Pranie chemiczne bez tajemnic

21 lutego 2014 / Prosto z atelier / 22 komentarze
Pranie chemiczne bez tajemnic

Pytanie o to, jak utrzymać swoją garderobę w doskonałej formie, zaprząta mnie od zawsze. Co prawda ilość moich własnych, idealnych i perfekcyjnych sztuk można byłoby policzyć na palcach obu rąk, ale i tak staram się wykorzystać każdą okazję, żeby podrążyć temat głębiej. Dlatego dzisiaj: pranie chemiczne.

Kompromis? Nie, dziękuję

25 stycznia 2014 / Prosto z atelier / 10 komentarzy
Kompromis? Nie, dziękuję

Nie lubię słowa “kompromis”.  Zwłaszcza jeśli chodzi o ubrania. Dlatego w oczekiwaniu aż mój wymarzony płaszcz w końcu skończy się szyć, zakładam wysłużoną parkę i idę… uśmiechając się na myśl, jak pięknie będę już niedługo wyglądała.

Dlaczego tak marźniesz kochanie? Testujemy płaszczową wełnę

18 stycznia 2014 / Prosto z atelier / 13 komentarzy
Dlaczego tak marźniesz kochanie? Testujemy płaszczową wełnę

Zimno, mokro i podwiewa. Albo mrozi, ziębi i zamraża. Typowa zima, charakterystyczna dla naszego zmiennego, kapryśnego klimatu. W taką pogodę chciałabym mieć na sobie długi, ciepły, szczelnie owijający kokon. Najlepiej w postaci pięknego płaszcza. Koniecznie z lekkiej, przytulnej i szlachetnej wełny.

W cieple Kominka: noworoczne przemyślenia

8 stycznia 2014 / Prosto z atelier / 9 komentarzy
W cieple Kominka: noworoczne przemyślenia

Ferie zimowe już dawno się skończyły, goście porozjeżdżali się do domów, a po pierogach z kapustą i grzybami zostało tylko mgliste wspomnienie, ale błogie lenistwo nie chce mnie opuścić. Przedłużmy jeszcze troszkę chwile boskiego „nicnierobienia” i porozmawiajmy niespiesznie o noworocznych zamierzeniach i planach.

Diabeł tkwi w detalu, cz.II. Podszewka

22 grudnia 2013 / Prosto z atelier / 13 komentarzy
Diabeł tkwi w detalu, cz.II. Podszewka

Charakterystyczne elementy wypracowanego, krawieckiego stylu wymagają znajomości rzemieślniczych technik kroju i szycia, a także, co nie mniej ważne – czasu. Miękkie linie modelujących cięć, wypracowane zaszewki, krojenie tkanin po skosie, dopasowują tkaninę do linii kobiecych zaokrągleń, podkreślając ich urodę oraz dbając o naszą wygodę i doskonałe samopoczucie.

Migotliwie, połyskliwie. Aplikacje

13 grudnia 2013 / Prosto z atelier / 11 komentarzy
Migotliwie, połyskliwie. Aplikacje

Siedzi sobie człowiek i cieszy się jak dziecko. Niby pracuje, ale tak naprawdę dłubie i skubie, pracowicie wycina i godzinami upina, próbując wymyślić najładniejszą z możliwych „przypadkową” symetrię. Potem już tylko pół dnia cierpliwego naszywania i gotowe! Śliczne, prawda?

Juhuu, nowe próbki tkanin!

15 listopada 2013 / Prosto z atelier / 10 komentarzy
Juhuu, nowe próbki tkanin!

Dzisiaj miał być dalszy ciąg dzianin, ale… przyszły nowe próbki tkanin! Cieszę się zawsze jak dziecko, kiedy zamówione wzory wreszcie do mnie docierają i przedłużam radosne oczekiwanie aż do wieczora, kiedy z filiżanką herbaty będę mogła w spokoju oglądać, namyślać się, dopasowywać i wybierać.

Odkrycie roku? A może higieniczna porażka?

13 listopada 2013 / Prosto z atelier / 8 komentarzy
Odkrycie roku? A może higieniczna porażka?

Moja babcia, mistrzyni igły, po której prawdopodobnie odziedziczyłam te i inne talenty, zwykła była wszywać w zagłębienie pachy sukien i bluzek płaskie, bawełniane poduszeczki chroniące wrażliwą tkaninę przed wstydliwymi plamami.