15 września 2019 / Prosto z atelier / 10 komentarzy

Wiem, wiem, już po wakacjach :-) Donoszę uprzejmie, że się nie obijam, tylko pracuję w pocie czoła, kończąc opracowywać książkę. Książka w formie e-booka podsumowuje 5 lat istnienia bloga i powinna ukazać się najpóźniej za kilka tygodni. Jeżeli nie chcesz przeoczyć jej premiery, zapisz się na newsletter.

 

To co? Zaszywam się w zaciszu domowego biura, wyłączam komentarze, żeby skupić się tylko i wyłącznie na e-booku, i przesyłam ciepłe pozdrowienia:

Na zdjęciu sukienka Noa Noa, którą pokazywałam ci już tutaj.

Wrzesień i początek jesieni to moja ulubiona pora roku. Powoli wyciągam z szafy ukochane, przytulne wełny, ale jeszcze zdarzają się piękne, słoneczne dni, kiedy można założyć którąś z letnich sukienek.

Jak dziś.

 

 

 



Komentarze

  1. irensa
    15 września 2019

    BRAWO!!! Tego właśnie oczekiwałam. Świetny pomysł z tą e-bookową książką. Czekam niecierpliwie i już cieszę się bardzo na myśl o buszowaniu w niej!

  2. Alicja
    16 września 2019

    Ale wiadomość! Gratuluję, Moniko! Bardzo dobry pomysł, by na ogromnej wiedzy, ktorą masz i na umiejętnosci jej przekazywania, zarabiać. No i swietnie, ze sukienka nadal w noszeniu :*

  3. Anna O.
    16 września 2019

    Bardzo się ucieszyłam, czekam niecierpliwie i serdecznie pozdrawiam :-)

  4. Magda
    16 września 2019

    Toż to fantastyczna wiadomość! Już się nie mogę doczekać. Moniko, czy jest szansa na wydanie papierowe?

  5. Agnieszka
    16 września 2019

    Też się bardzo cieszę:-)

  6. Makosza
    21 września 2019

    No i elegancko. Już się na nią cieszę.

  7. Charlotte
    22 września 2019

    Ale super! Nie mogę się doczekać.

    PS. Ma ktoś jakieś doświadczenia z farbowaniem wełny? Kupiłam w second handzie super płaszczyk z alpaki z podszewką wiskozową, ale biały :D na ślub jak znalazł, ale chciałam go przefarbować na czarno. Na barwnikach niby pisze, że są do wełny, kaszmiru, alpaki itd., ale samo farbowanie przeprowadza się na gorąco, gotując w garze albo w pralce na wysoką temperaturę. Chyba trochę się boję gotować wełny, chociaż gdzieś ktoś na blogach farbował sweterki lub motki wełniane i było ok.

  8. A
    24 września 2019

    Aaa kochana Moniko jak się cieszę że znowu piszesz. Śledziłam cię przed 2017 rokiem zanim napisałaś, że chcesz zrobić przerwę od bloga. Nie powiem była to zła wiadomość no ale to był twój wybór. Zaglądałam tu co jakiś czas ale ciągle była cisza. Później …. Zapomniałam jak nazywa sie blog… Próbowałam go odnaleźć, wiedziałem że jest w nazie coś z Lady i coś z dress no ale jak nie kombinowałam tak nie mogłam znaleźć odpowiedniej nazwy. I w sumie do tej pory co jakiś czas myślał o tobie czy jednak jeszcze piszesz i jak do jasnej ciasnej ten blog się nazywał;) ale cudowne odkrycie dziś mnie spotkało:) a doszło do tego w ten sposób, że włożyłam do kosza z brudnymi ciuchami mój ukochany sweter z kaszmiru aby odświeżyć go przed sezonem. Niestety mój mąż mnie ubiegł i włożył go do prania z innymi ciemnymi ciuchami…. :( W efekcie sweterek sięga mi do pępka i jest delikatnie mówiąc “ciasny”. Dziś postanowiłam poszukać jakiegos złotego środka na przywrócenie mu dawnego rozmiaru oczywiście w ruch poszły internetowe fora. Na jednym z nich ktoś polecał właśnie twój blog. Jak była moja radość gdy weszlam w link i utwierdziłam się w przekonaniu, że to TY! A co więcej że piszesz od tak dawna. Cudowna wiadomość. Lecę nadrabiać posty od wpisu “jeszcze się nie żegnamy”. Ile tu ciekawych artykułów.

    Jednocześnie podpytam specjalistki co zrobić z tym nieszczęsnym sweterkiem? Jest jakiś sposób na niego? Czytałam o moczeniu w zimnej wodzie z dodatkiem szamponu, odżywki ale czy to coś pomoże? Z góry dziękuję za każdą sugestie.

    Pozdrawiam, ściskam i czekam na książkę.
    A.

    • Monika (Lady and the dress)
      24 września 2019

      Cześć Joanno, cieszę się, że jednak mnie znalazłaś. Przyjemnej lektury :-)
      Jeśli chodzi o sweterek, zajrzyj proszę do wpisu o pielęgnacji wełnianej bielizny. W komentarzach jedna z Czytelniczek – Bożena – podaje sprawdzony sposób na zmaltretowaną wełnę.