22 czerwca 2016 / Szafa marzeń / 36 komentarzy

 

Czasem tak właśnie jest: patrzę i żadne słowa nie są potrzebne. Chcę tylko podzielić się z Tobą moim zachwytem.

 

 

Chciałabym mieć je wszystkie. Moje ulubione modele z kolekcji Kasi Zapały:

sukienki-Kasi-Zapały-bawełna

Wełny i bawełny.

 

 

 

„Kobieta jest całym pięknem, strój powinien tylko podkreślać i wydobywać jej naturalną urodę. Nie powinien grać roli głównej i odwracać uwagi od samej osoby która go nosi.”

 

 

 

sukienki-Kasi-Zapały-wełna

Wełny i wiskoza.

 

 

Całkowicie się z Kasią zgadzam.

 

Ubrania projektantki można obejrzeć i zamówić w: kasiazapala.com, showroom.pl, pakamera.pl, decobazaar.pl.

 

 

 

Udostępnij
Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on Pinterest


Komentarze

  1. Wiktoria
    22 czerwca 2016

    Rzeczywiście piękne i rzeczywiście żadne słowa nie są potrzebne. Też bym sobie co nieco wybrała.

    • Monika Frese
      22 czerwca 2016

      Marzy mi się cała seria “Piękne. I polskie”.

  2. olamari
    22 czerwca 2016

    Smakowite! Niby skromne, niby zwykłe bardzo ciekawe. Szukając interesujących wzorów u polskich projektantów chyba nigdzie nie znalazłam aż tylu modeli na których można “oko zawiesić”, a konta nie wyczyścić. Ładne to wyszperałaś! Pozdrawiam!

    • Monika Frese
      22 czerwca 2016

      Zwróciłaś uwagę? Przy projektowaniu sukienek, Kasia łączy kilka tych samych “gór” z kilkoma różnymi “dołami”. Jeśli powstałe połączenia powielimy przez różnorodność tkanin i kolorów, otrzymamy receptę na niezliczoną ilość nowych kombinacji, a mimo to całość pozostaje bardzo spójna. Fajnie pomyślane.
      No i tkaniny. Przede wszystkim wełna, bawełna, trochę wiskozy. Jaka miła odmiana, po sklepowym zalewie poliestrów.

  3. Krystyna
    22 czerwca 2016

    Piękne i eleganckie. I każdy model ma swoje imię.
    Jak to mówią ” cudze chwalicie, swego nie znacie”?

    • Monika Frese
      22 czerwca 2016

      Zauważyłaś z tymi imionami? Najnowsze brzmią bardzo azjatycko, ale i tak uroczo. Bardzo podoba mi się również opcja na zamówienie… poproszę Takenori na wymiary XYZ i o 10 cm dłuższą (jak to mówią “tak, to rozumiem!” :-)

  4. Makosza
    22 czerwca 2016

    Ojej, ta granatowa sukienka i bluzka na drugim zdjęciu są cudne i chyba pierwszy raz spodobało mi się wszystko na zdjęciach. Często się podobało ale było nie moje. Taki talent w kraju mamy.

    • Monika Frese
      22 czerwca 2016

      Oj, mamy. I na szczęście nie jeden. Znalazłam jeszcze jedną fantastyczną polską markę, chociaż w zupełnie innym stylu (pokażę przy najbliższej okazji). Hmm… ale dwa talenty to jednak trochę mało… No to cześć, lecę szukać dalej!

  5. Agnieszka M.
    22 czerwca 2016

    Ano piękne.

    • Monika Frese
      23 czerwca 2016

      Nic dodać, nic ująć. Piękne :-)

  6. Ewa
    23 czerwca 2016

    Piękne:) mam wrażenie, że bardzo dopracowała styl i detale – pięć lat temu zastanawiałam się nad kupnem sukienki od Kasi Zapały (szukałam nietypowej sukienki ślubnej) i pod względem np. gładkości linii na.miejscu złączenia między górą i dołem sukienek to był inny świat. Zdecydowanie muszę się rozejrzeć w jej ofercie, dziękuję!

    • Monika Frese
      23 czerwca 2016

      Mam podobne doświadczenie. Po raz pierwszy sukienki Kasi wpadły mi w oko kilka lat temu na pakamera.pl, ale tkaniny mnie wtedy nie przekonały. Dzisiaj wygląda to całkiem inaczej :-) Bardzo się cieszę, że mogę głośno powiedzieć: TAK!

  7. Karina
    23 czerwca 2016

    Polecam obejrzeć na żywo, jakość szycia jest tak tragiczna, że aż wyje…

    • Ewa
      23 czerwca 2016

      Ojojoj! :(

    • Monika Frese
      24 czerwca 2016

      Przyznam, że – czy dla siebie prywatnie, czy do publikacji na blogu – zawsze zanim podejmę decyzję, szukam i czytam opinie klientów, którzy kupili lub zamówili już interesującą mnie rzecz. Oceny na temat ubrań Kasi Zapały (ponad 120), które znalazłam na pakamera.pl są bardzo entuzjastyczne. Kilka krytycznych głosów, które pojawiły się na wizaż.pl pochodzi z 2008 r., więc – rozmawiałaśmy o tym wyżej z Ewą – mam nadzieję, że od tego czasu jakość wykonania zmieniła się tylko na lepsze. Dokładnie tak samo, jak zauważona już przeze mnie zdecydowana poprawa w jakości tkanin.

      Tak czy inaczej, Twoja rada jest bardzo dobra Karino. Nie ma to jak przymierzyć i wyrobić sobie własny osąd.

  8. Asia
    24 czerwca 2016

    Ha! A rzeczy Kasi są teraz w nowym butiku w Krakowie (Womamly w Galerii Kazimierz), muszę tam kiedyś zajrzeć.

    • Monika Frese
      24 czerwca 2016

      Dzięki za informację. Oprócz Krakowianek, również Kielczanki, Warszawianki i Białostoczczanki (niemożliwe, czy to się naprawdę tak pisze?) mogą poprzymierzać oraz przyjrzeć się szwom, jeszcze zanim sukienka trafi do kasy.

    • Asia
      3 lipca 2016

      Womanly (pisanie na komórce…). Strony jeszcze nie mają, FB tak: https://www.facebook.com/www.womanly.eu/?fref=ts Przyjrzałam się oferowanym przez nich markom i niestety wiele z nich to drogie poliestry. Niedrogie mają ubrania Duet Woman, ale są takie hmm nie moje. A KZ muszę, muszę zobaczyć, przymierzyć.

      • Monika Frese
        3 lipca 2016

        Ech, zawsze ta sama historia: poliestry, zupełnie bez wstydu proponuje nam większość firm, również drogie marki.
        A przecież jest się czego wstydzić.

  9. Irensa
    24 czerwca 2016

    Nie wierzę, by tak piękne, rzeczy mogły być niewłaściwie wykończone! Szkoda, że nie mogę przymierzyć w sklepie no i obejrzeć dokładnie lewą stronę. Trzymam kciuki za tą firmę, bo warto!

    • Monika Frese
      25 czerwca 2016

      Ten optymizm jest zaraźliwy, ale… metce, szwom i wykończeniu i tak trzeba się przyjrzeć :-)

  10. Avarati
    26 czerwca 2016

    Chociaż za tymi sukienkami bym się nie obejrzała, są dla mnie zbyt grzeczne, zbyt klasyczne i delikatne, to jednak doceniam klasę i kibicuję projektantce, bo mają w sobie te coś. Mam nadzieję, że prezentują się na żywo tak samo, jak na zdjęciach :)

    • Monika Frese
      27 czerwca 2016

      Aha. Jestem ciekawa, czy kolejna marka z serii piękne i polskie bardziej Ci się spodoba (będzie całkiem inaczej – również z klasą, ale raczej awangardowo :-).

      • Avarati
        28 czerwca 2016

        Wszystko trzeba zobaczyć :) Skoro będzie awangardowo, to czekam z niecierpliwością :)

  11. Justyna
    26 czerwca 2016

    A ja mam bluzkę od Kasi Zapały, śliczna, bardzo ją lubię, sukienki “macane” na żywo w moim poczuciu dobrze odszyte. Też mi się podobają prawie wszystkie modele, są niezwykle kobiece.

    • Monika Frese
      27 czerwca 2016

      Justyno, dziękuję ślicznie za Twoją relację z macania testowania na żywo :-) Od razu chce się zamówić jedną z tych cudnych… ach, najlepiej wszystkie!

  12. Joanna
    28 czerwca 2016

    ojeju jakie piękne!! obejrzałam wszystkie projekty Kasi Zapały i co drugą rzecz chciałabym mieć w swojej szafie. Oglądanie ich to czysta przyjemność. Gdyby ta ostatnia granatowa sukienka była w kolorze czarnym, to ja właśnie wypełniałabym formularz zamówienia. Od dawna poszukuję czarnej, trapezowej lub lekko rozkloszowanej sukienki tuż przed kolano uszytej z wełny, najlepiej z krótkim rękawem. Pani Moniko czy orientuje się Pani gdzie mogę taką sukienkę dostać? Jak nie obecnie, to może w przyszłości i warto śledzić projekty marki.

    • Katarzyna
      28 czerwca 2016

      Napisz do projektantki – na pewno ma czarny material i na pewno wykonuje uslugę szycia na miarę ;)

      • Monika Frese
        28 czerwca 2016

        Dzięki Katarzyno, myślimy dokładnie o tym samym :-)

    • Monika Frese
      28 czerwca 2016

      Śliczna prawda? Dlaczego nie zapytać projektantki bezpośrednio, czy nie uszyłaby właśnie takiej, tylko z czarnej wełny? To prawda, nigdzie ani słowa o takiej usłudze, ale może nikt nie zgłaszał do tej pory takiego życzenia, a tkaniny przecież są.
      Podobnie z sukienkami właścicielki bloga Black Dresses, Moniki Kamińskiej: nie widzę w sklepie rozkloszowanej małej czarnej, ale ponieważ firma uzupełniła swoją ofertę o krawiectwo miarowe, uszycie wybranego modelu w innym kolorze i z odmienionymi detalami nie powinno stanowić żadnego problemu. Monika szyje proste, eleganckie modele z naturalnych wełen, może właśnie u niej znajdzie pani coś dla siebie, Joanno.

      Aaa, i jeszcze! Podczas rozglądania się tu i tam, wpadły mi w oko świetne czarne sukienki. Pierwsza, nie z wełny tylko bawełny, ale bardzo wdzięczna. Druga (wiskoza z wełną), w całkiem innym stylu niż sukienki Kasi, ale nie mogę od niej oderwać wzroku… jest taka… cool :-) Trzecia, czwarta, piąta, szósta… są z Simple. Zawsze waro się u nich porozglądać – tkaniny są różne, ale wełny i jedwabie też się trafiają, ceny na wyprzedaży są bezprecedensowe, a wzornictwo po prostu fantastyczne.

      • Olka
        28 lipca 2016

        Bardzo bardzo dziękuję za podpowiedzi czarnych sukienek. Mimo, że nie ja pytałam, zainspirowana dyskusją kupiłam w Simple model wskazany jako trzeci i jestem zachwycona. Dzis debiutuje w nim w pracy i od rana zbieram same komplementy!
        Jak widać lektura komentarzy jest tak samo ważna jak tematu głównego..

        • Monika Frese
          28 lipca 2016

          Zawsze to powtarzam, w końcu sama najwięcej uczę się dzięki naszym rozmowom :-)

          Bardzo się cieszę! Ta sukienka ma klasę, więc łatwo jest mi sobie wyobrazić, że wygląda w niej Pani pięknie Olu.
          Dziękuję za przesympatyczną reakcję i bardzo ciepło pozdrawiam.

  13. Marta
    18 lipca 2016

    Klasa! Więc ma i swoją cenę… :-)

  14. Katarzyna
    3 maja 2017

    Zamówiłam ostatnio spódnice, niestety czas oczekiwania to 14 dni! No, może nie niestety – w końcu oznacza to, że biznes idzie dobrze, tym samym, że jakość się sprzedaje. Mam nadzieje, że nie tylko na eksport :)

    • Monika Frese
      3 maja 2017

      14 dni to wbrew pozorom wcale nie tak długo…przekonasz się o tym najpóźniej podczas szycia planowanego garnituru :-) Serdecznie gratuluję tej odważnej decyzji!

      P.S. Przeglądasz sobie archiwum? Mnie też jest jakoś tako nie tego…

      • Katarzyna
        4 maja 2017

        Tak, tak, przegladam. Bo chociaz szukalam dlugo, nie znalazlam rownie dobrego zrodla informacji (wliczajac w to ksiazki!). Takze czekam na papierowa forme :)