Czy znasz to popularne przekonanie, które tak często słyszę w atelier? “Tylko najlepiej coś gładkiego i bez wzorów, żebym wyglądała szczuplej!”

Nie bardzo wiedziałam jak się tu dla nas do tych wzorów dobrać, aż do czasu, gdy dostałam w jednym z komentarzy porządną dawkę inspiracji. Więc jak to jest z tymi wzorami, poszerzają czy nie?

Wszystko zależy od rodzaju wzoru.

 

Rozmieszczenie desenia

Czy duże wzory pogrubiają? DeseńWszystkie sukienki we wpisie pochodzą z zalando

 

Rzadkie wzory są rozmieszczone w pewnej odległości od siebie: luźno, często nieregularnie albo tylko gdzie niegdzie. Oko wędruje sobie po takiej przestrzeni, zatrzymuje się na każdym elemencie, przygląda uważnie i… ocenia.

Gęste wzory mają wszystkie elementy upakowane blisko siebie: ciasno, zwarcie i jednostajnie. Przyglądające się oko nie ma żadnego punktu zaczepienia, więc prześlizguje się po całości bez zatrzymywania się w jakimś konkretnym miejscu. Żadnych frapujących szczegółów? Żadnych przykuwających nadmierną uwagę akcentów? Doskonale, w takim razie mamy do czynienia z wzorami wyszczuplającymi.

 

Dominujący motyw

Nie wszystkie wzory składają się z takich samych, powtarzających się elementów. Niektóre z nich mają jeden lub kilka pierwszoplanowych motywów:

colage_wzory4aSukienki: zielona – Desigual , niebieska – Lipsy, długa – Sweet Years

 

Dominujący motyw przyciąga wzrok, skupiając na sobie całą uwagę. Zastanów się więc spokojnie, czy aby na pewno znajduje się on w miejscu, które na taką uwagę zasługuje, np. w zielonej sukience dominujące motywy znajdują sią na wysokości bioder. Jeśli masz szerokie biodra albo uda, nie chciałabyś pewnie, żeby to właśnie na tych częściach ciała koncentrował się wzrok patrzącego.

W sukience niebieskiej centralny motyw zwraca uwagę na brzuch, natomiast w ostatniej, kilka kolorowych punktów akcentuje górną połowę ciała, jednocześnie skutecznie rozpraszając oko w obszarach brzuszka, bioder i ud.

 

Przestrzeń krytyczna

Nie zawsze punktem, który przyciąga uwagę będzie konkretny motyw. Czasami jest to po prostu wolna przestrzeń pomiędzy poszczególnymi elementami wzoru:

colage_wzory5aSukienki:  czarna – KK for Lipsy, niebieska – Just Cavalli

 

Nazwałam ją na nasze potrzeby krytyczną, żebyśmy łatwiej zapamiętały, że to właśnie ona, a nie deseń odgrywa w takim układzie wzoru pierwszoplanową rolę. Podobnie jak w przypadku dominującego motywu, krytyczną przestrzeń możemy wykorzystywać do własnych celów z rozmysłem wybierając miejsca, na których powienien koncentrować się wzrok.

 

Czy duże wzory pogrubiają?

W zależności od potrzeb. Duże wzory nadają się doskonale zarówno do prezentowania oraz uwypuklania, jak i do kamuflowania, ukrywania oraz mydlenia oczu. Jeśli nie jesteś pewna co do właściwości wzoru, na który miałabyś ochotę, zrób mały test. Zamknij oczy, a potem otwórz je i całkiem świadomie zaobserwuj gdzie wędruje twój wzrok. Czy prześlizguje się po tkaninie bez zatrzymywania w jakimś konkretnym punkcie, czy może raczej przyciąga go jak magnes jakieś szczególne miejsce?

Jeśli tylko podobają Ci się wyraźne, bujne, wielkoformatowe motywy, nie daj się onieśmielić bezmyślnie powtarzanymi uogólnieniami i powielanymi bez końca opiniami typu “trzymaj się złotej zasady, że duże wzory pogrubiają”. Takie stwierdzenie to żadna porada stylistyczna, raczej leniwa wymówka. Przecież zawsze znajdzie się jakiś sposób aby pogodzić marzenia z rzeczywistością.

 

P.S.

Irenso, dziękuję za impuls. Jedno “niewinne” pytanie naprawdę może dodać skrzydeł :-)

 



Komentarze

  1. irensa
    27 czerwca 2014

    Kilka dni bez komputera i proszę po powrocie jaka niespodzianka. Post skrojony jakby specjalnie dla mnie! Lubię wzory, szczególnie duże, a przy moich gabarytach starałam się być ostrożna. Ech spróbuję i poszaleję przed lustrem i w przymierzalniach! Może się uda podkreślić co nieco i zakamuflować jeszcze więcej. Też dzięki za inspiracje!

    Odpowiedz
  2. olamari
    29 października 2015

    A ja od zawsze uważam, że duże wzory są dla dużych, a małe dla małych! I jak patrzę na sukienkę w drobne wzorki, łączki, kropeczki to właśnie dlatego, że oko nie ma się na czym zaczepić i krąży w poszukiwaniu, to ta powierzchnia wydaje się duża. A jak widzę tylko 3 kwiatki? Rozmiar max 40! ;)
    To samo z torebkami – mała torebka u dużej kobiety jeszcze ją powiększa ( kobietę oczywiście) – pierwsza myśl: co za tło! I to im ładniejsza torebka tym gorzej! ;)
    Pogrubiają za to zawsze za szerokie ramiona, czy zbyt krótkie, szersze spodnie.
    A co najfajniej wyszczupla? Dobre lustro! ;)
    Powoli czytam cały blog i to jest bardzo ciekawa lektura…

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      31 października 2015

      Słowo daję, lektura komentarzy jest również bardzo pouczająca :-)
      Ba, żeby to było takie łatwe! Łączki i maleńkie wzory tak chętnie noszą przecież dojrzałe i niewysokie panie o pokaźnych gabarytach. Mylnie interpretując zasadę “małe dla małych”, uważają pewnie, że będą wyglądać drobniej i bardziej kobieco, ale tak naprawdę osiągają efekt całkiem przeciwny – niewinie słodkie desenie sprawiają na nich infantylnie wrażenie i dodają co najmniej 5 kilo ekstra. Gęsty wzór nie musi (a w omawianym przypadku nawet nie powinien) być drobnym ornamentem.
      Czyli wzrost, struktura ciała, wiek i… tak, na pewno duże, obejmujące całą sylwetkę lustro.

      Jeśli chodzi o torebki, to… ale nie, to nie dziś. Muszę zostawić sobie przecież kilka tematów na później!

      Odpowiedz

Dodaj komentarz