31 maja 2015 / Prosto z atelier / 20 komentarzy

Przymierzasz kurtkę, która wpadła ci w oko: kolor jest świetny, dobra tkanina, tylko… Chcesz wyglądać szczuplej?

Stań przed lustrem i obejrzyj się uważnie. Z góry do dołu. Z przodu, z boku oraz również od tyłu. Dla proporcjalnego, czyli zgrabnego i atrakcyjnego wyglądu sylwetki nie jest bez znaczenia jaki kształt mają rękawy, w którym miejscu umieszczono kieszenie albo gdzie kończy się dół kurtki. Zwróć uwagę na wszystkie cięcia, szwy, lamówki, zamki, stębnowania i ozdoby:

  • te, które przebiegają pionowo (wertykalnie), optycznie wydłuuużają część ciała, na której są umieszczone;
  • te, które są usytuowane poziomo (horyzontalnie) – poszeeerzają.

Czy widzisz, że mniejsze, dyskretniejsze detale bardziej zlewają się z tłem? Czy widzisz, jak większe, bardziej plastyczne i wypukłe elementy dekoracyjne, przyciągają uwagę do miejsca na którym się znajdują? Co to za miejsce? Partia klatki piersiowej, brzuch, a może linia bioder? Czy na pewno chcesz podkreślić właśnie je?

 

 

Teoria, czyli w jaki sposób detale kroju i elementy ozdobne kurtki wpływają na wygląd kobiecej figury

 

rodzaje detalifot. Massimo Dutti

 

Ilość, wielkość i rozmieszczenie kieszeni, rodzaj kołnierza, szerokość i umiejscowienie paska, naramienniki albo rodzaje zapięcia – wszystkie detale kroju, które w swoich oryginalnych pierwowzorach spełniały praktyczną, ochronną albo dodającą rangi wymowę, dzisiaj piastują przede wszystkim rolę ozdobną. Ozdobną, ale bardzo istotną z punktu widzenia proporcji kobiecej sylwetki.

 

 

Kołnierz

W kurtce interesują nas w zasadzie dwa warianty kołnierza:

  • kołnierz stojący czyli stójka, która przyciąga wzrok do twarzy;
  • kołnierz wykładany, który kieruje wzrok na boki, podkreślając tym samym linię ramion.

Dobre zasady dotyczące wyboru właściwej formy kołnierza odnoszą się do długości (i nie zapomnijmy – jakości :-) szyi i brzmią: im krótsza szyja, tym niższa stójka i mniejszy, nieprzytłaczający swoją wielkością kołnierz. I odwrotnie, im szyja dłuższa, tym większy, bardziej fantazyjny albo wysoki może być kołnierz.

 

Ramiona

Delikatnie zaznaczona linia ramion wygląda naturalnie, kobieco i miękko. Mocno podkreślona – ekspresyjnie, energicznie, czasami drapieżnie. Ale dla nas najistotniejsze jest chyba to, że wszystkie elementy dekoracyjne oraz detale kroju, które poszerzają i akcentują barki świetnie wyrównują proporcje dolnej połowy ciała.

Poduszki, wzmocnienia, plastyczne przeszycia, karczki, ozdobne wstawki i naramienniki nie tylko równoważą wąskie lub opadające ramiona, ale przy okazji również wyszczuplają, optycznie wysmuklając talię i szerokie biodra. Już tylko nieznaczne poszerzenie ramion automatycznie wyczarowuje bardziej kobiecą sylwetkę o idealnym kształcie klepsydry.

 

Wyłogi

W wyniku rozchylenia dwurzędowego zapięcia powstają wyłogi, które rozkładają się na dekolcie. Szerokie wyłogi mocno akcentują i poszerzają klatkę piersiową, co jest dobrą wiadomością dla pań o drobnym biuście.

Jeżeli masz duże i ciężkie piersi, zastanów się czy lepszym wyjściem dla ciebie nie będzie bardziej dyskretne rozwiązanie, ponieważ powiększony podwójną warstwą materiału biust sprawi, że będziesz wyglądać przytłaczająco ciężko i – nawet jeśli w zasadzie jesteś szczupła – po prostu grubo.

 

Rękawy

Rękaw z główką czy rękaw raglanowy? Oto jest pytanie:

 

Detale kroju: rodzaj rekawafot. Massimo Dutti

 

Po lewej: gładko wszyty w owalny otwór pachy klasyczny rękaw z główką, który formuje naturalnie zgrabną linię ramion.

Zwróć uwagę na subtelne, ale wyraźne podkreślenie tej linii: płasko przylegające naramienniki, delikatnie zarysowany jednostronny karczek oraz niewielki, rozchylający się na boki kołnierzyk. Rozpięcie górnego guzika dodatkowo potęguje efekt, wyczarowując akcentujące górną część ciała wyłogi.

Po prawej: sięgający aż do wykroju szyi i połączony z przodem oraz tyłem kurtki rękaw raglanowy. Taki rodzaj rękawa modeluje łukowatą linię barków, sprawiając, że ramiona wyglądają na bardziej zaokrąglone i węższe niż są w rzeczywistości.

 

 

Rękawy kurtek często ozdobione są dekoracyjnymi przeszyciami, kieszeniami, nałokietnikami, zamkami i paskami. Pamiętaj, że elementy te – zwłaszcza te plastycznie wypukłe – dodają objętości, więc generalnie będą korzystne dla szczupłych ramion.

 

Pasek

W zależności od tego gdzie jest umieszczony, pasek podkreśla talię albo biodra i świetnie nadaje się do korygowania proporcji sylwetki. Taliowany krój wygląda bardziej kobieco, więc pasek w talii jest nie tylko łatwym sposobem wyeksponowania smukłego przewężenia, ale również iluzorycznym zabiegiem dodającym prostym, chłopięcym kształtom miękko zarysowanych konturów. Pasek w talii, zwłaszcza w połączeniu z poszerzoną linią ramion, przybliża kobiecą sylwetkę do idealnego kształtu X.

Pasek na wysokości bioder koncentruje na nich wzrok, wyciągając jednocześnie tułów i odwracając uwagę od środkowej części ciała – dobra wiadomość dla pań z krótkim tułowiem, który sprawia, że wyglądają one często na grubsze i bardziej przysadziste niż w rzeczywistości. Wbrew temu, co sądzą zwykle same zainteresowane, krótki tułów zazwyczaj idzie w parze z wąskimi biodrami i długimi nogami, co w tej konstelacji jest tylko atutem.

Jeśli masz spory brzuszek zrezygnuj najlepiej w ogóle z paska, spróbuj umieścić go nieco wyżej albo przesuń akcent z talii na biodra.

 

Kieszenie

Mówiąc o kieszeniach, zwykle opisujemy kieszeń jako przednią, tylną, boczną, wewnętrzną itp. Nas interesuje inny podział:

  • kieszeń nakładana, która jest naszyta na tkaninie;
  • kieszeń cięta, którą otrzymuje się przez przecięcie materiału;
  • kieszeń w szwie, której wlot umieszczony jest w którymś ze szwów łączących.

Widoczne w całej swojej okazałości i kształcie kieszenie nakładane – zwłaszcza te z klapkami albo mieszkowe – bardzo strukturalnie modelują sylwetkę, dodając objętości miejscu, na którym są uplasowane.

Worek kieszeni ciętej albo tej skonstruowanej w szwie – obojętnie czy otwartej czy wykończonej patką, listewką albo zamkiem błyskawicznym – jest ukryty pod materiałem wierzchnim, więc tym samym jest najbardziej dyskretnym i najbardziej neutralnym dla figury sposobem umieszczenia tego praktycznego elementu ubrania.

 

Detale kroju: rodzaj kieszenifot. Massimo Dutti

 

Po  lewej: niewidocznie wtapiająca się w tło – kieszeń w szwie łączącym przodu;

w środku: płaska i obrysowana delikatnym konturem – kieszeń cięta (w tym konkretnym przypadku wykończona patką);

po prawej: plastycznie trójwymiarowa – kieszeń nakładana z klapką zapinaną na metalowy nap.

Zwróć uwagę: pionowe i skośnie cięcia wlotów kieszeni podkreślają linie wertykalne, a więc optycznie wysmuklają partię talii i bioder. Z kolei kanciasta i przestrzennie wypukła kieszeń z klapką dodaje objętości, wzmacniając wrażenie wypełnienia powierzchni między biustem a biodrami – ten efekt będzie dla ciebie szczególnie korzystny, jeśli chciałabyś zrównoważyć szerokie ramiona albo jeśli lubisz andrygoniczne, nieco męskie w formie ubrania.

 

 

Długość kurtki

Popularne zalecenie namawiające niewysokie dziewczyny do noszenia krótszych, a wyższe – dłuższych kurtek, brzmi dobrze. Mimo to najważniejszą zasadą w doborze właściwej długości kurtki jest ta, żeby jej dół nigdy nie kończył się w najszerszym miejscu sylwetki. Kilka centymetrów poniżej lub kilka centymetrów powyżej jest rozwiązaniem idealnym.

Kurtka kończąca się 3 do 5 cm powyżej najszerszego miejsca to najlepszy wybór dla tych z nas, które mają szerokie biodra i uda, a przy tym nie chciałyby zrezygnować z ani jednego centymetra kosztem długości nóg. Dłuższa kurtka potrafi zgrabnie opłynąć newralgiczne miejsca, ale równie skutecznie potrafi ona optycznie skrócić nogi.

 

 

 

Praktyka, czyli detale kroju na konkretnych przykładach

Na przykładzie dwóch całkiem różnych typów sylwetek, z którymi najczęściej spotykam się w atelier podczas przymiarek, przećwiczmy jeszcze krótko teorię w praktyce.

Uwaga! Rodzaj kurtki, którą wybierzesz zależy w dużej mierze od twojej indywidualnej, stylowej osobowości, ale ten temat dzisiaj zostawiamy na boku. W każdym razie nie oceniamy poniższych przykładów w kategoriach podoba mi się – nie podoba, tylko studiujemy szczegóły.

 

Studium nr. 1

Mam przed oczami Karo: wąskie ramiona, niewielki biust i szczupła talia, a do tego stosunkowo szerokie biodra i uda.

 

Detale kroju: punkt ciężkości biodrafot. Burdastyle (11/2013, mod. 117)

 

Krótka kurtka z odciętą talią i fantastycznym kołnierzem – kominem, który doskonale równoważy dolną połowę ciała. Wszystkie (bardzo skromne) detale kroju pozostają dyskretnie w tle, przyciągając oko do głównej ozdoby – poszerzającego drobne ramiona i górną partię figury obszernego, rozłożystego kołnierza.

Mocne wytaliowanie, krótka i czysta linia dołu oraz brak zbędnych dekoracji w obszarze talii i bioder pięknie harmonizują sylwetkę.

 

 

 

Studium nr. 2

Mam przed oczami Renkę: niewielki biust, wąskie biodra i bardzo szczupła, chłopięca budowa ciała.

 

Detale kroju: szczupła sylwetkafot. Gant

 

Długa kurtka w typie trencza, której każdy komponent został opracowany tak, żeby dodać trójwymiarowej objętości wyjątkowo szczupłej sylwetce: ekspresyjnie duże, sterczące i horyzontalnie rozmieszczone detale kroju poszerzają sylwetkę na wysokości ramion i bioder, i wraz z wydłużoną formą oraz gładkim, podkreślonym paskiem obszarem talii, wyczarowują iluzję ponętnie kobiecych kształtów.

Zobacz jak ładnie układa się linia kurtki od tyłu: wyrównane szerokim karczkiem ramiona, zaakcentowana paskiem talia, poszerzona ukrytą fałdą partia bioder… oto idealna forma klepsydry.

 

 

 

Jak się ma teoria do praktyki?

Bardzo Cię proszę, nie daj się ograniczyć obezwładniającym stereotypem, że jak coś poszerza to źle. Stwierdzenie “detale kroju dodające objętości” jest samo w sobie neutralne. Wszystko zależy od bardzo osobistych kształtów i proporcji Twojej figury.

I tak na przykład ogólne sformułowanie, że ozdobne rękawy poszerzają sylwetkę jest prawdziwe, jednak:

  1. jeśli twoje ramiona są bardzo szczupłe, strukturalne przeszycia w górnej części rękawa (podobnie jak bufki, przymarszczenia, lamówki albo mini falbanki) dodadzą im ekspresyjnej formy i witalności;
  2. jeśli lubisz podkreślać swoje smukłe dłonie, dekoracyjnie wypracowane mankiety będą celowym zabiegiem przyciągającym do nich uwagę;
  3. jeśli masz wąskie biodra – podobnie. Wszystko, co poszerza linię bioder, w tym ozdobnie wypracowane przedramiona rękawów, dodaje częściom ciała od pasa w dół iluzorycznego ciężaru i kształtu.

Nie, nie powiem Ci jaką kurtkę powinnaś kupić. Nie tylko dlatego, że nie mam zielonego pojęcia jak wygląda architektura Twego ciała. Również dlatego, że… jakby tu bardziej obrazowo… pamiętasz przypowieść o rybie i wędce? (Jeśli chcesz nakarmić głodnego daj mu rybę. Jeśli chcesz, żeby już nigdy nie cierpiał głodu, pokaż mu jak się robi wędkę).

No więc moją ambicją – oraz sensem i myślą przewodnią tego bloga – jest… wtajemniczyć Cię w sekrety wędkarstwa :-)

 

 

 



Komentarze

  1. Ida
    1 czerwca 2015

    Celna puenta.Piszesz w taki sposób, że każda kobieta, niezależnie od figury, może poczuć się piękna. Rzadka umiejętność. :-)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      1 czerwca 2015

      Jesteśmy piękne. Każda na swój własny sposób. Tylko zbyt sporadycznie przyglądamy się szczegółom.
      Ida, jeszcze nic o Tobie nie wiem… dziękuję za ten piękny komplement :-)

      Odpowiedz
  2. Sylwia
    1 czerwca 2015

    nie mam teraz czasu przeczytać całego posta, ale mój Boże czego ja się dowiaduje: nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak rękaw z główką czy rękaw raglanowy??
    Widzę, ze tu nauka wędkarstwa pełną parą ;)
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      2 czerwca 2015

      I to jeszcze jak! Nie przyznam się głośno, ale naprawdę jestem w swoim żywiole.
      Miłej lektury, Sylwio. Pa :-))

      Odpowiedz
      • Monika Frese
        3 czerwca 2015

        Aha! Tak bardzo mnie rozbawiłaś, że ja tu całkiem zapomniałam o rzeczowym tonie i merytorycznym autorytecie: oczywiście pytania i analizy pod własnym kątem, wdawanie się w szczegóły, podobnie jak wątpliwości czy kontrargumenty są jak najbardziej na miejscu :-)

        Odpowiedz
  3. Irensa
    2 czerwca 2015

    Fakt. Mam fajną /niedawno odkrytą w szafie/ letnią, beżową kurteczkę z tkaniny skóropodobnej łączonej z dzianiną z niesymetrycznym zapięciem na ekspres. Gdy ją zapinam do wysokości 1/3 tworzy się wielki dzianinowy kołnierz i biust rośnie optycznie o 2 rozmiary. Gdy zasuwam zamek do końca górna część mi wyraźnie subtelnieje. Gdy jest rozpięta tworzą się fale z przodu. Po prostu 3 w jednym!

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      3 czerwca 2015

      Naprawdę! Czyli kurteczka podobna do tej jak dla Karo, tylko w jasnych tonacjach… eh, musi być śliczna!
      We wcześniejszych komentarzach wspominałaś, że masz BIUST, więc w pierwszym odruchu chciałam się powymądrzać o przewagach subtelnego wariantu zapiętego… jednak… hmm… czy mam rację? Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wcale Cię nie martwią te dodatkowe 2 rozmiary więcej :-)

      P.S. Dziewczyno, co Ty masz za czarodziejską szafę bez dna? Co i rusz odkrywasz w niej przecież coś nowego.

      Odpowiedz
      • Irensa
        3 czerwca 2015

        Czasem martwią i chętnie bym trochę oddała potrzebującym, a czasem….mam ile mam i co ? I dobrze mi z tym! Ale powędkować nie zawadzi w każdych okolicznościach przyrody! :.)

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          3 czerwca 2015

          Racja :-) No i dopiero teraz, z kilkudniowego dystansu widzę, że potraktowałam duże biusty po macoszemu, choć nie da się ukryć – to prawdziwa sztuka opakować ten dumny atut urody zgrabnie i z klasą. O dużych biustach jeszcze pogadamy, ale i tak to zadziornie odważne “i co! I dobrze mi z tym!” starsznie mi się podoba.
          Ciepło pozdrawiam. Dobranoc

          Odpowiedz
  4. Agnieszka M.
    8 czerwca 2015

    Bardzo ciekawy wpis. Mi się nigdy nie chce szyć żadnych patek ozdobnych, ale może czasem byłoby słusznie. W celu odwrócenia uwagi od tego, co za wielkie.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      9 czerwca 2015

      Hmm… bardzo interesująca refleksja. Rzeczywiście, odwracanie uwagi poprzez przyciąganie jej do najbardziej atrakcyjnych fragmentów sylwetki i fizjonomii, zawsze wydawało mi się bardziej oryginalnym zabiegiem od tuszowania. I jak podpowiada praktyka… o, pokrętna naturo kobieca… często dużo bardziej skutecznym :-)

      Odpowiedz
  5. Weronika
    10 czerwca 2015

    Pani Moniko, bardzo pouczający wpis. U Pani to zawsze się można dowiedzieć czegoś ciekawego :) Aha, i dziękuję za uwzględnienie chudziaczków. Wszyscy się chcą optycznie wyszczuplać, a ja się próbuję optycznie pogrubiać. ;)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      11 czerwca 2015

      Właśnie tak… kto by się tam przejmował szczuplaczkami… wszystkie chcemy mieć dzisiaj najwyżej rozmiar 34!
      Cieszę się. Mając przed oczami Renkę, myślałam o Pani, Weroniko :-)

      P.S. Proszę dać mi trochę czasu. Temat różnych typów figury – zwłaszcza tych trudnych do opakowania, bardzo szczupłych albo bardzo biuściastych – nabiera w mojej głowie coraz bardziej wyraźnych kształtów.

      Odpowiedz
  6. Dorota
    1 września 2015

    Witam
    Potrzebuje porady odnośnie kurtki,a raczej rękawów.Kupiłam kurtkę z materiału skóropodobnego,rozmiar jest idealny ale niestety rękawy po zgięciu ręki nieprzyjemnie gniotą i nie ma mowy o założeniu czegoś grubszego pod nią.Winna jest tu chyba podszewka w rękawach.Nie wiem czy mogę ją rozpruć i poluźnić przesuwając szew o 1cm ( ryzyko ,że sie rozejdzie )czy może wypruć podszewkę i zostawić rękawy bez niej.Nie wiem tylko czy później taki materiał skóropodobny nie wypcha sie na łokciach.Czy mogłaby mi Pani cos podpowiedzieć, doradzić? Pozdrawiam ,Dorota.

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      3 września 2015

      Trudno jest jednoznacznie doradzić na odległość, ale spróbujmy. Z Pani opisu wynika, że problemem są uciskające rękawy, więc pierwsze co przychodzi mi do głowy to to, że są one zbyt wąsko skrojone. Sprawy na pewno nie ułatwia fakt, że materiał skóropodobny jest materiałem wielowarstwowym (dzianinę lub tkaninę pokrywa się warstwą tworzywa sztucznego), więc w zależności od grubości oraz rodzaju podłoża, często jest on sztywniejszy od skóry naturalnej. Plusem jest to, że nie powinien się wypychać, minusem – komfort noszenia jest mniejszy.
      Jeżeli winowajcą faktycznie byłaby tu podszewka, wyprułabym ją całkiem i na jej bazie skroiłabym nowe, szersze rękawy. Przy okazji łatwo będzie się przekonać, czy bez podszewki rękawy rzeczywiście mniej cisną, jak się układają i czy nie “czepiają się” noszonego pod spodem ubrania, utrudniając zakładanie i zdejmowanie kurtki.
      Sama pewnie zdecydowałabym się na wymianę całych rękawów, zastępując je ściągaczową dzianiną, boucle, tweedem albo innym materiałem pasującym kolorem i strukturą do mojej skóry. Proszę zajrzeć tutaj – być może któraś z przedstawionych (w drugiej części wpisu) propozycji, okaże się dobrym rozwiązaniem Pani problemu, Doroto.

      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  7. zniesmaczona
    28 września 2016

    Krótka powtórka z języka polskiego: “harmonizować” może A z B, nie można “harmonizować czegoś”.

    Odpowiedz
    • Katarzyna
      28 września 2016

      Mała powtórka z savoir vivre; https://krajski.wordpress.com/2011/03/01/czy-wolno-komus-zwrocic-uwage/ :)))

      Odpowiedz
      • Monika Frese
        28 września 2016

        Kasiu, chyba powoli potrzebuję cenzora… szukasz posady?

        Chociaż wiesz, co? Nie psujmy sobie humorów. Przeczytaj, a ja jeszcze dziś wieczorem wszystko skasuję.
        Savoir vivre jak najbardziej, ale ja, jak na rasową despotkę przystało, wierzę w zbawienną moc konsekwentnego wychowywania. Dziękuję :-)

        Odpowiedz
        • Katarzyna
          28 września 2016

          Haha, na razie nie, ale kto wie.. ;)

          Jak już kasujesz i tak, to pozwolę sobie na trochę prywaty i podziękuję jeszcze raz za te wszystkie wpisy. W tym tygodniu jestem właśnie w trakcie planowania wymiany garderoby/zakupów- i muszę przyznać, że co chwilę zerkam do jakiegoś z Twoich wpisów :) Czekam na książkę!

          Odpowiedz
          • Monika Frese
            28 września 2016

            Żartujesz sobie? Takie wyznanie mam teraz skasować? Pal licho panią czepialską… nigdy w życiu!

Dodaj komentarz