Dlaczego tak trudno o odzież przeznaczoną dla ponadprzeciętnie wysokiego formatu? Przecież wystarczy się rozejrzeć.. gołym okiem widać, że kolejne pokolenia są coraz wyższe. Gdzie ubiera się wysoka kobieta? to kontynuacja naszego cyklu dla pań o koszykarskim wzroście.

Dzisiaj bardzo praktycznie i pożytecznie.

 

 

Gdzie ubiera się wysoka kobieta, czyli ubranie skrojone specjalnie dla wysokiej sylwetki

Rozmiar regular to odzież bazująca na wzroście ok. 168 cm. Rozmiar tall jest pomyślany dla osób powyżej 176 cm. Między 1,68 i 1,86 m wzrostu jest całkiem spora różnica, która nie wyraża się jedynie długością. Ponieważ wszystkie rozmiary (te standardowe i te nietypowe) mają swoją własną linię i swoje własne proporcje, w dobrze skonstruowanej odzieży nie wystarczy przedłużyć rękawa albo dosztukować nogawki.

Przyjrzyjmy się, na przykład kurtce. Czym musi różnić się od pierwszego z brzegu egzemplarza kurtka, która miałaby schlebiać swoim krojem dziewczynie o sylwetce koszykarki? Przede wszystkim:

– poszerzoną linią ramion, pleców i pach;

– zmienioną konstrukcją rękawów, uwzględniającą stosunek przedramienia, łokcia i całej ręki;

– przesuniętym do dołu zarysem talii i bioder;

– powiększonymi kieszeniami, które trzeba dopasować do większych dłoni oraz uplasować od nowa, zgodnie z proporcjami większego ciała.

Poza tym: rozmiarami kołnierza, dopasowanym do odpowiednio większej głowy kapturem, rozmieszczeniem guzików, szerszym od zwykłego podwinięciem brzegu albo dłuższym i głębszym rozporkiem, biorącym poprawkę na zamaszysty krok długonogiej dziewczyny.

 

Jak widzisz, rozmiar 80 (który według tabeli rozmiarów odpowiada rozm. 40 dla wysokiego wzrostu) to nie to samo co rozciągnięta 40-tka. Wydłużenie rękawów bluzek i nogawek spodni to na pewno dobry początek, ale żeby zagwarantować właściwy efekt, trzeba czegoś więcej.

 

 

 

Gdzie ubiera się wysoka kobieta? Marki, sklepy i sposoby

A więc gdzie może ubrać się dorosła dziewczyna, która jest sporo wyższa od przeciętnej rozmiarówki? Będąc wysoką kobietą, masz kilka możliwości uzupełniając zawartość własnej szafy:

 

1. Zajrzyj do firm wyspecjalizowanych w szyciu odzieży dla wysokich kobiet.

W Polsce mamy tallstreet.pl albo ubraniadlawysokich.pl. Zwłaszcza w tej pierwszej podoba mi się profesjonalnie przygotowana strona oraz możliwość dopasowania i dokonania przeróbek w wybranych modelach. Wybór nie jest może oszałamiający, ale znajdziesz tu kilka porządnych basic: białą koszulę, bluzkę z bawełnianego dżerseju z łódkowym dekoltem albo klasyczne, proste spodnie.

 

Gdzie ubiera sie wysoka kobieta: tallstreetGdzie ubiera się wysoka kobieta?  fot. tallstreet.pl

 

 

2. Rozejrzyj się u polskich projektantów i plastyków.

Na przykład na pakamera.pl, dawanda.pl, mostrami.pl albo w showroom.pl. Nie dosyć, że prezentowane tu modele często są pojedynczymi egzemplarzami, ściągniętymi prosto z wybiegu i pleców – zwykle bardzo wysokiej – modelki, to jeszcze w wielu wypadkach możesz skorzystać z usługi szycia na zamówienie (np. u Kasi Zapały albo Moniki Kamińskiej).

 

3. Nie omijaj podczas zakupów działu męskiego.

Szal, sweter albo koszula przeznaczone dla mężczyzny mają często dłuższe wymiary, dlatego nie tylko z łatwością dadzą się zaadaptować do twojej szafy, ale jeszcze prawdopodobnie będą lepszej jakości niż ich odpowiedniki z sekcji damskiej.

 

4. Porównuj długości podane przy opisie produktów.

Sklepy online, coraz częściej oprócz wymiarów ubrania, podają także długość rękawa, długość nogawek oraz rozmiar i wzrost modelki przedstawionej na zdjęciu:

 

Gdzie ubiera sie wysoka kobieta: zalandoGdzie ubiera się wysoka kobieta?  fot. zalando.pl

 

Przyglądaj się zdjęciom i porównuj. Jeśli znajdziesz przypadkiem coś obiecującego, zanotuj sobie od razu taką markę w pamięci, żebyś następnym razem od razu wiedziała od czego zacząć. Na dobry początek kilka podpowiedzi:

  • w Esprit można znaleźć spodnie o bardzo długich nogawkach (jeansy do długości 36, spodnie z materiału do 34), a w młodzieżowej linii Esprit edc oraz w sportowej Esprit Sports bywają bluzki, koszule, swetry oraz odzież wierzchnia z naprawdę długimi rękawami;
  • w Mexx, Vero Moda, Comma albo Gap żakiety i kurtki miewają bardzo długie rękawy;
  • Wrangler, Big Star i Diesel szyją jeansy na długaśne nogi;
  • duńskie marki słyną nie tylko ze swojego na wskroś nowoczesnego wzornictwa, ale również z rozmachu swoich ubrań. Baum und Pferdgarten, by Malene Birger, Noa Noa, Modström albo Day Birger et Mikkelsen to tylko kilka firm, którym powinnaś przyjrzeć się bliżej.

 

5. Uszyj na miarę.

Dobra krawcowa potrafi spełnić wszystkie marzenia, a z jednej pary fantastycznych spodni i tak będziesz miała więcej pożytku niż z kilku „jako takich”.

Jeśli sama umiesz szyć, tym lepiej. Odśwież swoje krawieckie umiejętności – szycie jest odprężającym i bardzo praktycznym hobby, a modele Burdy w rozmiarach dla wysokich pań (72-88) są naprawdę na świetnym poziomie.

 

Gdzie ubiera sie wysoka kobieta: burdastyleGdzie ubiera się wysoka kobieta?  fot. Burdastyle, modele dla pań wysokich (12/2015, mod.101A;  12/2014, mod.105;  11/2015, mod. 116)

 

 

6. Jeżeli nie odstraszają cię zakupy za granicą, przejrzyj ofertę firm, które obok regularnych rozmiarów mają w programie również rozmiary dla pań o niewysokim (petite) i wysokim (long albo tall) wzroście.

Boden, Asos, J.Crew, Top Shop, New Look, Banana Republic, to kilka przykładów. Większość z nich oferuje wysyłkę do Polski (musisz się liczyć z kosztami ekstra), ale niektóre znajdziesz również w galeriach handlowych albo na Zalando.

Skoro rozmawiamy o zakupach online przekraczających granice… Long Tall Sally to działająca na rynku międzynarodowym angielska marka szyjąca wyłącznie dla wysokich kobiet. Warto tu zajrzeć, chociażby po to, żeby nacieszyć oczy, zainspirować się albo napisać maila z pozdrowieniami. No bo dlaczego nie? Tym samym dasz firmie znać, że nie tylko w Niemczech, Francji albo Kanadzie, ale także i w Polsce czekają zainteresowane klientki.

 

 

 

Gdzie ubiera się wysoka kobieta? Wnioski

Po przeczytaniu wpisu „Jak ubrać wysoką kobietę?”, Grażyna (191 cm wzrostu) napisała do mnie tak:

Witam Pani Moniko,

Bardzo dziękuję za artykuł o wysokiej kobiecie. (…) Chcę dodać, że nie mam problemów ze znalezieniem ładnych ubrań. Nawet Bonprix albo sieciówki takie jak H&M mają spodnie o długich nogawkach. Porównując sklepowy asortyment z tym sprzed 10 laty widzę, że coś się dzieje i teraz same musimy przejąć inicjatywę.

Serdecznie pozdrawiam.

 

Zgadzam się z Grażyną i zaraz nasuwa mi się…

Wniosek 1.

Od kilku tygodni siedzę po uszy zagłębiona w temacie. Przeglądam oraz porównuję sklepowe oferty i nie mam wrażenia, żeby dziewczyna o wzroście powyżej 180 cm miała większe problemy ze znalezieniem pasującego ubrania niż powiedzmy, jej niższa, ale obdarzona przez naturę imponującym biustem koleżanka.

Całkiem sporo firm zdążyło się już zorientować, że kolejne generacje są coraz wyższe (nie mówiąc o tym, że łatwiej jest skrócić za długie nogawki czy rękawy niż odwrotnie), więc nie szczędzą tkanin krojąc odzież. Gdy przymierzam szerokie marleny w Massimo Dutti, muszę zawsze podwijać nogawki przynajmniej 2 – 3 razy, a w Cos regularnie widuję bluzki, swetry, kardigany i żakiety o ekstrawaganckich formach, ale i ekstrawaganckich długościach rękawów. Podobne niespodzianki spotykają mnie zresztą podczas zakupów w H&M albo u Ralpha Laurena.

Owszem, kompletując własną szafę nie obejdzie się bez szukania metodą prób i błędów, ale to dotyczy każdej z nas, obojętnie, dużego, przeciętnego czy małego wzrostu. Z mojego punktu widzenia problem leży gdzie indziej i wszystkie dobrze go znamy – jakość ubrań w najniższym i średnim przedziale cenowym pozostawia wiele do życzenia.

 

Wniosek 2.

Zajrzyjmy króciutko do jednego z moich ulubionych sklepów online, Zalando: znajdziemy tu nieprawdopodobny wybór ciuchów w przeróżnych formach i rozmiarach. Oprócz standardowej rozmiarówki mamy tu również wyodrębniony dział dla pań poniżej 160 cm wzrostu Petite, ofertę dla większych rozmiarów (w rozumieniu okrąglejszych, od 44 rozm. wzwyż) Plus Size oraz Modę Ciążową. Bardzo ładnie, tylko że… interesującej nas rozmiarówki dla pań wysokich Tall albo Long, będziemy szukać nadaremno.

Jeden z niemieckich portali zrzeszających osoby o ponadprzeciętnym wzroście, zapytał Zalando, dlaczego nie mają specjalnego filtru ułatwiającego wyszukiwanie odzieży bardzo wysokim kobietom. Oto odpowiedź:

„Niestety, musimy przyznać, że nasz asortyment przeznaczony dla wysokich osób jest bardzo skąpy. Czy i kiedy nadrobimy tę zaległość jest w tej chwili sprawą niewiadomą, która przede wszystkim zależy od popytu. Wraz z rosnącym zainteresowaniem, jesteśmy gotowi rozszerzyć ofertę o ubrania w rozmiarze Long, ale ponieważ w tej chwili takiej tendencji nie ma, nie istnieje również oddzielny filtr wyszukiwania (…)”

 

Co to znaczy? Po pierwsze, najwidoczniej istnieje dużo więcej małych i okrągłych dziewczyn niż tych wysokich. Po drugie: ponieważ oferta i wybór towarów jest regulowana ich popularnością oraz wynikami sprzedaży, nic się nie zmieni, jeżeli nie będziemy pytać, domagać się i interesować (przejmować inicjatywę, jak to ładnie określiła Grażyna).

Obojętnie jakiego wzrostu jesteśmy, Miłe Przyjaciółki.

 

 

Fot. na stronie głównej – zalando.pl (potwornie drogie, ale cudne: aksamitne spodnie z kolekcji Sonii Rykiel o długaśnych nogawkach)

 

Udostępnij
Email this to someoneShare on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on Pinterest


Komentarze

  1. Aga
    26 listopada 2016

    Super wpis, jak zawsze zreszta, taki bardzo praktyczny. Ja sie tutaj z moimi 172 cm nie bede wychylac, ale zgadzam sie jak najbardziej z tym, ze jezeli nie przejmiemy inicjatywy, to nic sie nie zmieni. W dzisiejszej dobie internetu, nie ma juz takich ogromych problemow ze znalezieniem roznych rzeczy (ubran, butow…..itd.), trzeba tylko czasami niezle sie naszukac. A wiekszosci z nas niestety sie nie chce i czekamy na gotowe rozwiazania.
    Do pracy mile Panie, nic samo sie nie zrobi.
    Powodzenia i cierpliwosci zycze.

    • Monika Frese
      26 listopada 2016

      Masz rację, nic się samo nie zrobi. Ale w takim razie, po takiej podwójnej porcji motywacji (z mojej i Twojej strony), zaraz siadam i wystosowuję długaśny mail do Zalando w sprawie wełnianych sukienek, których tak bardzo mi brakuje w ich ofercie.
      Aaa! To może z rozpędu jeszcze jeden, hmm… do Milanówka, Wólczanki czy może lepiej…? :-)

      • Anna O.
        26 listopada 2016

        Moniko, jak zawsze, świetny wpis. Rzeczywiście, nie tylko wysokie panie maja problemy z dobraniem odpowiedniej garderoby, ale to chyba nieuniknione, kiedy producenci starają się szyć dla “uśrednionej” kobiety. Mam dwie przyjaciółki o takim samym wzroście, jak ja i podobnej wadze, ale każda z nas ma inną budowę np. długość przedramienia u mnie i u mojej przyjaciółki różni się o całą długość dłoni!
        Tak samo, jak Ty uwielbiam Zalando, ale też chętnie bym ich poprosiła o dodanie kilku informacji, najbardziej bym chciała, żeby podawali tęgość obuwia, kilka razy zdarzyło mi się odsyłać zamówienie, bo buty były wyjątkowo wąskie, albo wyjątkowo szerokie, czasami można się tego dowiedzieć z opinii klientów, ale nie zawsze. Może rzeczywiście powinnyśmy zacząć pisać? :-) Ale do Milanówka nie ma sensu – wysłałam im maila ponad miesiąc temu z pytaniem o sposób prania ich halek i do dzisiaj nie mam odpowiedzi…

        • Monika Frese
          28 listopada 2016

          Ta “uśredniona kobieta” jest wynikiem badań i pomiarów antropometrycznych, które mają pomóc w ustaleniu najlepszej – z punktu widzenia zdrowia, wygody i funkcjonalności – konstrukcji, np. maszyn, przedmiotów codziennego użytku albo ubrań. Idea zatem jest słuszna i godna pochwały, tylko praktyka (czyli my, z naszymi przedramionami różnej długości albo biustami nieidentycznej wielkości) jakoś tak kuleje :-)

          Z Zalando na pewno warto i trzeba spróbować, bo to jest firma nastawiona na pierwszorzędną obsługę rynku. Szkoda, że nie można tego samego powiedzieć o Milanówku – niestety, nie jesteś pierwszą osobą Aniu, której próby kontaktu ze spółką Jedwab Polski spełzły na niczym… ech, i jak tu polecać rodzimych handlowców?

          P.S. Dzianinę jedwabną wrzuca się do pralki, pranie delikatne (jak ręczne) 30°C i już. Oczywiście musisz najpierw sprawdzić co jest napisane na metce, ale jeżeli stoi na niej coś innego, to niech lepiej taka halka zostanie w sklepie.

  2. Makosza
    26 listopada 2016

    Dobrze, że są producenci, którzy rozumieją, że kobiety są różne, jedne duże drugie małe, jedne szerokie i małe a inne szczuplutkie i do nieba.

    • Monika Frese
      26 listopada 2016

      Są. Naprawdę można ich znaleźć.
      Wiesz, że istnieją również oficjalne tabele rozmiarów, które bardzo dokładnie dzielą panie nie tylko na wysokie, średnie i drobne, ale do tego jeszcze przeciętnie-, szczupło- i szerokobiodrzaste? Ich lektura to prawdziwa przyjemność, więc aż szkoda, że mało kto robi z nich użytek. Ubrań, np. w szerokobiodrzastym rozmiarze petite, próżno szukać na sklepowych wieszakach.

      • galeria61
        27 listopada 2016

        Moniko, a gdzie można znaleźć takie tabele producentów, a ściślej rzecz ujmując – kto tak szyje?

        • Monika Frese
          28 listopada 2016

          Właśnie o to chodzi, że chyba nikt. Wszyscy chcą produkować to, co sprzedaje się w największej ilości.

  3. Katarzyna
    26 listopada 2016

    To bardzo wazne, co napisalas – dobry wyglad wymaga duzej ilosci czasu badz pieniedzy. I bez naszego wkladu nie mozna liczyc na dobre rezultaty.

    A COS ma faktycznie dlugie rekawy- przy moich 162 to odczuwam, ale lubie takie zanadgarstkowe dlugosci w swetrach :)

    • Monika Frese
      26 listopada 2016

      Dzięki Katarzyno, właśnie sobie podśpiewuję pod nosem “dziewczynyyy, weźmy w końcu sprawy we własne ręce!” :D

  4. www.ŻyciePodPalmami.pl
    27 listopada 2016

    Mam ten sam problem od dzieciństwa – choć nie jestem bardzo wysoka. Warto dodać, że Abercrombie również robi odzież na wysokich, domyślnie. Tzn wszystkie swetry.kurtki jakie u nich kupowałam mają baaardzo długie rękawy.

    Mnie dziwi, że tak mało szyjemy. Przecież nie ma nic cenniejszego niż idealnie leżące ciuchy. A krawcowe w Polsce wcale nie są drogie. W dodatku mamy wtedy kontrolę nad jakością, materiałem. Jedne porządne spodnie za 500zł zamiast 10, które “wkurzają” bo coś nie leży po 120każda para :)

    • Marrus
      27 listopada 2016

      Prawda, prawda. Mamy w Polsce zdolne krawcowe z pasją, dajmy im zarobić, doceniajmy je, nie pozwólmy, żeby nieetyczne koncerny zepchnęly ten zawód do lamusa.
      Ja głęboko wierzę, że produkt tworzony z pasją do rzemiosła ma wspaniałą energię miłości, w przeciwieństwie do energii jaka bez wątpienia wytwarza się w workshopach.
      Ostatnio rozmawiałyśmy z koleżanką że ubrania tworzone przez niejaką Monikę F. :) muszą mieć ogromny ładunek energetyczny, tkaniny dopieszczone wzrokiem pełnym miłości i czułym dotykiem, klientka widziana jako piękna kobieta i fasony dyktowane nie przez trendy a z miłości do piękna ciała i w ogóle z miłości do piękna. To się musi nosić na zdrowie!

      • Monika Frese
        28 listopada 2016

        Kiedy wzruszenie ściska gardło, nie wiadomo co powiedzieć, ale po prostu muszę się wtrącić:
        niecodzienna refleksja i przepiękny komplement… za oba bardzo Ci dziękuję, Marrus :-)
        Monika F.

    • Monika Frese
      28 listopada 2016

      Katarzyno, zawsze będę namawiała do korzystania z usług rzemieślników, ale wiem, jak czuje się ktoś, kto pierwszy raz przekracza próg pracowni krawieckiej. Niepewność, setki pytań, które kłębią się w głowie, zażenowanie związane z obnażeniem się przed obcą osobą… Szycie na miarę to również intymność. Nie wystarczy znaleźć dobrą krawcową, chemia też musi się zgadzać :-)

      P.S. Dzięki za kolejny adres do naszego “wysokiego” zestawu.

  5. Marrus
    27 listopada 2016

    Świetny post i cenne porady, jak zwykle oczywiście:)
    Wpadła mi w oko biała koszula z tallstreet.
    Dotąd sądziłam, że nie znoszę taliowanych koszul, że są niewygodne co do zasady, ale właśnie wyobraziłam sobie taką koszulę nieciągnącą się pod pachami, długą, z długimi rękawami, w której można podnieść ręce w górę bez obawy że główki rękawów zeskoczą z ramion, a wcięcie w talii zatrzyma się na biuście (albo nie, he he) i… nabrałam ochoty na taką! Męskie, proste koszule są świetne, ale dobrze dopasowana taliowana pewnie jest ekstra.

    • Monika Frese
      28 listopada 2016

      Niewygodna to nie, chociaż bluzka koszulowa z zaszewkami, które dopasowują ją do ciała, z zasady nie pozwala na taką samą swobodę ruchów jak obszerna koszula męska.
      Jeżeli zdecydujesz się na przymiarkę, nie zapomnij proszę podzielić się z nami wrażeniami. Cześć :-)

  6. Ewelina
    28 listopada 2016

    Jako osoba o wspomnianym wzroście 168 cm potwierdzam, że jeśli chodzi o “długość” ubrań (rękawy i nogawki) to faktycznie mainstreamowe/sieciówkowe ubrania są akurat. Jednakże… albo mi się wydaje (albo mam jakieś skrzywienie) albo długość bluzek/swetrów jest niewystarczająca. Ubrania są jakieś “krótkie”, mają krótkie tułowia, zwłaszcza bawełniane bluzki. Właściwie mam tu na myśli ubrania z serii Basic w H&M i Zarze. Co chwila muszę je poprawiać, żeby nie świecić nerkami. Piorę w zalecanej temperaturze, więc to raczej nie kwestia kurczliwości. Hmm…

    Eh, nie tylko kobiety petite i wysokie ale też “średniaki” mają swoje zastrzeżenia do producentów;) Może faktycznie tylko krawiec albo samodzielne szycie jest odpowiedzią na wszystkie “ubraniowe” bolączki;)

    • Monika Frese
      28 listopada 2016

      Na pewno te jakościowo – dopasowywaniowe :-)

    • Asia
      1 grudnia 2016

      Oh, właśnie! Przykrótkie bluzki, sweterki, topy… znam to :) teraz zwracam na to większą uwagę i już sporej ilości rzeczy pozbyłam się ze względu na długość.