczna jest bardziej pełna :-)

Wymyśliłam więc sobie tak: w takich gorących okresach jak ten, kiedy nie wiem w co włożyć ręce, a czasu starcza mi akurat na tyle, żeby w miarę na bieżąco odpowiadać na Wasze pytania i problemy, będę wrzucać na bloga po prostu niektóre z zagadnień, o których rozmawiamy sobie w mejlach. Dokładnie w takim samym, mejlowym formacie pytanie – odpowiedź, przy czym, jeśli będę miała chwilę, żeby uzupełnić temat zdjęciami, na pewno to zrobię. Zakres niektórych pytań jest na tyle specyficzny, że mają małą szansę pojawić się na blogu w formie wpisu. Specyficzny w żadnym razie nie oznacza jednak nudny, mam więc nadzieję, że tego typu posty spodobają się Wam. No i jeszcze… wszystko jest lepsze od przedłużającej się ciszy na blogu.

Ostatnio pytacie mnie przede wszystkim o sukienki, podszewki, rajstopy oraz niecodzienne materiały. A właśnie, słyszałaś już o etaminie?

 

 

Prosto ze skrzynki pocztowej

„Witam serdecznie,

Bardzo lubię Pani bloga. Z przyjemnością go czytam i zdobywam wiedzę. Mam pytanie, jaki krój bluzki lub sukienki mogę uszyć z etaminy bawełnianej. Kupiłam materiał na stronie internetowej (…). Tkanina jest opisana jako nieprzeźroczysta co nie jest do końca prawdą. Uszyłam z niej letnią sukienkę z podszewką. Sukienka jest odcinana w pasie, mocno pomarszczona i nie układa się, jest oklapła. Proszę o rady, będę wdzięczna, pozdrawiam,

Karolina”

 

„Dzień dobry.

Etamina jest lekką tkaniną wykonaną prostym splotem płóciennym. Między nitkami jest sporo przestrzeni (z bliska materiał wygląda jak luźno tkana kratka), więc materiał jest delikatny, wiotki w dotyku i – stanowczo – przejrzysty. Etamina bawełniana jest bardzo dobrą tkaniną na upały – lekką, przewiewną i szybko schnącą. Ponieważ brakuje jej substancji i jest bardzo miękka, najlepiej wypada w krojach wymagających dużych ilości materiału: drapowanych, przymarszczonych i tych na bazie koła.

Moja letnia spódnica z etaminy (biała w złote kwiaty) jest bardzo suta – nie tylko marszczona w talii, ale ma jeszcze 8 klinów wszytych od połowy uda (po 3 z przodu i z tyłu, i po 1 z każdego z boków), co nadaje jej pożądanej objętości.
Być może to byłby właśnie ratunek dla Pani sukienki, Karolino?

Pozdrawiam ciepło, Monika Frese”

 

 

Jak wygląda etamina

etamina-bawełniana

 

Miękka, bardzo lekka i przewiewna, idealny materiał na upały – tak najłatwiej jest opisać etaminę z bawełny. Spójrz na duże zbliżenie po prawej: luźno połączone nitki gwarantują swobodny przepływ powietrza.

 

 

spodnica-z-etaminy-w-ruchu

 

Spódnica z bawełnianej etaminy (tej samej, którą widzisz wyżej – złamana biel pokrywana płatkami złotej farby) ujawnia cały swój ulotnie eteryczny wdzięk podczas ruchu.

 

 

 

Co szyć z etaminy

Etamina przypomina wyglądem i w dotyku gazę albo… tetrową pieluchę. Dlatego nie będzie dobrym uzupełnieniem klasycznie eleganckiej garderoby. Uszyjesz z niej natomiast wszystko to, co powinno powiewać, poruszać się i tańczyć przy najlżejszym podmuchu powietrza:

 

Swobodną bluzkę albo tunikę w stylu boho.

etamina-bluzki-styl-boho-burdafot. burda style (2/2015, mod. 106; 2/2015, mod 108B)

 

 

Szeroką, suto marszczoną spódnicę (będziesz na nią potrzebować ok. 4,5 m tkaniny)

etamina-spódnica-burdafot. burda style (6/2013, mod. 132)

 

 

Luźną sukienkę albo kaftan – wakacyjne modele, w których półprzejrzystość nie razi, ale jest oczywistą zaletą.

sukienka-etamina-burdafot. burda style (6/2015, mod. 118)

Oryginał jest z batystu, ale etaminę potrafię sobie tutaj również doskonale wyobrazić (z podszewką albo podwójną warstwą materiału).

 

 

 

kaftan-etamina-burdafot. burda style (5/2012, mod. 116B)

Plażowy kaftan – przede wszystkim osłania przed palącymi promieniami słońca, mniej przed ciekawskimi spojrzeniami.

 

 

 

sukienka-etamina-włoszka-burdafot. burda style (4/2013, mod. 133B)

Kuszący dekolt, ale podszewka obowiązkowa!

 

 

Co jeszcze można uszyć z etaminy? Puść wodze wyobraźni… pieszczący skórę łagodnym muśnięciem szal, delikatne i zwiewne zasłony, romantycznie drapowany baldachim… to kolejne pomysły na wykorzystanie lekkiej i miękkiej tkaniny.

 

 

 



Komentarze

  1. Irensa
    13 kwietnia 2016

    Gdyby jednak zabrakło materiału na suty dół sukni to może wystarczyłaby suto marszczona podszewka pod suknią? Długa, letnia sukienka z podwójnej etaminy – podoba mi się bardzo ten pomysł na gorące lato. A przecież właśnie takie się szykuje! I ten nowy pomysł z blogiem też mi się podoba oczywiście!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      13 kwietnia 2016

      Hmm… świetny pomysł! Suto marszczona podszewka, która uniosłaby tę oklapłą przewiewność i nadała jej objętość… Irenso jesteś geniuszem!
      P.S. Dziękuję za Twój żywiołowy entuzjazm. Bo ja tu trochę tak niepewnie… przecież nigdy nie wpadłabym sama z siebie, żeby pisać o lekkim materiale na upały w kwietniu.

      Odpowiedz
      • Irensa
        13 kwietnia 2016

        No to kiedy jak w maju już będą upały?

        Odpowiedz
  2. Krystyna
    13 kwietnia 2016

    Akurat zanim będą te upały to może niektóre z nas wykorzystają te pomysły. Miałam taki materiał kiedyś i oczywiście nie miałam pojęcia jak się nazywa, a teraz zastanawiam się gdzie go schowałam. Cieszę się, że postanowiłaś pisać też w ten sposób, można przypadkiem trafić na coś interesującego.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      13 kwietnia 2016

      Dzięki za moralne wsparcie, Kryś. Też tak sobie pomyślałam, bo “na zapleczu” chodzi np. nie tylko o rajstopy Falke, ale jeszcze i Wolforda, i kompresyjne, i noszone do sandałów, i w ogóle jest dużo pisania.
      P.S. No właśnie, przydałoby się chyba zacząć przygotowania do lata… czy jak. No to gdzie go wsadziłaś?

      Odpowiedz
      • Krystyna
        13 kwietnia 2016

        Ostatnio przy remoncie większość poszła na strych, trzeba trochę pokopać, no chyba że kogoś już tym obdarowałam, ale najpierw muszę zrobić fotele i te pokrzywy w malinach.

        Odpowiedz
  3. Wiktoria
    14 kwietnia 2016

    Ilekroć czytam o jakiejś tkaninie (oczywiście dobrej jakości, a nie takiej krytykowanej), mam ochotę sprawić sobie z niej ciuch. Automatycznie ubolewam wtedy, że sama nie szyję, choć czynność ta, nie jest mi całkiem obca. W młodości, w czasach kryzysu, szyłam co nieco i ciągle mam nadzieję, wrócić kiedyś do tego zajęcia. Warunkiem jest trochę więcej wolnego czasu. Na emeryturę tak szybko nie pójdę, więc….może jak synowie wyprowadzą się z domu?

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      15 kwietnia 2016

      Zaraźliwa pasja, prawda? Będę Cię do szycia gorąco namawiać. Tym bardziej, że gdy rozglądam się w sklepach, często mam wrażenie, że mimo pozornego przepychu czasy kryzysu wcale się nie skończyły… zaraz! Tylko obiecaj, że nie wyrzucisz chłopaków z domu!

      Odpowiedz
      • Wiktoria
        15 kwietnia 2016

        Obiecuję! Przypomina mi się kawał, o tym, kiedy życie się zaczyna (jak pies zdechnie, a dzieci się z domu wyprowadzą), ale moje niech mieszkają, ile chcą. No, może tylko lepiej, żeby mi synowych nie przyprowadzili na stałe. Ha ha ha

        Odpowiedz
  4. Agnieszka M.
    18 kwietnia 2016

    Co zrobić, jak już od dłuższego czasu ma się awersję do szycia? Kiedyś rzecz nie do pomyślenia. Ciągnęło mnie do maszyny i nawet głodna nie odchodziłam. Teraz – choć potrzebuję coś uszyć – nie umiem się zmusić. Nie mam ochoty wcale, wolałabym rzeczy gotowe kupić. Nie kuszą mnie nowe materiały, nawet oglądać mi się ich nie chce. Najchętniej sprzedałabym większość tkanin.
    Etamina fajna rzecz. Choć może batyst fajniejsza. Jakieś jednokolorowe na mnie w szafie czekają.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      18 kwietnia 2016

      Batyst jest bardziej “wyjściowy”, ale etamina ma jeszcze jedną fajną zaletę – nie gniecie się tak okropnie.

      Może ostatnio było za dużo i za często, a może to “tylko” wiosenne przesilenie?
      Mnie też się czasami zwyczajnie nie chce i chętnie dałabym się porozpieszczać w sklepie. No, ale nie da się, sama wiesz… poliester poliestrem goni, a o sukience z marzeń od razu można zapomnieć (ale jak tu zapomnieć? Przecież wiosna :-)
      Wiesz, co? Nie myśl na razie o szyciu i tych czekających tkaninach, tylko zwolnij. Mała przerwa na pewno Ci nie zaszkodzi.

      Odpowiedz
      • Agnieszka M.
        19 kwietnia 2016

        Przepraszam za moje pesymizmy krawieckie.
        Etamina kojarzy mi się z dzieciństwem. Babcia i ciocie szyły, jakieś miałam rzeczy z tej tkaniny. Białą bluzkę w żółte kwiatki.

        Odpowiedz
  5. Joanna
    10 grudnia 2016

    a zdradzi Pani gdzie kupiłą tą sliczną tkanie ?
    Pozdrawiam Joanna

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      11 grudnia 2016

      Nie pamiętam, ale na pewno w Niemczech. Taka tkanina to rzadkość, dlatego kupiłam od razu więcej na potrzeby atelier.
      P.S. Wydaje mi się, że zostało mi jeszcze jakieś 4 albo 5 metrów. Jeżeli jest Pani zainteresowana Joanno, proszę przesłać mi wiadomość mailem.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz