Czerwień. Przez stulecia kolor władzy, barwa luksusu, najdroższa z możliwych farb. Zarezerwowana dla arystokratów, możnowładców oraz kościelnych hierarchów, wysyłała bardzo jasny komunikat: ktoś, kto nosi czerwień, ma coś do powiedzenia!

Co na to współczesność?

 

1. Współczesność, przy pomocy ekspansywnie rozwijających się – i tanich – technologii przemysłu chemicznego, zrzuciła uprzywilejowaną czerwień z piedestału, otwierając przed każdą z nas kolorystyczne możliwości wyrażania siebie, o których nie śniło się naszym przodkom.

2. Współczesność już jakiś czas temu odkryła, że poprzez mieszanie barw, poprzez ich rozjaśnianie, przyciemnianie, ocieplanie albo schładzanie każda z nas, niezależnie od rodzaju ulubionego koloru, z pewnością znajdzie najbardziej twarzowy i najbardziej harmonijny odcień.

3. Współczesność wymaga od nas, żebyśmy uważnie przyjrzały się kolorom, które najchętniej nosimy.

 

 

Czerwień niejedno ma imię

Przy okazji czerni rozmawiałyśmy już o tym, że na barwę reagujemy emocjonalnie i zupełnie podświadomie. Kolor odciska piętno na poziomie naszej duszy i serca, będąc jednym z najsilniejszych bodźców oddziaływujących na nasze zmysły. Na podstawie informacji które wysyła, wyrabiamy sobie natychmiastową – nawet jeśli niesłuszną i mylącą – opinię o drugiej osobie.

Zróbmy małą przerwę na krótką refleksję: jakie barwy przeważają w twojej szafie? Jakie kolory masz w tej chwili na sobie? Czy zdajesz sobie sprawę, jakie wrażenie wywołujesz na kimś, kto widzi cię po raz pierwszy? Czy twój wewnętrzny obraz samej siebie zgadza się z tym, który przedstawiasz światu?

Spójrzmy tylko, jak różne może być przesłanie kolorów przebogatej palety czerwieni.

 

 

Czerwony

Czysta czerwień jest kolorem namiętności, walki i siły.

Jej przesłanie brzmi: jestem odważna, energiczna, pewna siebie, lubię dramatyczne efekty i prowokację:

czerwień albo kolor czerwony

 

 

Rdzawy

Rdzawy jest przyciemnioną, ciepłą czerwienią – symbolem pragmatycznej autentyczności.

Jego przesłanie brzmi: jestem sympatyczna, przyjacielska i rozsądna, realistycznie patrzę na życie:

czerwień: rdzawy

 

 

Pomarańczowy

Pomarańczowy to rozświetlona żółcią czerwień. Wyraża radość, witalność i ruch.

Jego przesłanie brzmi: jestem życzliwa, towarzyska, entuzjastyczna i lubię się śmiać.

czerwień: pomarańczowy

 

 

Burgund

Burgund to wycieniowany czernią odcień czerwieni. Ilustruje bogactwo i moc.

Jego przesłanie brzmi: jestem uprzejma, powściągliwa i dyskretna, lubię elegancję i mam dobry gust:

czerwień: burgund

 

 

Śliwka

Śliwkowy jest zimną, przyciemnioną czerwienią, utożsamianą z magią i tajemnicą.

Jego przesłanie brzmi: jestem wytworną kosmopolitką, Dyplomatyczną, wyrafinowaną i pełną niespodzianek:

czerwień: śliwka

 

 

Różowy

Róż jest przejrzyście rozjaśnioną czerwienią. Oznacza wierność ukochanym ludziom, miejscom oraz ideałom.

Jego przesłanie brzmi: jestem subtelna, taktowna i obserwuję z rezerwą:

czerwień: różowy

 

 

Fuksja

Fuksja to zimna, zmieszana z niebieskim czerwień. Wyraża energetyzującą aktywność.

Jej przesłanie brzmi: jestem dynamiczna, błyskotliwa i niestrudzona, pełna inicjatywy i inspirujących pasji:

czerwień: fuksja

 

 

 

Czerwony? Uwaga! Parzy!

Intensywne, mocne kolory pozostawiają niezapomniane wrażenie. Płonący szkarłat, rozświetlony pomarańcz albo wibrujący amarant z pewnością rzucają się w oczy. Jednak z równą pewnością na dłuższą metę działąją zbyt ekscytująco na towarzyszące nam osoby, męcząc wzrok oraz wywołując znużone zniechęcenie.

Wyjaśnijmy sobie od razu: pragnienie bycia zauważoną jest jak najbardziej usprawiedliwione, a czerwień jako symbol miłości, pasji oraz entuzjazmu, potrafi uskrzydlić każdą wieczorową okazję. Niestety to, co w łagodnym blasku sztucznego światła wygląda szlachetnie i obiecująco, w bezlitośnie jasnym świetle dnia wydaje się krzykliwie natrętne, uwydatniając każdą niedoskonałość skóry, każde niedociągnięcie makijażu oraz każde ustępstwo na rzecz jakości tkaniny.

Czerwień? Bez wątpienia charyzmatyczna. Bez wątpienia hipnotyzująca. Bez wątpienia podstępna. Nie ma chyba innej, tak bardzo zmysłowej, ale i tak bardzo zdradliwej barwy jak ona.

 

 

Zagramy w czerwone?

Bardzo lubię naukowe spekulacje, badania i fakty. Jeden z nich stwierdza na przykład, że ludzkie oko rozróżnia około tysiąca odcieni czerwieni!

Entliczek, pętliczek, czerwony stoliczek,

na kogo wypadnie, na tego bęc!

 

Ja! Ja zaczynam! Amarant, biskupi, bordo… Kto następny?

 

 

 



Komentarze

  1. Iva
    23 października 2014

    Szkarłat…nie, szkarłat był (uwielbiam!), ale jest cudny pąsowy, niezastąpione karmin, purpura, rubin, karmazyn,cyklamen,karmin, koral…Mogłabym długo, ale należy dać innym szansę…

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 października 2014

      Naprawdę! Cudne przykłady o cudnych nazwach, esencjonalne i bardzo czerwone… aha, i karmin powtarza się dwa razy!
      Iva, ja bardzo przepraszam za te nieudolne psychologiczne analizy, ale coś mi mówi, że czekający jeszcze na swoją kolej wpis o ostatniej ze stylowych osobowości, szczególnie Ci się spodoba :-)

      P.S. Pssst! Który to szkarłat?!

      Odpowiedz
      • Iva
        24 października 2014

        Sadzę, ze to taki najbardziej nasycony (najczerwieńszy z czerwonych) i ani chybi jakby trochę niemoralny / w purytańskim znaczeniu tego słowa! Czy aby wyraziłam się szkarłatnie?

        Odpowiedz
  2. 555
    24 października 2014

    u mnie w tym roku śliwkowo, wiśniowo, winogronowo.. smakowicie.. :)

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      24 października 2014

      Mhmm… bardzo… I jak szlachetnie: wyciszone, głębokie odcienie czerwonych fioletów, czyli kwintesencja tajemnicy, wysublimowanego wyrafinowania oraz nastrojowych…
      Zaraz, zaraz… co ja tu wypisuję? Takie kolory wykraczają poza omawianą tu tematykę! To już nie ciuchy, pychoty i takie tam, tylko religia i magia :-)

      Odpowiedz
      • 555
        24 października 2014

        ach.. zapomniałam uzupełnić zestaw szczyptą chilli.. tak dla podkręcenia smaku ;)

        Odpowiedz
        • Monika Frese
          24 października 2014

          Znaczy się czerwono, tajemniczo i na ostro?
          Nie, no faaajnie… odważnie i emocjonalnie, czyli właśnie tak, jak na kreatywną dziewczynę przystało.

          Odpowiedz
  3. irensa
    25 października 2014

    Czerwień szczególnie ta makowa i malinowa powoduje u mnie przypływ dobrej energii… no po prostu chce się żyć! Ba, może i jeszcze zawalczyć! A co?

    Odpowiedz
    • Monika Frese
      25 października 2014

      Bez dwóch zdań – piękne i uskrzydlające odcienie czerwieni.
      Chociaż już wiem, że to nie maki i maliny, a zawołanie “a co!” będzie moim hasłem nadchodzącego tygodnia. W końcu… też by się chciało czasem popodbijać :-)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz