28 czerwca 2015 / Szafa marzeń / 16 komentarzy

Dżins jest przykładem tego, co nie udało się żadnej innej tkaninie w historii mody: w postaci dżinsowych spodni jest najczęściej sprzedawanym ubraniem świata, a jednak emanuje aurą absolutnej wyjątkowości i stylowego indywidualizmu.

Legenda… Mit, w który chętnie wierzymy, a jeszcze chętniej oglądamy na sobie samych.

 

Stylowa dziewczyna i dżins

Zobaczmy jak noszą – albo jak mogłyby nosić – najmodniejszą tkaninę sezonu poszczególne typy stylowych osobowości:

 

Dziewczyna kreatywna

stylowa dziewczyna i dżins: osobowość kreatywnafot. H&M, Ralph Lauren, stylebop (Phillip Lim)

 

Niepokornie, niekonwencjonalnie i całkiem inaczej: batiki, patchworki, zaskakujące połączenia oraz sprany, podniszczony denim pracują na niepowtarzalny styl kreatywnej osobowości.

Słowo klucz: oryginalność.

 

 

Dziewczyna elegancka

stylowa dziewczyna i dżins: osobowość eleganckafot. mytheresa (J Brand), J Brand, asos (Oasis)

 

Jak zwykle „mniej znaczy więcej”: powściągliwa linia, gładkie tkaniny w szlachetnie czystych tonacjach  i podkreślona wyraźnym konturem, precyzyjnie opracowana sylwetka.

Słowo klucz: wyrafinowanie.

 

 

Dziewczyna zrelaksowana (naturalna)

stylowa dziewczyna i dżins: osobowość naturalnafot. J Brand, H&M,mytheresa (Current&Elliot)

 

Dżins to jej żywioł: bezpretensjonalnie wdzięczny charakter zamknięty w komfortowych, sprawdzonych fasonach oraz tkaninie, której wygląd roztacza urok przygody, energii i entuzjazmu.

Słowo klucz: wygoda.

 

 

Dziewczyna dramatyczna

stylowa dziewczyna i dżins: osobowość dramatycznafot. asos, mytheresa (Valentino), stylebop (Kenzo)

 

Mniej zaczy więcej? W żadnym razie! Wszystko albo nic, czyli: prowokacje, kontrowersje i przerysowania, opisane dynamiczną sylwetką w nowoczesnej, najmodniejszej oprawie.

Słowo klucz: odwaga.

 

 

Dziewczyna romantyczna

stylowa dziewczyna i dżins: osobowość romantycznafot. mytheresa (Valentino), stylebop (Alexa Chung for AG), asos

 

Romantyzm w czystej postaci: delikatnie rozmyta i przypudrowana paleta odcieni – dotycząca również charakteru denimu – oraz kobiece, miękko opływające sylwetkę linie, czyli przede wszystkim… sukienki.

Słowo klucz: wdzięk.

 

 

Dziewczyna klasyczna

stylowa dziewczyna i dżins: osobowość klasycznafot. mytheresa (Giambattista Valli for 7 For All Mankind, Acne Studio), asos (Asos Petite)

 

Po prostu pierwszorzędna klasyka: umiar, dyskretna paleta kolorów bazująca na spokojnym granacie i sprawdzone połączenia emanujące nienaganną prezencją.

Słowo klucz: powściągliwość.

 

 

 

Stylowa dziewczyna i dżins: odcienie osobowości

Bardzo rzadko zdarza się, że ktoś ucieleśnia czystą stylową osobowość i jeden, jedyny stylistyczny charakter. Większość z nas jest złożoną mieszanką składającą się z różnych tematów w różnorodnych proporcjach. Przygotowałam dla nas dwa, a raczej trzy takie mieszane przykłady:

– w pierwszym, styl romantyczny przenika się z eleganckim i klasycznym,

– w drugim i trzecim – klasyczny ze zrelaksowanym.

 

 Przykład 1: klasycznie elegancka romantyczka

stylowa dziewczyna i dżins: romantyczna elegantkafot. stylebop (Kenzo), natur-stoff (Jil Sander)

 

Piękna ilustracja wizualizująca udaną symbiozę różnych odcieni osobowości:

  • złote sandałki na bardzo wysokich obcasach, podobnie jak zmysłowe rozcięcie spódnicy oraz jej tkanina (wyjątkowo delikatny denim w eleganckich szaro – granatowych tonacjach, w niczym nie przypominający dżinsu) należą do świata Elegantki;
  • biało – granatowa kolorystyka oraz forma spódnicy ze złotymi guzikami to świat Dziewczyny Klasycznej;
  • bardzo kobieca, bufiasta i marszczona forma bluzki – Romantyczki.

Wystarczyłoby zmienić tylko jeden element tej układanki i przeniosłybyśmy się do całkiem innej stylistycznej konstelacji, np. prosta koszulowa bluzka wykluczyłaby romantyczny komponent, odpowiadając upodobaniom eleganckiej osobowości o klasycznym rysie.

 

 

Przykład 2 i 3: zrelaksowana klasyka i naturalna dziewczyna z ciągotami do klasyki

stylowa dziewczyna i dżins: zrelaksowana klasykafot. mytheresa (Citizens Of Humanity, True Religion)

 

Zaraz… przecież to jest to samo? Nie, wcale nie. Różnica staje się dobrze widoczna, gdy przyjrzymy się głównemu elementowi, na którym bazują te zestawy – jeansom.

W przykładzie po lewej, krój i rodzaj denimu świadczą na korzyść klasycznej powściągliwości (pomimo uzupełnienia w postaci swobodnej koszulki w paski i wesołego akcentu kolorystycznego, które spodobałyby się osobowości naturalnie zrelaksowanej).

W przykładzie po prawej: niekrępująca forma spodni oraz „spracowany” rodzaj dżinsu optują na korzyść swobodnego komfortu (pomimo uzupełnienia w postaci kurtki o bardzo formalnym – wypracowanym usztywnioną linią ramion – wyglądzie).

 

 

Gdybym ja, romantyczna dziewczyna z kreatywnym rysem i upodobaniem do minimalistycznej klasyki, miała zdecydować się na jedną, jedyną sztukę wybrałabym coś ponadczasowego, co mogłabym nosić przez następne 10 lat. Na przykład poetyczną sukienkę o hipisowskim uroku (taką jak batikowa z propozycji dla dziewczyny kreatywnej) albo dżinsową koszulę, albo płaszcz z ciężkiego denimu, spod którego wystawałyby mi tysiące falbanek… słucham? Miała być tylko jedna sztuka? A dlaczego, do licha?!

 

 

Stylowa dziewczyna i dżins: pokaż mi jakie jeansy nosisz, a powiem Ci kim jesteś

Interpretacja poszczególnych stylów opiera się na charakterystycznym dla każdego z nich specyficznym klimacie. Jednak w ramach tego klimatu można wyróżnić kluczowe elementy. Przyjrzyjmy się na przykład dżinsowym spodniom – ich formie, ale i i rodzajowi samego materiału, wyrażonego kolorem i charakterem tkaniny:

 

stylowa dziewczyna i dżins: jeansyfot. J Brand

Tak, dobrze zauważyłaś. Celowo zrezygnowałam w tym zestawieniu z ozdób, modnych wykończeń i trójwymiarowych efektów. Wszystkie modele są świetne, ale wszystkie wyglądają pełnoletnio i nie ma tu żadnych porozrywanych dziur albo powydzieranych frędzli – to są jeansy, w których bez posądzenia o infantylność może pokazać się dorosła kobieta.

 

 

Jeansy w stylu klasycznym: lekko rozszerzane nogawki schlebiające kobiecym kształtom, ciemny granat indygo (nieprzecierane, jednolite odcienie dark-raw);

Jeansy w stylu romantycznym: miękki, zamszowo przetarty dżins i rozmyte, przypudrowane kolory (również pastele)

Jeansy w stylu eleganckim: proste nogawki, ciemny granat i biel oraz denim przypominający elegancką, wełnianą tkaninę;

Jeansy w stylu kreatywnym: niejednolita kolorystyka, zaskakujące detale i dżins o spranym, zużytym wykończeniu;

Jeansy w stylu dramatycznym: bardzo wąskie albo bardzo szerokie nogawki, najmodniejszy kolor (trendy) oraz powlekana, nabłyszczana, niespokojna powierzchnia materiału;

Jeansy w stylu naturalnym: wygodny, swobodny krój oraz klasyczny kolor indygo z jasnymi przetarciami.

 

 

Przedstawione przykłady są tylko wskazówką, rodzajem drogowskazu. Na pewno będziesz musiała wypróbować wiele form i różnych krojów, aby znaleźć spodnie, które będą idealnie pasować do twojej figury. Każda firma oferuje co sezon co najmmniej kilka alternatywnych modeli, kolorów i rodzajów wykończeń, ale żadna marka nie gwarantuje dzisiaj niepowtarzalności i absolutnie genialnego dopasowania.

I wiesz, co? To jest dobra wiadomość, bo oznacza, że nie jest ważne kto zrobił jeansy, ale kto i jak je nosi. To nie metka, a harmonijny obraz całości przesądza o tym, czy dobrze wyglądasz czy nie. Jeśli wybrane przez ciebie tkaniny, kolory i proporcje pasują jak ulał, zarówno marka jak i cena stają się tylko tłem.

 

 

Miła Przyjaciółko, dżins jest najgorętszym towarem sezonu, ale… dobry styl jest tylko częściowo spójny z aktualną modą i zwykle wyraża się pewną ponadczasowością. Ciągła pogoń za modnymi nowinkami jest tym rodzajem (umysłowego) niewolnictwa, którego stylowa dziewczyna unika. Dlatego noś dżins tylko wtedy, jeśli rzeczywiście pasuje on do profilu Twojej osobowości, jeśli go kochasz i jeśli przy jego pomocy łatwo wyrażasz siebie samą. W innym przypadku – modny czy nie – po prostu odpuść.

Istnieje mnóstwo innych rodzajów tkanin, które lepiej Cię opiszą.

 

 

Na całą dżinsową serię składają się następujące wpisy:

Dżins. Mocny trend sezonu

Stylowa dziewczyna i dżins

Dżinsy w godzinach pracy

 

 

Udostępnij
Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on Pinterest


Komentarze

  1. Wiktoria
    29 czerwca 2015

    Świetny artykuł, aż mam ochotę nosić jeans, dużo jeansu. Ostatnio ubieram ( jeśli chodzi o tę tkaninę) głównie spodnie i spódnice, choć bywały czasy, że miałam nawet buty z jeansu. No ale to było 25 lat temu! Obecnie chciałabym sukienkę i koszulę z miękkiego, delikatnego denimu. Pozdrawiam

    • Monika Frese
      29 czerwca 2015

      Dziękuję. No i to całkiem jak ja! No bo tak:
      1. im więcej rozmawiamy o dżinsie, tym mój apetyt rośnie;
      2. buty? Chętnie bym ponosiła. Np. płaskie dżinsowe kozaczki;
      3. sukienkę mam już w ręku. Tylko za koszulą jeszcze się rozglądam.

      Hmm… dziwny zbieg okoliczności :-)

  2. Monika
    29 czerwca 2015

    Ja się zawsze mieszczę między klasyczną elegancją a dramatyzmem – lubię dobre ubrania, ale z opcją wyglądania dziwnie od czasu do czasu :) Na Twoim dżinsowym “teście” też się to sprawdziło.

    • Monika Frese
      30 czerwca 2015

      Bardzo interesujące połączenie… klasyczna elegancja z wyskokami :-)

  3. Irensa
    30 czerwca 2015

    W trakcie czytania postu zapalałam się coraz bardziej i już widziałam się w co drugich z prezentowanych spodni, a długa suknia wydała mi się szczytem marzeń, ale.. .Ale dokończyłam czytanie tekstu i ostatni akapit dał mi sporo do myślenia. Niestety z dużym oporem wewnętrznym muszę stwierdzić, że dżins nie jest dla mnie /mojej sylwetki/ najlepszym wyborem. “A już był w kurniku, już witał się z gąską”. Chociaż – kto wie?…

    • Monika Frese
      1 lipca 2015

      I tak dwa lata blogowej indoktrynacji dały rezultat :-)
      Już chciałam dać tu wykład na temat tego, jak przełamywanie wewnętrzych oporów wzmacnia charakter itp., kiedy nagle przyszło mi do głowy… “kurczę blade, chociaż – może nie?”

  4. Maga
    30 czerwca 2015

    Ostatni akapit daje do myślenia… bo tak prawdę mówiąc każdy jest w stanie znaleźć fragment garderoby z dżinsu, który mu odpowiada. I mimo,ze dżins juz jakiś czas temu wszedł na salony, mimo,ze można go łączyć prawie z wszystkim i mimo,ze jest super modny, to (zupełnie subiektywnie) – moim zdaniem dżins nie jest czymś eleganckim. Osobiście bardzo lubię dżinsowe ubrania, (posiadam sztuk kilka), jednak mimo zestawu szpilki +biała koszula+klasyczne dżinsy+dodatki – nie potrafię w dżinsie poczuć się elegancko. Ale może to tylko ja tak mam :)

    • Monika Frese
      1 lipca 2015

      Nie, nie tylko Ty. Masz rację, na skali funkcji (albo wyrafinowania tkanin) umieściłabym dżins razem z innymi materiałami o sportowo – casualowym charakterze, np. sztruksem albo canvasem.
      Z drugiej strony, tkanina o której myślimy jako o dżinsie ma jeszcze jedno, mniej znane oblicze. Spójrz proszę na denim z 3 fot. od dołu albo na te dwa egzemplarze z poprzedniego wpisu (2 fot. od góry) – to są subtelne i tak – nie bójmy się użyć tego słowa – eleganckie przykłady wyrafinowanej sztuki tkackiej. Przypominając – wyglądem i w dotyku – szykowną, lekką wełnę, automatycznie przesuwają się co najmniej o kilka oczek wyżej na naszej skali wyrafinowania tkanin, nie mając nic wspólnego z typowymi, sztywnymi, grubymi albo powycieranymi dżinsowymi egzemplarzami.

      Być może to jest ten właściwy sposób, żeby nie rezygnować z elegancji mając na sobie dżins?

  5. Aga
    1 lipca 2015

    Ja osobiscie uwielbiam jeans, szczegolnie spodnie. Mam ich kilka i ubieram, w zaleznosci od okazji i samopoczucia, a takze temperatury, prawie codziennie. Nawet w wersji eleganckiej sa dla mnie jak najbardziej na TAK! To wszystko zalezy od nas samych, co lubimy i jak sie w tym czujemy.
    A i kurtki jeansowe sa super. Teraz kolej na jakas letnia, przewiewna sukienke. Czas pokaze.
    Serdecznie pozdrawiam

    • Monika Frese
      2 lipca 2015

      Wcale się nie dziwię Twojemu dżinsowemu entuzjazmowi. Jesteś przecież żywymi (i pięknym) przykładem funkcjonowania stylu zrelaksowanego w praktyce. Może z odrobiną romantyzmu, może z kroplą klasyki, ale to właśnie jeansy są ważnym identyfikatorem Twojego indywidualnego stylu. Czujesz się w nich dobrze, wyglądasz jeszcze lepiej (wiem = widziałam :-) – dokładnie tak, jak na naturalną dziewczynę przystało.

      I ja mocno ściskam.

      • Aga
        2 lipca 2015

        Dziekuje serdecznie i tez sciskam, mimo strasznych upalow :-)

  6. Agnieszka M.
    1 lipca 2015

    No dobra, przyznam się, że uszyłam sobie jedne dżinsy. Ale tkanina w dotyku bardzo miękka, dość cienka, grafitowa, jednolity kolor. Nie bardzo na dżins wygląda. Ale do pracy w nich nie chodzę. Jednak bardzo je lubię.

    • Monika Frese
      2 lipca 2015

      Wszystko zaczyna się nam tak ładnie układać: szuflady pełne jedwabiów i pereł, słabość do granatów i jeszcze ten dżins, który wcale na dżins nie wygląda. Naprawdę… klasycznie :-)

  7. Zanim kupisz trencz - Lady and the dress
    9 maja 2016

    […] cię nie zawiedzie. Idealny partner biznesowego kostiumu, sprawdzony przyjaciel ukochanej pary jeansów, perfekcyjny towarzysz małej czarnej – klasyczny trencz nie tylko pasuje zawsze i wszędzie, […]

  8. Michalina
    20 stycznia 2017

    Wreszcie mnie olśniło – zrelaksowana romantyczka! A im cieplej na dworze tym bardziej romantyczna. Jeansy są moim pierwszym wyborem, gdy nie mam czasu, siły lub ochoty myśleć w co się ubrać to zawsze na nie trafiam. Ale staram się coraz częściej przygotowywać sobie ubranie wcześniej, żeby nie wyglądać zawsze tak samo.

  9. Katarzyna
    3 maja 2017

    Nie nosiłam jeansu jakieś 5 lat. Bardzo cieszę się, że teraz jest tak szeroki wybór modeli z wysokim stanem – skusiłam się ostatnio na Topshop, 100% bawełny, jestem bardzo zadowolona.