Diabeł tkwi w detalu, cz.III. Szczegóły zdradzają jakość

Diabeł tkwi w detalu, cz.III. Szczegóły zdradzają jakość

Ostatnio pilnie zajmujemy się poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób detale ubrania wpływają na jego gatunek i wartość. Dzisiaj po raz trzeci, ostatni w tym roku, będziemy śledzić, tropić i ścigać uważnym wzrokiem wszelkie odstępstwa od nienagannego poziomu.

Odświętnie

24 grudnia 2013 / Allgemein / 4 komentarze
Odświętnie

  Ciepło Was ściskam Moi Drodzy. Świątecznie!    

Diabeł tkwi w detalu, cz.II. Podszewka

22 grudnia 2013 / Prosto z atelier / 13 komentarzy
Diabeł tkwi w detalu, cz.II. Podszewka

Charakterystyczne elementy wypracowanego, krawieckiego stylu wymagają znajomości rzemieślniczych technik kroju i szycia, a także, co nie mniej ważne – czasu. Miękkie linie modelujących cięć, wypracowane zaszewki, krojenie tkanin po skosie, dopasowują tkaninę do linii kobiecych zaokrągleń, podkreślając ich urodę oraz dbając o naszą wygodę i doskonałe samopoczucie.

Diabeł tkwi w detalu, cz.I. O tym, jak sposób wykończenia decyduje o jakości

Diabeł tkwi w detalu, cz.I. O tym, jak sposób wykończenia decyduje o jakości

Czy to jest aby dobry temat na przedświąteczne rozważania? I to jeszcze jak! Wystrzępione dziurki od guzików? Poprute, wiszące nitki? Zacinające się albo krzywo wszyte zamki błyskawiczne?  Nie i jeszcze raz nie!

Migotliwie, połyskliwie. Aplikacje

13 grudnia 2013 / Prosto z atelier / 11 komentarzy
Migotliwie, połyskliwie. Aplikacje

Siedzi sobie człowiek i cieszy się jak dziecko. Niby pracuje, ale tak naprawdę dłubie i skubie, pracowicie wycina i godzinami upina, próbując wymyślić najładniejszą z możliwych „przypadkową” symetrię. Potem już tylko pół dnia cierpliwego naszywania i gotowe! Śliczne, prawda?

Paparazzi

10 grudnia 2013 / Szafa marzeń / 16 komentarzy
Paparazzi

Paparazzi mnie gonili, po ulicach przepędzili, Rozchełstana, wystraszona biegnę naprzód jak szalona. W świetle słońca płaszcz migocze (kto tam z boku tak chichocze?) . O cholera, brak mi tchu, chyba zaraz padnę tu!

A na początku była… tkanina. Kameralnie, nieformalnie

A na początku była… tkanina. Kameralnie, nieformalnie

Jeśli wyobrazimy sobie naszą garderobę uporządkowaną według stopnia oficjalności, to na jednym jej końcu znajdą się ubrania, które z racji swojej formy i tkaniny mimowolnie kojarzą się nam z biznesowym uniformem oraz zawodowymi kompetencjami, podczas gdy drugi koniec zarezerwowany będzie dla stroju opisywanego słowami: prywatny, nieformalny, towarzyski.