Szafa marzeń – co lubię. Kolory

Szafa marzeń – co lubię. Kolory

Nie przekonuje mnie teoria doboru barw zakładająca, że w zależności od naturalnej tonacji cery, włosów i oczu, można podzielić nas wszystkich na kilka typów kolorystycznych. „Zimne” lub „ciepłe” odcienie odgrywają tu decydującą rolę, przypisując nas do określonej grupy, w obrębie której mają znajdować się kolory pasujące nam bardziej niż wszystkie inne.

Powitanie wiosny. Welur w kolorze shocking pink

10 kwietnia 2013 / Tkaniny / 2 komentarze
Powitanie wiosny. Welur w kolorze shocking pink

Kwiecień to chyba jedyny moment w roku, kiedy zmęczona mokrą i zimną szarością ostatnich miesięcy, chcę zapomnieć o ukochanych zgaszonych kolorach, stylizacjach ton w ton i minimalizmie.

Akryl czyli dywagacje na tematy dzierganej natury

7 kwietnia 2013 / Tkaniny / 2 komentarze
Akryl czyli dywagacje na tematy dzierganej natury

Dzisiaj będzie brutalnie i bez ogródek. Akryl? Żadne udawane wełny, fałszywe mohery i inne sztuczne paskudztwa nie będą mi się kręciły po obejściu, a wstęp do garderoby jest dla nich surowo wzbroniony!

Ulubione wełniane sukienki

27 marca 2013 / Szafa marzeń, Tkaniny / 5 komentarzy
Ulubione wełniane sukienki

Sukienki na chłodniejsze dni, czyli tak naprawdę na więcej niż 240 dni w roku: nasycone, intensywne kolory (całkiem przypadkiem hit ostatniego sezonu: barwy kamieni szlachetnych, rubin i szafir, no, prawie szafir), kobiece fasony podkreślajace sylwetkę

Szafa marzeń – co lubię. Tkaniny, czyli hymn pochwalny na cześć wełny

24 marca 2013 / Tkaniny / 2 komentarze
Szafa marzeń – co lubię. Tkaniny, czyli hymn pochwalny na cześć wełny

Aby stać się posiadaczką garderoby doskonałej muszę odświeżyć i uporządkować troszkę własną wiedzę. Hmm… od czego by tu zacząć? Może od początku? I od podstawowych elementów określających ubranie (tkaniny, kolory, formy, linie, style, detale) oraz jego zawartość (przede wszystkim rozmiary i proporcje).

Z perspektywy… kierownicy. Moda, wygoda i buty

Z perspektywy… kierownicy. Moda, wygoda i buty

Chowam się jak mogę w środku własnego auta wstydliwie manipulując pod kierownicą nogami i butami: prawy but ściągam i zakładam inny, też prawy (prawy mówię, nie lewy!), a potem lewy but ściągam i zakładamy inny, też lewy.  Mylą mi się przy tym własne nogi i własne buty, spódnicę mam pod brodą, rozmazaną szminkę, potargane włosy

Halo

3 marca 2013 / Szafa marzeń / Brak komentarzy

Lubię luksus. Luksus ciszy. Luksus rezygnacji z nadmiaru. Luksus jakości. Kocham szykowne ubrania i piękne tkaniny. Lubię je nosić, dotykać i o nich rozmawiać. No i zawsze wyobrażałam sobie, że życie zaczyna się po czterdziestce. Teraz sama skończyłam 40 lat i… poczułam, że czas podnieść poprzeczkę.